Numer 11(389)    Listopad 2017Numer 11(389)    Listopad 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Mnich i naukowiec
Eugeniusz Czykwin
Zgodnie ze starożytną tradycją, chirotonia biskupia odbywa się podczas Liturgii, a dokonywać jej powinno co najmniej trzech biskupów. Wyświęcenia archimandryty Warsonofiusza dokonali wszyscy biskupi naszej Cerkwi, przed którymi przed rozpoczęciem Liturgii archimandryta, odpowiadając na pytanie, „Jak wierzysz?”, odczytał Symbol Wiary i złożył przyrzeczenie przestrzegania dogmatów i kanonów Cerkwi, postanowień siedmiu soborów powszechnych i dziewięciu lokalnych, strzec Tradycji, nie naruszać jedności, ofiarnie i godnie kierować powierzoną mu owczarnią.
Poprzedniego dnia, w sobotę, w siemiatyckiej świątyni miało miejsce nareczenije (mianowanie), w czasie którego odczytano decyzję Świętego Soboru Biskupów Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego z 24 sierpnia o powołaniu archimandryty Warsonofiusza na biskupa siemiatyckiego. Po krótkim dziękczynnym nabożeństwie (molebnie) archimandryta Warsonofiusz zwrócił się do zgromadzonych ze słowami, w których wyraził swoje uczucia i myśli związane z decyzją soboru biskupów.
– W jaki sposób mogę odpowiedzieć na tę decyzję soboru naszej prawosławnej Cerkwi? Przede wszystkim wyznaję przed Wami z całego serca swoją skrajną niegodność i ludzką niemoc. Jak mówi apostoł Paweł: „…z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości” (2 Kor 12,5). Rozumienie mojej niegodności i głębia biskupiego służenia niepokoi mnie i wprowadza w zakłopotanie moją grzeszną duszę.
Podczas postrzyżyn mniszych obiecałem posłuszeństwo Świętej Cerkwi. Dlatego dzisiaj mogę jeszcze raz zaświadczyć swoją gotowość podążania tą drogą. Z pełną pokorą przyjmuję wolę Bożą, decyzję Waszej Eminencji, Soboru Biskupów naszej Cerkwi i wstępuję na nową drogę arcypasterskiej posługi.
Wspominając przeszłość, wyraził wdzięczność wychowującym go rodzicom i nauczycielom.
– Spoglądając wstecz na moją życiową ścieżkę, mogę nieustannie dziękować Bogu za wszystko, czego doświadczyłem i co otrzymałem od życia. Za dobrodziejstwo i miłosierdzie, na które nie zasłużyłem. Dziękuję za posłanych mi przez Boga ludzi, którzy mnie krzepili i nauczali. Po ukończeniu liceum ogólnokształcącego postanowiłem wstąpić do Warszawskiego Seminarium Duchownego. Do dzisiaj pozostali w mojej pamięci czcigodni nauczyciele, tacy jak o. Mikołaj Lenczewski senior, Mikołaj Sendulski, Piotr Domańczuk, o. Wiaczesław Rafalski. (...) Wielki wkład w proces mego rozwoju wniósł bliski mojemu sercu, nieżyjący o. archiprezbiter Atanazy Semeniuk. Jego bezgraniczna miłość do ludzi służy mi za przykład pasterskiego służenia. Będę zawsze pamiętał jego pouczenia i wytyczne jako pokornego i dobrego pasterza.
O latach nauki w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Francji i Grecji archimandryta mówił m.in.: – Lata spędzone w Seminarium Duchownym i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej dały mi możliwość rozpocząć zgłębianie teologii. Z błogosławieństwa naszych duchownych władz kontynuowałem naukę teologii za granicą. W owych czasach miałem możliwość poznać i zaczerpnąć duchowej mądrości, wiedzy i życiowego doświadczenia od wielkich ojców Cerkwi prawosławnej. Protoprezbiter Jan Meyendorff odkrył przede mną tajemnice teologii patrystycznej. Ojciec Aleksander Schmemann pogłębił moją wiedzę liturgiczną. Opatrzność Boża skierowała mnie także do ziemi greckiej. Pan Bóg pozwolił mi niejednokrotnie bywać na Świętej Górze Atos, gdzie miałem możliwość spotkania z wielkim starcem Paisjuszem Hagiorytą i innymi mądrymi mnichami.
Ze słowem szczególnej wdzięczności archimandryta Warsonofiusz zwrócił się do metropolity Sawy: – Wasza Eminencjo! Szczególnie serdecznie chciałbym Wam podziękować za okazaną mi cześć i wybór na biskupa naszej wielce doświadczonej Cerkwi. Wy, jako mądry i kochający Ojciec, opiekowaliście się mną, ukierunkowywaliście i wychowywaliście mnie niegodnego – i oto dzisiaj – ja grzeszny stoję przed Wami i tylko śmiem mieć nadzieję na Wasze arcypasterskie modlitwy, abym mógł godnie i należycie nieść krzyż i spełnić pokładaną przez Was – jako biskupa Cerkwi Chrystusowej – we mnie nadzieję.
Na zakończenie, prosząc zgromadzonych o modlitwę, archimandryta powiedział: – Opatrzność Boża zadecydowała, że moja chirotonia wypadła w dzień pamięci wielkiego świętego Sergiusza z Radoneża. Jest on również patronem Prawosławnego Instytutu Teologicznego w Paryżu, gdzie się także uczyłem. Przed śmiercią św. Sergiusz przykazał swoim uczniom: „Bracia, uważajcie na siebie. Przede wszystkim miejcie w sobie strach Boży, czystość duszy i nieobłudną miłość”. Te słowa odzywają się we mnie – jako nowo wybranym biskupie – gromkim echem i jako główna dewiza oczekującego mnie arcypasterskiego służenia.
W czasie święceń na głowę klęczącego przed ołtarzem archimandryty arcypasterze położyli otwartą Ewangelię, a metropolita odczytał modlitewny ryt chirotonii. Następnie nowy hierarcha został ubrany w przynależne biskupowi szaty – sakos, omoforion, panagiję i zwieńczoną krzyżem mitrę. Zgodnie z tradycją wyboru biskupów z czasów pierwszych wieków chrześcijaństwa wierni, wznosząc w odpowiednim momencie okrzyk „Axios!” (Godzien), potwierdzili ważność biskupich święceń.
Po zakończeniou Liturgii metropolita Sawa, wręczając nowemu hierarsze żezł (pastorał) – symbol władzy biskupiej – zwrócił się do niego ze słowami:
– Ekscelencjo, Biskupie Warsonofiuszu! Dzisiaj, wraz z Cerkwią, przeżywasz swój szczególny dzień.
 
(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin
fot. Jarosław Charkiewicz



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token