Numer 5(383)    Maj 2017Numer 5(383)    Maj 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
- 900 tysięcy Polaków ma poważny uszczerbek słuchu. W Europie 80 milionów osób. Znacznie więcej – 4-6 mln osób w Polsce, w tym połowa 40-latków i 70 proc. osób po 65 roku życia – cierpi na niedosłuch. Co szczególnie niepokojące – niedosłyszy co szósty uczeń. Natomiast ponad 5 proc. populacji, czyli około 360 milionów ludzi na całym świecie, cierpi z powodu utraty słuchu. Zagrożenie niedosłuchem, a nawet całkowitą utratą słuchu, rośnie ze względu na wszechobecny hałas. Specjalisci apelują, aby unikać dźwięków szkodliwych dla zdrowia, a za takie uważa się hałas przekraczający 85 decybeli. Przy czym niebezpieczny może być nawet hałas uliczny, który czasem sięga 80-90 decybeli.

- Prof. Jan Woleński, filozof, przewodniczący Komitetu Etyki w Nauce PAN: – W Polsce nauka jest drastycznie niedoinwestowana, poniżej 1 proc. budżetu państwa. To się przekłada na postawy. Ludzie są sfrustrowani, a frustracja rodzi agresję. Mamy do czynienia z dzikimi wręcz przypadkami rywalizacji o pieniądze na badania. We wnioskach o granty autorzy przypisują sobie rozmaite przymioty, jakimi nie przystoi się chwalić. Sprzyja temu fakt, że cały proces przyznawania grantów jest objęty klauzulą tajności. Fama głosi, że bardzo dużo grantów jest z góry „ustawionych”.

- Gen. dyw. w stanie spoczynku Zbigniew Jabłoński, były dowódca dywizji pancernej i dywizji zmechanizowanej, były zastępca dowódcy okręgu wojskowego, były szef Departamentu Kadr i Szkolnictwa Wojskowego MON: – Teraz na piedestał wynosi się „żołnierzy wyklętych”, których jedyną wówczas kalkulacją polityczną była III wojna światowa, a więc dalsze niszczenie narodu i jego dorobku. To są nasze wzorce i tak wychowujemy młodzież. Komu to służy, po co to jest? Wojsko w tej chwili niszczy własny etos, swoje środowisko, poczucie godności zawodowej. Taki m.in. jest efekt upartyjnienia. Żołnierze szukają sobie lepszych życiorysów, znajomych posłów, działaczy, biznesmenów. (...) Została utracona ważna cecha, która w wojsku powinna dominować – przestrzeganie pewnej hierarchii i szacunek dla etosu. Ci, którzy przyjdą na uczelnie wojskowe będą wiedzieli, jak się orientować politycznie, jakie wartości demonstrować.

- Prof. Andrzej Szahaj, filozof polityki, kulturoznawca, profesor zwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, o kłamstwie i naszej bezradności: – Problem polega na tym, że nawet jeśli kłamstwo zostaje obnażone, nic z tego nie wynika. Szybko można je wszak usprawiedliwić jakimś rzekomym interesem wyższym czy nawet, ostatecznie i bezwstydnie, własną korzyścią. W świecie zdominowanym przez bezwzględny egoizm takie usprawiedliwienie staje się coraz bardziej akceptowane. A jeśli ma ono charakter korzyści dla jakiejś opcji ideowej czy politycznej, usprawiedliwienie przychodzi szczególnie łatwo. Tolerancja jest tutaj związana z postępującym procesem odmoralnienia polityki. Wraz z odmoralnieniem relacji ekonomicznych oraz usytuowaniem się części mediów, np. tabloidów, poza dobrem i złem proces ten odpowiada za ponury obraz dzisiejszego świata. (...) Dramatem naszych czasów jest całkowita niemoc, bezradność ludzi wobec sił, nad którymi kompletnie nie panują, a które często pustoszą ich życie. Doskonałym przykładem są wielkie korporacje i banki, które stopniowo obejmują faktyczną władzę nad światem, nie przejmując się ani państwami, ani demokracją, ani moralnością...

- Andrzej Szczęśniak o „strategii” gazowej Polski: – Waszyngton już od lat 80. intensywnie starał się, by Europa nie nawiązywała związków energetycznych z Rosją. Do dzisiaj ta strategia obowiązuje, blokując Europie dostawy gazu ze wschodu. Szczególnym polem tej walki jest Europa Środkowa, gdzie strategicznym celem Amerykanów jest osłabienie związków energetycznych tego regionu z Rosją. Jako uzasadnienie tej strategii służy pojęcie „dywersyfikacji” i to na dodatek „prawdziwej”, uznającej jedynie nierosyjski gaz. Jest to jednak tylko chwytliwe hasło, przesłaniające realną grę interesów i pomijające całkowicie realia geograficzne i ekonomiczne. W naszej części Europy jedyny kierunek importu gazu biegnie ze wschodu na zachód, a my w imię „dywersyfikacji” chcemy to zmienić, budując sztuczne konstrukcje – „Bramę Północną” czy korytarz „Północ-Południe”. Argumenty, że to „przetnie rosyjską pętlę gazową” nie uwzglęniają twardych faktów, że gaz jest na wschodzie i płynie na zachód, znajduje odbiorców w Europie, a rynki naszych bliskich sąsiadów są opanowane przez współpracujących z Rosjanami Niemców.

- Leonid Swirydow, dziennikarz, komentator agencji informacyjnej „Rossija Siegodnia” o Polsce w Rosji: – Powiem tak: w 2012 roku pojechałem z zespołem Zakopower do Petersburga z okazji Dnia Rosji, przypadającego na 12 czerwca. Graliśmy tam wtedy koncert polski, który współorganizowałem. Grupa z Polski liczyła 35 osób. W drodze z lotniska do miasta muzycy zaczęli mnie pytać: „Lonia, powiedz nam szczerze, jaki jest stosunek Rosjan do Polaków”? Odpowiedziałem: „Skoro szczerze, to proszę się nie obrażać. Żaden! Nie ma stosunku”. „Ale jak to? Przecież temat rosyjski w polskich mediach istnieje codziennie” – mówili. Ja im na to: „No tak, ale mówimy o polskich mediach. W mediach rosyjskich polskiego tematu nie ma. Nie to, że codziennie albo raz na tydzień – po prostu nie ma”. (...) Kilka miesięcy temu byłem we Władywostoku przy okazji międzynarodowego forum gospodarczego. Tam nie ma nawet tematu europejskiego, a co dopiero polskiego. Sam byłem bardzo zaskoczony, kiedy rozmawiałem z tamtejszymi ludźmi i pytałem o ich stosunek do Europy, sankcji gospodarczych, itd. Oni do mnie: „Jakie sankcje? Idź do sklepu! Czy jest jakiś problem, by coś kupić”? W tej części Rosji w ogóle nie sprowadzają z Europy żywności czy innych produktów, ponieważ im się to nie opłaca. Jeśli jakieś towary mają z zewnątrz, to z Chin, Indii, Japonii czy Korei.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token