Numer 10(388)    Październik 2017Numer 10(388)    Październik 2017
fot.Anna Radziukiewicz
W Zimnej Wodzie
Anna Rydzanicz
Przed cerkwią arcybiskupa wrocławskiego i szczecińskiego Jerzego, wizytującego po raz pierwszy od objęcia diecezji parafię w Zimnej Wodzie, witał proboszcz, o. prot. Jerzy Malisz wraz z cerkiewnikiem Adamem Cyrkotem i dziećmi, ubranymi w łemkowskie stroje. W Liturgii wzięli udział duchowni, zaproszeni goście, przedstawiciele lokalnych władz oraz wierni.
– Cerkiew prawosławna nazywa dzisiejsze święto Zaśnięciem Przenajświętszej Bogarodzicy, a nie Wniebowzięciem, jak określa je Kościół rzymskokatolicki – mówił w języku łemkowskim władyka Jerzy. W dogmatyce Cerkwi prawosławnej Bogarodzica zasnęła jak każdy śmiertelny człowiek, z konsekwencjami grzechu pierworodnego, po czym została wzięta do nieba, z ciałem i duszą, za świętość Jej życia.
– Bardzo się cieszę, że mogę brać udział w święcie parafialnym w Zimnej Wodzie. Rok 2017 jest ważny dla naszej Cerkwi w związku z rocznicą Akcji Wisła. (…) Łemkowie i Ukraińcy zostali wysiedleni z własnych domów przede wszystkim za to, że byli prawosławni i przywiązani do swojej kultury. Stali się męczennikami za życia, ale i misjonarzami prawosławia na Ziemiach Odzyskanych.
Dzięki prawosławnej wierze lepiej rozumiemy, czym jest wierność naszym przodkom, kulturze i duchowym ideałom – głosił władyka Jerzy.
Po Liturgii, podczas procesji wokół cerkwi, hierarcha poświęcił umieszczoną na ścianie świątyni, z lewej strony wejścia, wykonaną z czarnego granitu tablicę, upamiętniającą 70-lecie założenia parafii, ufundowaną przez Annę i Michała Kuziaków oraz Mirosława i Irenę oraz Pawła Dziambów.
Wyjaśnił też istotę święta. – To święto jest przejściem Matki Bożej z ziemskiej wędrówki do niebiańskiej. (…) Często jesteśmy chorzy na ślepotę duchową, koncentrując się zbytnio na tym, co przemijające. Nie widzimy tego, co wieczne – mówił. – Tam nie ma ani westchnień, ani choroby, nawet tęsknoty. Jak trudno jest nam zrozumieć, kiedy tracimy kogoś bliskiego. (…) To święto przede wszystkim służy rozwijaniu w sobie pokładów nadziei na to, że tamto życie jest nieporównywalnie szczęśliwsze, a przede wszystkim nie mające końca. Kto z nas ucieszyłby się na wiadomość, że umrze? Matka Boża, przepełniona radością, przygotowywała się do odejścia z tego świata. Z tego święta czerpiemy ogromną siłę do przeżywania tajemnicy życia po śmierci. To święto jest radosne w swej istocie.
– To moje pierwsze święto w diecezji wrocławsko-szczecińskiej. Pierwsze w łemkowskiej parafii, kiedy spotykam się z wiarą, bogactwem kultury i języka – mówił. – Dzisiaj chylę czoła przed tymi, którzy na Ziemiach Odzyskanych stworzyli tę diecezję, co jest dowodem na to, że wola Boża jest niezrozumiała na początku. Jej skutki widzimy na końcu, a czasami widzą je nasi następcy.
Zasłużonym parafianom wręczył odznaczenia cerkiewne. Ordery III stopnia św. Marii Magdaleny przyznano cerkiewnikowi Adamowi Cyrkotowi, najstarszej parafiance, urodzonej w 1920 roku Marii Kuziak, zasłużonemu staroście (dziś w stanie spoczynku) Wasylowi Bodakowi oraz dyrygentowi chóru – Mirosławowi Dziambie.
– Nie spodziewałem się śpiewu na tak wysokim poziomie – powiedział władyka, dziękując chórowi. Podziękował również władzom samorządowym, na czele z wójtem gminy Lubin, Tadeuszem Kielanem, duchownym bratnich Kościołów, ks. Andrzejowi Tomaszewskiemu, proboszczowi parafii rzymskokatolickiej w Zimnej Wodzie oraz delegatowi z parafii ewangelicko-augsburskiej w Jaworze, pielgrzymom, a także o. Jerzemu Maliszowi wraz z rodziną i parafianom. Arcybiskupa Jerzego, jak podkreślił, ujęła liturgiczna atmosfera tutejszej cerkwi
Parafia w Zimnej Wodzie jest jedną z pierwszych w diecezji, założoną w sierpniu 1947 roku przez o. mitrata Jana Lewiarza dla dwudziestu rodzin przybyłych z Chełmszczyzny oraz dwudziestu jeden z Bartnego na Łemkowszczyźnie. Wkrótce jej stan wzrósł do stu rodzin. Zachowane tradycje i śpiew, przywiezione z Bartnego, przetrwały do dziś.
O. Malisz podziękował o. Mirosławowi Cidyle, proboszczowi parafii prawosławnej św.św. Kosmy i Damiana w Bartnem, przybyłemu na uroczystości wraz z dwudziestoma parafianami. Parafia w Bartnem stanowi siostrzaną parafię. To do niej z Zimnej Wody i sąsiedniego Liśca (dawniej z niemieckiego Lisiego Młyna) po 1956 roku wracali Łemkowie, by na nowo odbudowywać życie religijne w górach.
Tego dnia trzydziestolecie święceń diakońskich w cerkwi w Zimnej Wodzie obchodził o. mitrat Dariusz Ciołka, proboszcz cerkwi w Kożuchowie i Lipinach. Jemu i wszystkim czcigodnym jubilatom odśpiewano Mnohaja Lita.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Rydzanicz, fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token