Numer 9(387)    Wrzesień 2017Numer 9(387)    Wrzesień 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Unikalne kadry fotograficzne i filmowe
Natalia Klimuk
13 sierpnia gościł tu Jan Słodowski, emerytowany, wieloletni dyrektor Filmoteki Narodowej, dziś mieszkaniec Cisówki w michałowskiej gminie, który ma pewien oryginalny talent. Bo tak nazwać trzeba umiejętność odnajdywania materiałów filmowych zaginionych, albo takich, których istnienia nie notują żadne spisy.
Pan Słodowski też fotografuje. Robi to od czasów licealnych. Pochodzi spod Mielnika, a stąd już blisko do Świętej Góry Grabarki, którą z aparatem eksplorował jeszcze w czasie, kiedy to miejsce nie było tak szeroko znane w Polsce. Zatrzymał w swoich czarno-białych kadrach klimat dawnej Grabarki, tej z furmankami przy źródełku.
Przez kilka lat fotografował podlaskie drewniane cerkwie, zwłaszcza te położone dalej od ważniejszych dróg. Zależało mu na dobrych fotografiach, w niejedno miejsce przyjeżdżał wiele razy, o rożnych porach roku. Powstała wystawa „Tęczą malowane”, premierę miała w 2007 roku, w Białymstoku. Potem odwiedziła jeszcze wiele miejsc w Polsce i za granicą. Wszędzie towarzyszył jej film o prawosławiu w Polsce, zmontowany z materiałów absolutnie unikalnych – z tego, co o prawosławiu nakręcono w czasach PRL-u.
Niewiele tego było – fragmenty Kroniki Filmowej, kilka innych materiałów, w tym nigdy nie zmontowanych „surówek”. Można było zobaczyć fragmenty wielkopostnego nabożeństwa, celebrowanego przez metropolitę Bazylego w Warszawie, nagranie z 1965 roku z soboru św. Mikołaja w Białymstoku, a także materiał (w kolorze!) ze święta Spasa na Grabarce z 1974 roku. Był też prawdziwy rarytas – fragmenty niezmontowanego filmu z wyraźnymi artystycznymi aspiracjami, a pokazującego jak mieszkańcy jednej z podlaskich wsi robią wielki krzyż, który potem i boso, i obuci, niosą na Grabarkę.
Przyjemnością było samo oglądanie filmu. Oglądający z rozrzewnieniem reagowali na kolejne kadry, rozpoznawali duchownych, z których większość już nie żyje. I o sztuce operatorskiej wiele można było się dowiedzieć.
 
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Natalia Klimuk
fot. archiwum Pracowni, Filmu, Dźwięku i Fotografii w Michałowie


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token