Numer 3(381)    Marzec 2017Numer 3(381)    Marzec 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Zbieraliśmy na supraskie freski
Anna Radziukiewicz
Każde nasze spotkanie ma temat wiodący – w tym roku była to kwestia supraskich fresków. O tych historycznych w cerkwi Zwiastowania Bogarodzicy i współcześnie kładzionych przez prof. Gorana Janicijevicia i jego ucznia mówił archimandryta supraskiej ławry o. Andrzej (Borkowski), który wraz z hieromnichem Matfiejem przybyli na biesiadę, by także pobłogosławić naszych gości, stoły i pomodlić się wspólnie przed agapą.
Zebraliśmy ofiary na freski – 7863 złote. W tym roku nasi goście byli wyjątkowo hojni i prawie dwa razy więcej przeznaczyli na ten cel, w porównaniu ze zbiórkami podczas poprzednich biesiad, kiedy tak jak w ubiegłym roku zbieraliśmy na budowę warszawskiej Hagia Sopii. To z pewnością oznacza, jak cenna jest dla nas supraska obitiel i jej odbudowa.
W tym roku gościliśmy podczas biesiady Archonta Wielkiego Cerkwi Chrystusowej Jana Miniuka, konsul generalną Republiki Białoruś Ałłę Fedorową, dyrektora Centrum Kulturalnego Białorusi w Warszawie Michaiła Rybakowa, starostę powiatu hajnowskiego Anatola Romaniuka, burmistrza Bielska Podlaskiego Jarosława Borowskiego i wielu innych znakomitych gości.
Pieśni ukraińskie, rosyjskie, białoruskie zaśpiewał podczas biesiady kwartet Ensemble QuattroVoce, tworzony przez zawodowych solistów – Martę Wróblewską, Aleksandrę Pawluczuk, Pawła Pecuszka i Przemysława Kummera. Ich koncerty odbyły się na każdej sali i były niezwykle ciepło przyjęte przez naszych gości.
Organizatorem biesiady, jak co roku jest Fundacja Ostrogskiego. W imieniu fundacji chcę powiedzieć, że organizacja takiego spotkania jest trudna. Wiemy bowiem, że każda z pięciuset osób może mieć swoje, wobec nas organizatorów, oczekiwania i że nie wszystkie spełnimy.
Zawsze mamy pytanie – co zmieniać w biesiadzie?
W tym roku po raz pierwszy do bawienia gości przez całą noc zaprosiliśmy na jedną z sal zespół z Białorusi. To laureat wielu festiwali i konkursów, który śpiewa na wysokim poziomie. Ale ma inny styl bawienia gości niż zespoły z Białostocczyzny, że tak powiem, bardziej estradowy. A taki nie wszyscy goście akceptowali.
Dziękuję w imieniu Fundacji Ostrogskiego wszystkim za słowa dobre i słowa krytyki, za otwarte serca i wyrozumiałość. Dziękuję za wsparcie ze strony Anatola Timoszuka i hotelu „Leśny” w Białymstoku, za nagrody dla gości w postaci książek ofiarowane przez hajnowskiego Bratczyka i za płyty z muzyką cerkiewną Międzynarodowemu Festiwalowi Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej, które także jako nagrody trafiły do gości.
Dziękujemy także Centrum Kulturalnemu Białorusi w Warszawie i Konsulatowi Generalnemu RP w Grodnie za pomoc w organizacji przyjazdu zespołu Uładary.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token