Numer 2(380)    Luty 2017Numer 2(380)    Luty 2017
fot.Andrzej Karpowicz
Prawosławie na świecie
oprac. Ałła Matreńczyk
Atos
Grecja ginie!
Fragmenty artykułu ihumena atoskiego monasteru Dochiar, archimandryty Grigorija, opublikował Agionoros.ru.
„Wysławiana i wspaniała Grecjo! Przybrzeżno skało, o którą wiele wieków rozbijały się fale, ale nie były w stanie poruszyć jej z miejsca… Wysoka góro, która pokazała ludzkości, jak myśleć i żyć. Ognisko, wokół którego zbierali się ludzie, żeby się ogrzać. Przy twoim stole piły wino wszystkie narody.
Już dawno Grecja stała się obiektem grabieży, pseudokulturalni ludzie bez ustanku kradną to, co stworzył grecki geniusz. Ich muzea i domy pełne są owoców prac greckiego narodu. Gdziekolwiek znalazłbyś się w Europie, „potkniesz się” o grecką kulturę.
Z takim samym mistrzostwem i znawstwem przedłużyła antyczny okres prawosławna chrześcijańska cywilizacja Romejów. Kiedy cywilizowani Europejczycy jedli jeszcze rękoma, nasi przodkowie rzeźbili ikonostasy i pisali święte ikony. Ich prace jubilerskie, architektura wywoływały zachwyt.
Ten statek naszych ojców po walce przechylił się na bok. Nienawiść biesów, zawiść i nieprzychylność zaatakowały piękny żaglowiec i dzisiaj już wyraźnie słyszymy słowa kapitana z mostku: – Statek za chwile spocznie na dnie. Wszyscy, którzy umieją pływać skaczcie do wody i płyńcie, żeby nie utonąć razem z nim.
Do katastrofy doszło z powodu burzy wywołanej przez obce kraje czy nas samych? Pozwólcie poinformować was, że tej katastrofie jesteśmy sami winni, ponieważ zaprosiliśmy do kierowania naszym statkiem bezbożnych i antychrześcijańskich kapitanów. Nasi przodkowie przeżyli z krzyżem w ręku, dzięki temu trzymamy się i my. Kiedy nasze dzieci bezkarnie palą grecką flagę, pod jaką flagą będzie płynąć statek Grecja? Kiedy wypłynie na otwarte morze, kto uzna jego narodową przynależność?
Zrzućcie z siebie łańcuchy i wykrzyknijcie: „Potrzebny nam jest Chrystus i Grecja!”. Grecy, rozpocznijcie świętą wojną i wypędźcie każdego kto dokonuje diabelskiego dzieła w naszym ociekającym krwią kraju. Tak dłużej być nie może, czuwajcie i nie śpijcie. Koniec jest już bliski i to nie koniec świata, a koniec naszej Grecji”.

Betlejem

Restauracja bazyliki
Trwa restauracja skarbów sztuki religijnej we wzniesionej przez Konstantego Wielkiego w IV wieku betlejemskiej bazylice Narodzenia Chrystusa.
Świątynia otaczana jest czcią przez wszystkich chrześcijan, a prawie milion odwiedzających ją co roku pielgrzymów i turystów czyni z niej najsłynniejszą budowlę w Autonomii Palestyńskiej na zachodnim brzegu Jordanu.
Obecnie świątynia znajduje się we wspólnym władaniu Greckiej Prawosławnej Cerkwi, Syryjskiej Prawosławnej Cerkwi, Kościoła Rzymskokatolickiego i Ormiańskiej Apostolskiej Cerkwi, z których każda ma tu swoje wspólnoty monastyczne. Od 2013 roku w bazylice trwają prace restauracyjne, prowadzone głównie przez włoskich specjalistów z firmy Piacenti, którzy otrzymali specjalne zezwolenie od władz palestyńskich, umożliwiające – mimo kulturowo-religijnych różnic – ich prowadzenie.
– Dla każdego prawdziwie wierzącego człowieka to święte miejsce, Boże Dziecię przyszło na ten świat w jaskini, która rzeczywiście istnieje pod tą świątynią – mówi Giammarco Piacenti, kierownik ekipy – To miejsce od tej pory zawsze było czczone i ochraniane z wielkim nabożeństwem i dlatego, oprócz bezcennej świętości, ma także jeszcze ogromną historyczną i archeologiczną wartość.
Od trzech lat około 170 specjalistów z uporem pracuje nad restauracją sklepień, drewnianych nadsłupi i ścian świątyni. Podczas prac udało się im odkryć siódmego, wykonanego w technice mozaiki, anioła, a w sumie oczyścili i odrestaurowali ponad milion drobniutkich kolorowych płytek mozaikowych przedstawień. – Ta ciężka praca została wykonana dzięki wspólnej pracy wielu specjalistów z różnych firm i krajów i wszyscy wnieśli do niej swoje doświadczenie i umiejętności – podkreśla Piacenti.
Świątynia została zbudowana na polecenie cesarza Konstantego, ale w VI wieku podczas kolejnej wojny uległa zniszczeniu. W 565 roku, na rozkaz bizantyńskiego cesarza Justyniana, wzniesiono kolejną bazylikę, a jaskrawe mozaiki na jej ścianach pojawiły się trochę później, w XII wieku. – Konstrukcja poprzecznej nawy jest doskonałym i zadziwiającym wzorem architektonicznej sztuki, a nie mniej wartościową sztukę widzimy w mozaikach, kolumnach, kapitelach i nadsłupiach tej starożytnej świątyni – mówi restaurator.
Przez wiele stuleci przesiąkająca woda mocno uszkodziła zarówno konstrukcję, jak i bogate zdobnictwo. W 2012 roku świątynia otrzymała status obiektu światowego dziedzictwa i na mocy decyzji ONZ wpisana została na listę zagrożonych budowli, co było desperacką próbą ocalenia jej przed postępującym zniszczeniem. Ale w dalszym ciągu mało kto rozumie, jaki to cud że bazylika w ogóle dotrwała do naszych czasów po tylu najazdach, wojnach i katastrofach naturalnych, które nawiedziły ten region podczas minionych stuleci. – Ta świątyni to prawdziwa twierdza, która oparła się wielu najazdom i piętnastu strasznym trzęsieniom ziemi i tylko jakimś cudem przetrwała do naszych czasów – podkreśla Giammarco Piacenti.
Ukończono już dwie trzecie zaplanowanych prac. Teraz poszukuje się środków na restaurację 50 kolumn świątyni i podłogowej mozaiki, a także instalację oświetlenia i systemu przeciwpożarowego. Prace finansowane przez wiele krajów, m.in. Niemcy, Włochy, Turcję, Maroko i Watykan, powinny dobiec końca w 2019 roku.

Bułgaria

Nobel dla Cerkwi
Za uratowanie 48 tys. bułgarskich Żydów z obozów śmierci podczas II wojny światowej Bułgarska Cerkiew Prawosławna została nominowana do pokojowej Nagrody Nobla. Jej kandydaturę zgłoszono na początku stycznia 2017 roku z inicjatywy byłego ministra zdrowia Izraela, generała Efraima Snecha, profesora prawa na uniwersytecie w Hajfie Mosze Keszeta i adwokata Mosze Aloni. Kandydaturę podpisało ponad dwustu ocalonych przez bułgarską Cerkiew żyjących Żydów.
Podczas drugiej wojny światowej wiele osób z wyjątkowym heroizmem, narażając własne życie, ratowało obywateli żydowskiego pochodzenia przed śmiercią, ale bułgarska Cerkiew była jedyną organizacją religijną na kontrolowanym przez Hitlera terytorium, która otwarcie i oficjalnie sprzeciwiała się holokaustowi.
Na szczególne podkreślenie zasługuje postawa episkopatu Bułgarskiej Prawosławnej Cerkwi z egzarchą Stefanem na czele i członkami synodu, metropolitami widinskim Neofitem, wraczańskim Paisjuszem i Płowdiw Kiryłem, późniejszym bułgarskim patriarchą. Wszyscy oni odegrali wiodącą rolę w uratowaniu żydowskich wspólnot w swoich diecezjach.
Kto zostanie laureatem pokojowej Nagrody Nobla, dowiemy się w październiku. Przypomnijmy, że bułgarska Cerkiew do tej nagrody nominowana jest już po raz drugi. Pierwszy raz jej kandydatura została zgłoszona przez Laczezara Toszewa, zastępcę kierownika stałej delegacji bułgarskiego parlamentu w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, w 2013 roku z okazji 70 rocznicy uratowania bułgarskich Żydów. – W ten sposób Cerkiew, broniąc innowierców, ryzykowała swoją własną przyszłością – powiedział bułgarski polityk.
Obecna powtórna nominacja wyszła ze strony Izraela i uzyskała mocne poparcie ze strony bułgarskiej wspólnoty tego kraju.

Czarnogóra

Mocne słowa metropolity
Dzisiejszą Czarnogórą rządzi grupa wiejskich bogaczy, którzy ograbili ją, wzbogacając się w ciągu jednego dnia, powiedział po noworocznym molebniu metropolita czarnogórski i primorski Amfilochij.
Ich dziadowie niszczyli miejscową burżuazję, a oni sami się nią stali i budują przyszłość na zdobyczach i bratobójstwie.
Zdaniem metropolity południowosłowiański komunizm jako idea poniósł klęskę, był pozbawiony bowiem Bożego błogosławieństwa i opierał się na zabójstwie Boga w człowieku. Dlatego wszystko, co było zrobione przez jej synów, zostało odebrane i rozgrabione.
Metropolita Amfilochij po raz kolejny porównał NATO i nowy światowy porządek ze znanymi totalitarnymi reżimami, podkreślając że te systemy korzystają z tych samych metod, bombardowań Serbii i Czarnogóry i odłączenia Kosowa i Metochii.
Metropolita nazwał uznanie niepodległości Kosowa za największą i najstraszliwszą zdradę Czarnogóry.

Rosja

Wspominając
św. Piotra metropolitę
Uspienski Sobór to dzieło św. Piotra, metropolity moskiewskiego. Modlimy się w świątyni jego nadziei, modlimy się w świątyni, którą ustanowił główną katedrą biskupa całej Rusi – powiedział patriarcha Kirył 3 stycznia po Liturgii w Uspienskim Soborze Moskiewskiego Kremla, w dzień pamięci św. metropolity moskiewskiego Piotra.
– Całemu służeniu świętego biskupa Piotra towarzyszyła walka o duchową i polityczną jedność Rusi – podkreślił hierarcha. – Swiatitiel urodził się na Wołyniu, po wstąpieniu na kijowską katedrę i przeniesieniu jej do Włodzimierza, uświadomił sobie, że dla zachowania jedności Rusi będzie korzystniej, żeby miastem – siedzibą głównej katedry stała się Moskwa i dokonał tego wielkiego dzieła. Bez swiatitiela Piotra nie byłoby Moskwy jako stolicy całej Rusi. To on był duchowym założycielem stolicy. Nie księstwa, które wcześniej było słabe i niewiele różniło się od innych, a prawdziwej stolicy, przecież tam gdzie było duchowe centrum, ustanawiano także centrum polityczne.
I dzisiaj, kiedy wiele sił po raz kolejny stara się rozerwać duchową przestrzeń Rusi, kiedy zwracają się nawet do patriarchy konstantynopolitańskiego z żądaniem oddzielenia ich od siedziby głównej katedry – Moskwy, kiedy próby podziału Rusi starają się jeszcze pogłębić także cerkiewnym raskołem – dzisiaj zanosimy naszą modlitwę do swiatitiela moskiewskiego Piotra. On tę modlitwę przyjmuje i słyszy, jak być może nikt ze świętych ugodników, dlatego że całe jego życie było poświęcone zachowaniu jedności świętej Rusi, pokonaniu rozbieżności kniaziów, zbieraniu ruskiego ducha, umocnieniu ruskiego prawosławia. Oto dlaczego zawsze tak uroczyście w dzień jego śmierci sprawujemy Liturgię w Uspienskim Soborze Moskiewskiego Kremla, gdzie spoczywają jego relikwie. Niech Pan jego modlitwami ochrania ziemię ruską, niech Pan chroni Cerkiew rosyjską i wiarę prawosławną – podkreślił patriarcha Kirył.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Na podstawie pravoslavie.ru
i sedmitza.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ruAtos

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token