Numer 10(388)    Październik 2017Numer 10(388)    Październik 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Prawosławie na świecie
oprac. Ałła Matreńczyk
Belgia
Cerkiew? Tak, ale bez krzyża
Niemiecka sieć handlowa Lidl usunęła krzyże z umieszczonych na opakowaniach greckich produktów spożywczych cerkwi, co wywołała falę oburzenia w Grecji i poza granicami. Przedstawiciele Lidla podkreślają, że starają się „jednakowo traktować wszystkie przekonania religijne”. Gazetom i innym mediom grożą kary za próby narzucania przekonań czy idei w umysłach widzów lub czytelników.
Historia z „podrasowaniem opakowań produktów spożywczych” stała się znana dzięki publikacji na website KeepTalkingGreece.co. „Cóż robić, jeśli spodobał się wam w celu reklamy naszej produkcji piękny grecki pejzaż z cerkwią, ale nie podoba się wam z powodów politycznej poprawności krzyż na jej dachu? Żaden problem – usuwamy krzyż z obrazka… albo kilka krzyży…. Brzmi niewiarygodnie, ale to prawda. Właśnie do tego doszło w Belgii, a zmian w zdjęciu dokonała znana niemiecka kompania, posiadająca rozbudowaną sieć supermarketów” – czytamy w artykule.
Brak krzyża zauważył jeden z kupujących. – Zaszokował mnie fakt, że sklepy Lidla sprzedają greckie produkty, z których opakowań starannie usunięto główną cześć krajobrazu, architektury i kultury – powiedział.
Cerkiew, widniejąca na opakowaniu, znajduje się na jednej z najpiękniejszych greckich wysp, Santorini. Opakowanie z wizerunkiem cerkwi wykorzystywane jest do artykułów spożywczych: musaki, jogurtów, fistaszków i koziego sera „ feta”.
Belgijski przedstawiciel sieci Lidl wyjaśnił: – Nasza kompania stara się nie wykorzystywać symboli religijnych na swoich produktach, w równym stopniu bowiem szanuje wszystkie przekonania religijne. Głęboko szanuje duchową różnorodność, dlatego doszło do zmiany w fotografii na opakowaniu.
Niemiecki przedstawiciel kompanii Lidl także wydał oficjalny komunikat: „W żaden sposób nie chcieliśmy obrazić uczuć religijnych, ale z zasady unikamy wykorzystania religijnych symboli na opakowaniach, staramy się bowiem zachować neutralny stosunek do wszystkich religii. Jeśli nasze zamiary zostały nieprawidłowo zrozumiałe, przepraszamy tych, którzy poczuli się tym dotknięci”.
Oburzeni aktywiści opublikowali petycję, w której piszą m.in.: „Kampania Lidl pozwoliła sobie na usunięcie krzyży z wizerunków greckich cerkwi na opakowaniach greckich produktów. (…) A to przecież nasza wiara sprawia, że jesteśmy tym, kim jesteśmy, to właśnie chrześcijańska wiara stanowi znaczną i lepszą część duszy każdego Greka”. W petycji żąda się, by Lidl złożył oficjalne przeprosiny, a na cerkwie na opakowaniu powróciły krzyże.

Erytrea

Patriarcha Antoni wciąż w areszcie
Nowe wątpliwości co do obecnego statusu zwierzchnika dochalcedońskiej Cerkwi Erytrei patriarchy Antoniego pojawiły się po tym, jak 11 września nie wystąpił on z tradycyjnym noworocznymi życzeniami i błogosławieństwem dla narodu (Cerkiew Erytrei obchodzi nowy rok 1 września, według kalendarza juliańskiego). Pojawienie się patriarchy Antoniego na cerkiewnym nabożeństwie 16 lipca wywołało falę spekulacji co do jego ewentualnego uwolnienia z domowego aresztu i przywrócenia na piastowany urząd – zwierzchnika erytrejskiej Cerkwi. Hierarcha pozostaje w domowym areszcie od stycznia 2017 roku. Władze ukarały go za częste sprzeciwianie się wtrącaniu się rządu w sprawy Cerkwi. Podczas lipcowego nabożeństwa patriarsze nie pozwolono na zabranie głosu, chociaż duchowni prosili go, by zwrócił się do wiernych. Po zakończeniu nabożeństwa patriarcha szybko został odesłany do domowego aresztu w innym miejscu.
W sieci pojawiło się nagranie wideo z patriarchą Antonim, rozmawiającym ze współpracownikami patriarchii, i fotografie władyki błogosławiącego pojedyncze osoby. Jednakże sceptycyzm co do jego uwolnienia wzrósł po tym, jak noworocznego błogosławieństwa udzielił prorządowy biskup Łukasz.
To, że patriarcha Antoni nie zwrócił się do narodu z noworocznym przesłaniem oznacza, że nie powrócił na swój urząd – uważają obserwatorzy – a lipcowe nabożeństwo było zręcznym wybiegiem władz, starających się o złagodzenie międzynarodowej krytyki.
Patriarcha Antoni jest jednym z dziesięciu tysięcy więźniów sumienia w Erytrei, z których kilkuset stanowią chrześcijanie. Represje w maju tego roku doprowadziły do aresztowania ponad dwustu chrześcijan.
Erytrejscy chrześcijanie postanowili obchodzić 18 września jako dzień modlitwy i postu na znak solidarności z prześladowanymi. Data nie została wybrana przypadkowo – 18 września 2001 roku zostali uwięzieni proreformatorscy politycy i niezależni dziennikarze, część z nich w więzieniach zmarła. Od tej pory w Erytrei rozpoczęły się masowe represje.

Włochy

Czy to relikwie św. Piotra?
Relikwie świętego Piotra prawdopodobnie odkryto w Rzymie podczas prac restauracyjnych w kościele Santa Maria in Cappella. Przechowywane były z ceramicznych naczyniach z czasów rzymskich pod marmurową płytą w okolicy ołtarza.
Położony na Zatybrzu ponadtysiącletni kościół od 35 lat był zamknięty, jego nośna konstrukcja bardzo spróchniała. Relikwie odkrył jeden z robotników, kiedy podniósł ciężką marmurową płytę nieopodal średniowiecznego ołtarza. Natrafił na dwa naczynia z napisami, że są w nich relikwie św. Piotra i trzech papieży pierwszych wieków chrześcijaństwa oraz czterech wczesnochrześcijańskich męczenników za wiarę. Poinformował o znalezisku diakona Massimiliano Flordi, który zawiadomił media.
– Nie jestem archeologiem, ale nawet dla mnie było jasne, że naczynia są bardzo stare. Byłem głęboko poruszony tym, że jako jeden z pierwszych, ujrzałem świętości i je dotknąłem – podkreślił.
Od kilku wieków było wiadomo, że w kościele przechowywane są święte relikwie. Starożytny napis na ścianie świątyni precyzował, że znajdują się one obok szat Bogarodzicy. Odnalezione świętości zostały przekazane do badań do Watykanu, a jego oficjalni przedstawiciele zakomunikowali, że na razie jest za wcześnie, by mówić o znaczeniu i prawdziwości relikwie.
– Czekamy na wyniki dokładnych badań naukowych – podkreślił diakon Floridi. – Otrzymane wyniki DNA zostaną porównane z DNA relikwii znajdujących się w Watykanie.
Na razie nie wiadomo, dlaczego relikwie znajdowały się w kościele, który został wyświęcony dopiero w 1090 roku. Przypuszcza się, że zostały przeniesione tu z Watykanu podczas podziału w Kościele katolickim na polecenie papieża Urbana II. Papież prowadził walkę z antypapieżem Klemensem III, cieszącym się poparciem cesarza Henryka IV. Kościół na Zatybrzu pozostawał pod szczególną opieką papieża Urbana II, który mógł w nim złożyć święte relikwie.
Zgodnie ze Świętą Tradycją apostoł Piotr głosił Ewangelię w wielu krajach, dokonując przy tym cudów – wskrzeszał zmarłych, uzdrawiał chorych, słabych. Jak podaje Hieronim ze Strydonu, przez 25 lat był pierwszym biskupem Rzymu, od 43 do 67/68 roku. Na własną prośbę został ukrzyżowany głową do dołu, uważał bowiem, iż nie jest godny umrzeć śmiercią swego Pana.
Zgodnie z chrześcijańską tradycją, nad miejscem jego pochówku została przez Konstantyna zbudowana starożytna rzymska bazylika. Później została w tym miejscu wzniesiona nowa katedra św. Piotra. W latach 1939-1949 pod katedrą przeprowadzano badania archeologiczne, podczas których odkryto pozostałości starożytnego rzymskiego cmentarza. W 1952 roku prof. Margarita Guarducci poinformowała, że jeden z grobów na tym cmentarzu, czczony w sposób szczególny już w I-II wieku, nosił napis w języku greckim: „Petrus eni”, to znaczy „Piotr tutaj”. Po badaniach eksperci stwierdzili, że szczątki należą do mężczyzny w wieku ponad 60 lat, który żył w I wieku. To prof. Guarducci przekonała papieża Pawła VI, że są to relikwie św. Piotra, co ten uroczyście ogłosił w 1968 roku, choć niektórzy uczeni nie zgadzają się z tym do dziś.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Na podstawie pravoslavie.ru
oprac. Ałła Matreńczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token