Numer 3(381)    Marzec 2017Numer 3(381)    Marzec 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Nim powstanie duży słownik
Dorota Wysocka
Od dawna w różnych związanych z Cerkwią kręgach postulowano uporządkowanie i ujednolicenie tej dziedziny. Wskazanie, które określenia są właściwe, które tolerowane, a które niedopuszczalne. Inspiracją były prace działającego przy Radzie Języka Polskiego Zespołu Języka Religijnego, a zwłaszcza opublikowana w 2011 roku przez ks. prof. Wiesława Przyczynę i prof. Renatę Przybylską „Pisownia słownictwa religijnego”.
Dwa lata temu, w marcu 2015 roku, spotkali się w Białymstoku wydawcy literatury prawosławnej i wśród innych problemów podnieśli i ten – braku ważnego narzędzia, ujednoliconego słownika prawosławnej terminologii w języku polskim. Na postulatach się nie skończyło. Powołano zespół i rozpoczęto intensywną pracę.
Wspomniany zespół to władyka Jakub, o. Jerzy Tofiluk, o. Marek Ławreszuk, o. Włodzimierz Misijuk i Jarosław Charkiewicz. Ponad rok spotykano się, dyskutowano, przedstawiano propozycje, konsultowano z lingwistami, teologami i innymi specjalistami, a pod koniec 2016 roku przedstawiono efekt tych działań, niewielką objętościowo, ale bogatą treściowo książkę „Specyfika polskiej terminologii prawosławnej. Koncepcja normatywizacji pisowni”, wydaną przez Uniwersytet w Białymstoku.
Autorzy od razu zastrzegają – to nie etap końcowy ich trudu, a dopiero wstępny, zaproszenie do dyskusji oby jak najszerszego grona czytelników, przyczynek do opracowania w przyszłości obszernego słownika polskiej terminologii prawosławnej.
Książkę przedstawiono na spotkaniu o. prof. Marka Ławreszuka, przewodniczącego kolegium redakcyjnego i innych jego członków ze słuchaczami Wszechnicy Kultury Prawosławnej. Wzbudziła duże zainteresowanie.
Jako chyba pierwszy pojawił się problem: jesteśmy Cerkwią czy Kościołem prawosławnym? Głosy z sali dowodziły, że jednak Cerkwią i tego określenia należy używać we wszystkich sytuacjach. Autorzy, zastrzegając że są to terminy równoważne, przychylili się jednak do Kościoła. Zwrócili uwagę, że oficjalna, urzędowa nazwa prawosławnej wspólnoty to Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, że tylko taka jest używana w aktach i innych dokumentach, że przez rzymskokatolicką większość nazwa Cerkiew może być odczytywana jako nieKościół, Kościół ułomny. To w istocie problem wart dogłębnego przemyślenia i rozwiania wszelkich wątpliwości. Zespół redakcyjny PP już dawno zdecydował się konsekwentnie pisać Cerkiew, Kościół pozostawiając jedynie w cytowanych pismach oficjalnych.
Autorzy podkreślili jednocześnie, że prawosławna świątynia to zawsze cerkiew.
Rozbieżność między określeniem urzędowym a używanym przez większość wiernych dotyczy też terminów klasztor i monaster. W oficjalnych dokumentach zawsze zapisane będzie klasztor, wierni mogą używać słowa monaster.
Określenie ksiądz, nie przez wszystkich akceptowane jako wprost przeniesione z tradycji rzymskokatolickiej, funkcjonuje już jednak powszechnie zarówno w języku oficjalnym, jak i potocznym. Autorzy sugerują jednak częstsze używanie określenia ojciec. W Kościele rzymskokatolickim mówi się tak tylko o zakonnikach, w Cerkwi słowo to oznacza każdego kapłana. Nie wyklucza to oczywiście tradycyjnych form zwracania się do duchownych – batiuszka czy (wśród Łemków) jehomość.
Nazwy świąt zawsze powinny być zapisywane dużymi literami (np. Niedziela Palmowa, Ścięcie Głowy św. Jana Chrzciciela, Sobór Trzech Hierarchów). Autorzy zwracają uwagę, że powszechnie używana nazwa Boże Narodzenie nie jest prawidłowa i powinniśmy mówić o święcie Narodzenia Chrystusa.
Słowo sakrament, zaczerpnięte z łaciny, autorzy proponują zamienić na misterium, oba są jednak równoznaczne. Nazwy sakramentów piszemy małą literą, z wyjątkiem Eucharystii, zawsze zapisywanej dużą.
W prawosławnej tradycji liturgicznej nabożeństwem nazywamy modlitwę wspólnotową. Nie powinno się prawosławnego nabożeństwa nazywać mszą. To Liturgia. Nazwy nabożeństw zasadniczo piszemy małą literą, z wyjątkiem nabożeństw eucharystycznych – Liturgii, Świętej Liturgii czy Boskiej Liturgii. Nazwy wieczornego nabożeństwa – wieczerni, nie należy zastępować łacińskimi nieszporami – to inny rodzaj nabożeństwa. W prawosławnej tradycji nie są znane takie nazwy nabożeństw jak pasterka, gorzkie żale, koronka, droga krzyżowa, godzinki. Należą one do tradycji rzymskokatolickiej. Nabożeństwa sprawowane są za żywych lub za zmarłych, nigdy natomiast w ich intencji.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Dorota Wysocka


Abp Jakub Kostiuczuk, ks. Jerzy Tofiluk, ks. Marek Ławreszuk, ks. Włodzimierz Misijuk, Jarosław Charkiewicz, Specyfika polskiej terminologii prawosławnej. Koncepcja normatywizacji pisowni, Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2016, ss. 140.

Opinie

[1] 2017-08-05 16:06:00 Jerzy
Bardzo dobrze,że został dostrzeżony problem czy jesteśmy cerkwią czy kościołem. Wystarczy prześledzić historię jak powstał PAKP. Wielu wiernych cerkwi prawosławnej nie wie ,że należy do PAKP . W miarę coraz większej świadomości uważam ,że należy podjąć działania do uporządkowania nazw w dotyczących cerkwi. NP. nie spotyka się w formie powszechnej czy prawnej kościoła muzułmańskiego czy żydowskiego. Między cerkwią a kościołem nawet obecnie jest zbyt dużo różnic zewnętrznych i wewnętrznych aby nazywać cerkiew kościołem prawosławnym.Odnosi się to też do pojęcia ksiądz prawosławny.Jest też w skrócie dużo różnić, choćby ta zasadnicza , bo batiuszka może mieć żonę i dzieci i prowadzić przykładne życie rodziny chrześcijańskiej. itp.Zmiana nazw powinna wynikać z tradycji i powszechnie używanych a nie uległości wpływom czy to historycznym czy politycznym czy zależności dotacji państwowym. Cerkiew jest cerkwią, kościół jest kościołem, meczet jest meczetem , synagoga jest synagogą i pomimo podobieństw i różnic powinny w nazewnictwie pozostawać rozróżniane itp.
Pozdrawiam redakcję Przeglądu Prawosławnego

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token