Numer 3(381)    Marzec 2017Numer 3(381)    Marzec 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Inspektorowi skarbowemu Marko N. o wychowaniu starych i młodych
tłum. Vladan Stamenković
Pisze Pan o swojej miłości do dzieci ze względu na okazywaną przez nie wdzięczność, która u osób starszych jest dość przytępiała. Podaje Pan przykłady. Ja także wymienię chociażby jeden.
Izydor, metropolita petersburski, często opowiadał o tym, że jako dziecko musiał chodzić boso. Jakiś człowiek o imieniu Piotr zlitował się nad nim i kupił mu za pięć kopiejek postoły (łapcie) z kory lipowej. To małe dobrodziejstwo tak silnie utrwaliło się w pamięci Izydora, że później przez pięćdziesiąt lat, jako świaszczennik i władyka, wspominał podczas nabożeństw swojego dobroczyńcę Piotra.
Dalej pisze Pan, że właśnie z powodu tej miłości do dzieci Pan współ- czuje im, ponieważ nadeszły ciężkie czasy dla dzieci, dla duszy dziecięcej, dla charakteru dziecięcego. Zewsząd zgorszenie. Niepewności i sprzeczności jak zimne wiatry uderzają w dzieci w domu, w szkole, na ulicy. Nie tylko dlatego, że na lekcjach prezentuje się dzieciom całkowicie sprzeczne teorie o życiu, zachowaniu, rodzinie, ojczyźnie, ale wywołuje się w dzieciach zamieszanie podawaniem sprzecznych przykładów. Więc chciałby Pan, aby zostało wymyślone jakieś specjalne wychowywanie tylko dla dzieci, które ochroniłoby je przed współczesnymi grzechami i zgorszeniami.
Powiedział nam Chrystus: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Tak więc Chrystus podkreśla większą potrzebę wychowywania osób starszych aniżeli dzieci. Wskazuje sposób, w jaki starsi powinni być wychowywani. Bardzo prosty sposób – wzorując się na dzieciach. Ale i powiedział On również, w jaki sposób powinny być wychowywane dzieci. Znowu bardzo prosto: „Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie”. Niechaj tylko przyjdą do Chrystusa, a cała reszta będzie Jego dziełem. A jedynym zadaniem rodziców pozostanie, aby nie przeszkadzali dzieciom przyjść do Chrystusa.
Tak więc pozwólcie dzieciom zbliżyć się do Chrystusa i pozwólcie starcom zbliżać się do dzieci. W obecności Chrystusa, swojego największego Przyjaciela, dzieci nie tylko się nauczą, ale również będą silniejsze. Bowiem Chrystus nie tylko naucza, ale również daje obfitą siłę duchową, aby dzieci mogły wykorzystać to, czego się nauczą.
Chrystus jest Wieczną Młodością. Ta Wieczna Młodość przywołuje dzieci, aby dać im siłę, żeby nie postarzały się duchem, lecz na zawsze pozostały młode, żwawe i radosne. Jednymi słowy – mądrość wychowywania dzieci przez Chrystusa sprowadza się do tego, aby dzieci na zawsze pozostały dziećmi i nie przemieniły się w starców.
Przeciwieństwem tej mądrości jest szkolne, scholastyczne wychowywanie, które z całej siły stara się z dzieci jak najszybciej zrobić starców, aby im wskazać starców jako przykład, wpoić im starcze myśli do głowy, zmarszczyć im serca starczym sceptycyzmem i pesymizmem. Zamiast procesu, w czasie którego starcy stają się dziećmi – starcy od małego usiłują z dzieci zrobić starców. I w ten sposób ani sami nie wchodzą do Królestwa Chrystusowego, ani nie pozwalają dzieciom do niego wejść. Stąd głosy z różnych stron Europy, że młodzież jest w stanie rozpaczy.
Niechaj Chrystus pobłogosławi i odmłodzi europejską młodzież.

tłum. Vladan Stamenković
Listy Misjonarskie wydał hajnowski Bratczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token