Numer 9(387)    Wrzesień 2017Numer 9(387)    Wrzesień 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Pod opieką męczennic
o. Mikołaj Dziewiatowski
Przeciętny mieszkaniec Polski, słysząc o Wierze, Nadziei, Lubowi i matce ich Zofii, myśli, że są to postacie mityczne, legendarne. Wszystko przez imiona, w Polsce rzadkie, co więcej, utożsamiane z cnotami, takimi jak wiara, nadzieja, miłość. Niektórzy zapewne przypomną sobie fragment listu św. Pawła do Koryntian: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość” (1 Kor 13,13).
Inaczej wygląda sprawa w prawosławiu. Te same imiona w krajach słowiańskich są bardzo popularne (Wiera – Вера, Nadzieja – Надежда, Lubow – Любовь, Zofia – София), szczególnie często spotykane na Rusi i w Bułgarii, nadawane dziewczynkom podczas chrztu z powodu pięknej symboliki i siły każdego imienia. Kim były Wiera, Nadzieja, Lubow i matka ich Zofia? W prawosławiu przecież zawsze nadajemy imiona konkretnych świętych.
Święte męczennice Wiera, Nadzieja, Lubow żyły w Rzymie w II wieku, były gorliwymi chrześcijankami. Podczas prześladowań chciano zmusić je do wyrzeczenia się wiary w Boga. Odmówiły. Oprawcy rozpoczęli długotrwałą kaźń trójki sióstr, z których najstarsza (Wiera) miała lat 12, a najmłodsza (Lubow) dziewięć. Dziewczynki podpalano, oblewano wrzącą smołą, kaleczono ostrymi przedmiotami oraz bito pałkami. Kiedy odkryto, że jeszcze żyją, zostały ścięte mieczem. Matkę, św. Zofię, pozostawiono żywą. Cierpiąca z powodu śmierci trzech córek trwała przez trzy dni na ich grobie, a trzeciego dnia umarła z żalu.
Ta historia jest przepełniona bólem, tragizmem i męczeństwem. Z drugiej jednak strony dodaje nam sił – skoro małe dziewczynki tak gorliwie strzegły swej wiary, to czy nasze codzienne troski i problemy naprawdę są tak istotne?
Wybór życiowy świętych męczennic jest natchnieniem i wskazówką dla nas. To młode życie każdej z nich jeszcze się nie rozwinęło, wszystko było przed nimi. Stanęły jednak przed wyborem i wybrały Chrystusa. A śmierć? Dotyczy każdego z nas, nie znamy tylko kolejności odejścia z tego świata.
Wierzymy w życie wieczne i spotkanie Chrystusa. Praca, zdrowie, rodzina, problemy finansowe są tylko chwilowe. W naszym życiu jest coś ważniejszego, dużo bardziej istotnego i wiecznego. Jest nim Bóg. W takich chwilach powinniśmy jeszcze raz przypomnieć sobie los naszych świętych męczennic.
W sosnowieckiej cerkwi, noszącej wezwanie św.św. Wiary, Nadziei, Lubowi i matki ich Zofii, od lat 80. znajdowały się relikwie męczennic. Cząstka relikwii została przywieziona przez dziekana hajnowskiego, śp. o. Antoniego Dziewiatowskiego, z Rzymu specjalnie dla sosnowieckiej cerkwi.


o. Mikołaj Dziewiatowski
fot. Daria Antosiuk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token