Numer 2(380)    Luty 2017Numer 2(380)    Luty 2017
fot.Andrzej Karpowicz
Przegląd Prawosławny znów zagrożony
Eugeniusz Czykwin, Anna Radziukiewicz
Nasza redakcja po raz drugi w swojej historii znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Od tego, czy znajdziemy z niej wyjście, zależy dalszy los miesięcznika.
Żaden z kierowanych do mniejszości periodyków nie jest w stanie utrzymać się z własnych środków, pochodzących ze sprzedaży. Redakcje tych czasopism mają bardzo ograniczone możliwości pozyskiwania środków z innych źródeł. Ponieważ czasopisma te pełnią niezwykle istotną rolę w podtrzymaniu tożsamości kulturowej mniejszości, ich wydawanie wspierane jest przez państwo. Obowiązki państwa w tym zakresie wynikają z zapisów Konstytucji, ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym i ratyfikowanych przez Polskę konwencjach międzynarodowych. Decyzje co do podziału środków do 2005 roku podejmował Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a po tej dacie Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji. Środki są dzielone według ustalonych przez ministra kryteriów, a wnioski o dotacje oceniane są przez komisję. Poczynając od 1990 roku, z wyjątkiem lat 2006-2007, i nasz Przegląd otrzymywał, niewielkie w porównaniu do innych redakcji dofinansowanie – w 2016 roku było to 60 tys. zł.
W grudniu ubiegłego roku Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji podjął decyzję o całkowitym pozbawieniu naszej redakcji dotacji, przeznaczonej na wydawanie dodatku Sami o Sobie. Choć otrzymane przez nas dofinansowanie (80 tys. w 2015 roku) było jednym z najniższych spośród pism mniejszości, minister, bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia, zmniejszył je w 2016 roku o 20 tys. zł, a na 2017 rok, także bez podania przyczyny, nie przyznał żadnego. Wszystkie inne, a jest ich ponad dwadzieścia, kierowane do mniejszości czasopisma otrzymały dofinansowanie na ubiegłorocznym, a nawet wyższym, poziomie. Podajemy w tysiącach złotych:
Rada Programowa Tygodnika „Niva” – 495,
Tygodnik Niemców w Polsce „Wochenblatt.PL” – 411 500,
Ukraińskie „Nasz Słowo” – 420,
Litewski dwutygodnik „Aušra” – 240,
Żydowski dwumiesięcznik „Midrasz” – 155,
Kaszubska „Pomerania” – 210,
Miesięcznik Słowaków „Zivot” – 154,
Białoruski miesięcznik „Czasopis” – 160,
Ukraiński dwumiesięcznik „Nad Buhom i Narwoju” – 115.
Choć Przegląd Prawosławny w porównaniu z wyżej wymienionymi tytułami cieszy się największą popularnością – a to według kryterium ministerstwa stanowi główną przesłankę przyznawania dotacji – to właśnie nam i tylko nam dotację cofnięto. Podobną decyzję w 2006 i 2007 roku podjął ówczesny wiceminister, poseł z naszego województwa, Jarosław Zieliński. Ponieważ PP spełnia wszystkie wymagane przez ministerstwo kryteria, a suma, o którą prosiliśmy, to zaledwie ułamek jednego procenta z ponad 16 mln złotych, przeznaczonych w tegorocznym budżecie na wspieranie kultury mniejszości, trudno się oprzeć wrażeniu, że krzywdząca nasze środowisko decyzja ministra miała inne, pozamerytoryczne, przesłanki.
Zgodnie z informacją na internetowej stronie ministerstwa mogliśmy, co uczyniliśmy, zwrócić się o ponowne rozpatrzenie wniosku (tekst na str. 39-40). Jeżeli minister decyzji nie zmieni, musimy pilnie znaleźć sposób pokrycia powstałej w naszym budżecie dziury. Nie będzie to łatwe.
Wszelkie możliwości oszczędności na płacach dziennikarzy, które i tak zbliżone są do najniższej krajowej, na kosztach prac redakcyjnych, także tych związanych z dystrybucją i obsługą księgową, poczyniliśmy już w 2013 roku, kiedy to po wycofaniu się Fundacji Ekumenicznej Tolerancja ze współwydawania Przeglądu groziła nam likwidacja redakcji. Wówczas to wy, Szanowni Czytelnicy, przyszliście nam z pomocą, a wasze indywidualne ofiary i wpłaty jednego procenta pozwoliły nam zgromadzić środki na zakup papieru na całoroczny druk PP. Otrzymaliśmy wówczas także wsparcie moralne, co dało nam siły do ratowania Przeglądu. Dziś także o to wsparcie prosimy. Choć wiemy, że większość naszych Czytelników do ludzi zamożnych nie należy, to – choć z bólem – postanowiliśmy o 1 zł podnieść cenę Przeglądu Prawosławnego. Pozwoli to pokryć część powstałego po decyzji ministra deficytu. Prosimy też o dar jednego procenta, a także o zachęcenie do jego przekazania waszych bliskich i znajomych.
Przez 32 lata istnienia staraliśmy się pisać o sprawach ważnych – naszej wierze, historii, kulturze i tradycjach. Szanując innych, broniliśmy świętego prawosławia i dziedzictwa przed tymi, którzy chcieliby zepchnąć naszą społeczność na margines, do skansenu. Pisaliśmy o trudnych, niekiedy tragicznych, momentach w naszej wspólnej przeszłości z polsko-katolicką większością. Zapewne dlatego nie mogliśmy i nie możemy liczyć na obiektywną, równorzędną z innymi środowiskami, ocenę przez rządzących.
I choć pieniędzy mało, przyjaciół mamy wielu. To największy nasz skarb. Od nich słyszymy – pozostańcie sobą, piszcie prawdę, nie poddawajcie się.
Ufamy, że dzięki Waszej, Szanowni Czytelnicy Przeglądu, życzliwości i pomocy, za którą serdecznie dziękujemy i o którą prosimy, pokonamy i obecne trudności.
I co ważne, kupujcie nasz Przegląd, bo wpływy ze sprzedaży to najstabilniejsze źródło utrzymania pisma. I to możliwość mówienia wlasnym głosem, a nie według ustalonej z zewnątrz tzw. narracji.

Eugeniusz Czykwin
Anna Radziukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token