Numer 6(384)    Czerwiec 2017Numer 6(384)    Czerwiec 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Zbrodnia „Wisła”
prof. Jan Pisuliński
PIOTR WŁOCZYK: Czy przeprowadzenie wysiedleń w ramach akcji „Wisła” było niezbędne, aby zniszczyć ukraińskie podziemie?
PROF. JAN PISULIŃSKI: Usunięcie z południowo-wschodniej Polski ludności ukraińskiej na pewno osłabiło UPA, ale nie był to warunek konieczny do pokonania ukraińskiego podziemia. Jego siłę możemy szacować na ok. 2–2,5 tys. uzbrojonych ludzi, z czego UPA stanowiła trzon. Można było sobie z nimi poradzić bez wysiedlania 140 tys. ludzi.
– Czym w takim razie była Akcja Wisła?
– To była zbrodnia komunistyczna. Nie powinniśmy mieć co do tego wątpliwości. Oczywiście każde państwo ma prawo walczyć na swoim terytorium ze zbrojnym separatyzmem, ale w tym przypadku reakcja była dalece niewspółmierna. Przekroczona została granica między działaniami koniecznymi a tymi zbrodniczymi. (...)
– W Polsce jednak przy okazji kolejnych rocznic tradycyjnie już dochodzi na tym tle do sporu.
– To zastanawiające, że te środowiska, które bronią Akcji Wisła, równocześnie potępiają wszystkie inne zbrodnie komunistyczne. Nie rozumiem tej wybiórczości.
– Na pewno jednak rozumie pan emocje ludzi, którzy w rzezi wołyńskiej stracili rodzinę. Z ich punktu widzenia Akcja Wisła była jak najbardziej uzasadnioną samoobroną.
– Rozumiem te emocje, ale nie powinniśmy patrzeć na ludzi dotkniętych Akcją Wisła przez pryzmat morderców, którzy dokonali ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Na terenach dzisiejszej Polski podziemie ukraińskie również dokonywało zbrodni, lecz w znacznie mniejszej skali. (...)
– Ilu Ukraińców w przededniu Akcji Wisła faktycznie sprzyjało UPA?
– Możemy szacować, że mniej niż połowa. Najwyższe poparcie istniało w wojewóztwie rzeszowskim (w powiatach leskim, sanockim, przemyskim, jarosławskim, lubaczowskim) oraz w województwie lubelskim (w powiatach tomaszowskim i hrubieszowskim). Poza tymi terenami poparcie dla podziemia ukraińskiego było znikome. Przykładowo w powiecie włodawskim, chełmskim i bialskim w PPR, MO oraz UB było więcej Ukraińców niż w szeregach podziemia...
Na mniej więcej połowie tych terenów przesiedlenie ludności ukrańskiej nie miało więc właściwie żadnego znaczenia dla likwidacji podziemia. (...)

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

prof. Jan Pisuliński
pracownik Uniwersytetu Rzeszowskiego. Fragmenty wywiadu opublikowanego w „Historia do Rzeczy” nr 5(51)/2017, zatytułowanego „Zbrodnia Wisła”

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token