Numer 5(383)    Maj 2017Numer 5(383)    Maj 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Paschalny parastas w Zawadce Morochowskiej
o. Julian Felenczak
Drugiego dnia Paschy Chrystusowej biskup przemyski i gorlicki Paisjusz po Liturgii Paschalnej w cerkwi Świętej Trójcy w Sanoku udał się do Morochowa, aby stamtąd wraz z duchownymi i wiernymi udać się w procesji do nieistniejącej dziś wsi Zawadka Morochowska. Co roku odprawiany jest tutaj parastas na grobach wymordowanej przez totalitarną władzę w 1946 roku miejscowej ludności.
Młodzież z chorągwiami i ikonami, wierni i duchowni ze śpiewem, prowadzeni przez swego władykę, po przebyciu ponadkilometrowej drogi przez las i mokradła, dotarli na miejcie cmentarza, który pozostał po całej wsi, i wzniesli modlitwę za niewinne ofiary, męczenników naszej ziemi.
– Dzisiaj Zawadka Morochowska, którą zniszczyła zła ludzka ręka, pozbawiająca życia jej mieszkańców, zmartwychwstała – mówił biskup Paisjusz.
Ponad siedemdziesięciu wiernych radosnym Chrystos Woskres pozdrowiło spoczywających tu męczenników i wraz z władyką powróciło do Morochowa. Po raz pierwszy od wielu lat nie padał deszcz, nie sprawdziły się też zapowiedzi meteorologów o załamaniu pogody – witało nas i żegnało słońce, bo Chrystus Zmartwychwstał i poprzez naszą modlitwę, której przewodniczył nasz ojciec i władyka zmartwychwstaje Zawadka Morochowska.

o. Julian Felenczak
fot. ihumen Pafnucy
Bogdan Gocko

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token