Numer 10(388)    Październik 2017Numer 10(388)    Październik 2017
fot.Anna Radziukiewicz
O traceniu tradycji
Anna Radziukiewicz
Anna Radziukiewicz: – Osiem lat temu stworzył Pan projekt dla młodzieży „Razem na planecie”. Powiedziałabym, trochę z planetarnym zadęciem.
Andrej Pietraszans: – Bo i rzecz dotyczy nie tylko Rosji, ale mnóstwa innych krajów. Wszędzie jest problem traconej tradycji – w Rosji, Polsce, na Ukrainie, Białorusi, w Bułgarii, USA, Japonii.
– Przez kogo?
– Młodych oczywiście. Oni bardzo dobrze poruszają się w świecie internetu, chodzą ze słuchawkami w uszach, ale kiedy postawisz im proste pytanie dotyczące tradycji, historii, niczego nie rozumieją. Kiedy mówię im choćby o historii Polski i jej Cerkwi, patrzą na mnie ze zdumieniem, jakbym o innej planecie opowiadał. Kiedy mówię: – Jedziemy do Częstochowskiej Ikony Matki Bożej, mówią: – To katolicki obraz. Wyjaśniam, że to także prawosławna ikona. To nie ich wina. To ich bieda. I taka sama w Rosji, i gdzie indziej. I kiedy dochodzi do świętokradztwa w cerkwi Chrystusa Zbawiciela w Moskwie, kiedy przed ołtarzem wyśpiewuje swoje pieśni Pussy Riot, dochodzi do wzburzenia. Na tej fali i młodzi zadają pytania. A dlaczego nie można śpiewać w cerkwi? Przecież można! Skąd tyle wrzawy wokół Pussy Riot? Więc problem polega na tym, co młodzież wie o Cerkwi? Co w niej można robić, a co jest świętokradztwem.
– A wiedzą młodzi, co to jest święte miejsce?
– Właśnie takie pytanie często im zadaję. Wymieniają – cerkiew, święte źródło, święta góra, ikona. – Co jeszcze? – pytam. – A wasz dom to także święte miejsce – podpowiadam. Tam się urodziłeś, tam zaczęła się twoja droga do świętości, tam są ikony, święte księgi, codzienna modlitwa. Tam są wasi rodzice, których powinniście szanować. To mała cerkiew. Czy to nie świątynia?
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token