Numer 7(385)    Lipiec 2017Numer 7(385)    Lipiec 2017
fot.Łukasz Troc
Rośnie cerkiew
Dorota Wysocka
Nowa świątynia była już bardzo potrzebna. Od 1985 roku garstka augustowskich wiernych modli się w budynku dawnego warsztatu wulkanizacyjnego, co prawda w samym centrum miasta, ale na wewnętrznym, dość obskurnym, podwórku. Wewnątrz mieści nie więcej niż trzydzieści osób, nie ma mowy o krestnych chodach.
Obrządek wschodni na północnym krańcu dawnego województwa podlaskiego, najpierw leżącego w Wielkim Księstwie Litewskim, a od końca XVI wieku w Koronie Królestwa Polskiego, nie miał w historii szczęścia. Ślady tylko kryją się w nazwach, dokumentach, zapiskach. Tutejsi Rusini niemal całkowicie roztopili się w polskim żywiole. Drewniana augustowska cerkiewka na pierwotnym miejscu dotrwała do XX wieku, Niemcy rozebrali ją podczas I wojny światowej. Pod koniec XIX wybudowano nową, okazałą świątynię na głównym miejskim placu, potem jeszcze jedną, garnizonową. Pierwsza została rozebrana w okresie międzywojennym, druga jest teraz rzymskokatolickim kościołem parafialnym.
Prawosławni tułali się kilkadziesiąt lat, nim przydzielono im miejsce po warsztacie. Teraz wreszcie będą mieli cerkiew z prawdziwego zdarzenia, taką, która można będzie zobaczyć z daleka.
Dzień zakładki, pierwszej Liturgii na nowym miejscu, pod otwartym niebem, wybrano nieprzypadkowo, tydzień po parafialnym święcie Wniebowstąpienia Pańskiego, w niedzielę poświęconą Ojcom pierwszego soboru powszechnego, zwołanego w 325 roku do Nicei niedaleko Konstantynopola, na którym między innymi odrzucono herezję Ariusza, który głosił, że Jezus Chrystus nie jest prawdziwym Bogiem, równym Ojcu. Chrystus jest jednoistotny, z greki homousios, z Bogiem Ojcem, potwierdziło wówczas 380 biskupów.
W kazaniu arcybiskup Jakub odniósł się także do czytanego tej niedzieli fragmentu Ewangelii św. Jana, modlitwy za uczniów. – Zbawienie polega na tym, by wszyscy poznali Boga prawdziwego i tego, którego posłał, Jezusa Chrystusa – podkreślił. – Ale zbawienie to nie tylko prawdziwa wiara, prawdziwe poznanie, prawdziwa nauka. Trzeba jeszcze żyć zgodnie z tą nauką, by prowadziła nas do życia wiecznego.
Po Liturgii władyka Jakub, nawiązując do poświęcenia kamienia węgielnego pod nową świątynię, powiedział: – Ten gest ma wymiar symboliczny. Na kamieniu węgielnym opiera się cały gmach, ale on już rośnie, wyszedł poza fundamenty. Kamień węgielny pozostaje jednak opoką, na której stanie świątynia, podobnie jak Jezus Chrystus jest opoką Kościoła Chrystusowego.
Długa droga prowadziła do tego dnia. Starania o zbudowanie w Augustowie nowej cerkwi rozpoczęły się dwadzieścia lat temu, jeszcze gdy biskupem białostockim i gdańskim był obecny metropolita Sawa. Przeszkody miały głównie charakter formalno-administracyjny. Działka przy ulicy Mazurskiej wybrana została w roku 2006, kupiona w 2012, dzięki ogromnej bonifikacie za jeden procent jej wartości. Przygotowania do rozpoczęcia inwestycji ciągnęły się w nieskończoność. – Gdyby Noe, budując arkę, musiał poczynić tyle uzgodnień, zdobyć tyle pozwoleń, na pewno nie zdążyłby przed potopem – zażartował władyka.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Dorota Wysocka
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token