Numer 11(389)    Listopad 2017Numer 11(389)    Listopad 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Papieże z Krymu
Paweł Krysa
Klemens, jeszcze jako osoba świecka, po raz pierwszy usłyszał o Chrystusie w Aleksandrii od apostoła Barnaby. Wrażenie było piorunujące. Skutkiem był natychmiastowy chrzest i decyzja o podjęciu działalności misyjnej. Po powrocie do Rzymu zostaje bliskim współpracownikiem św. Piotra, który chce go uczynić biskupem. Klemens twierdzi, że nie jest godzien i odmawia. Ostatecznie jednak przyjmuje sakrę, ale dopiero wiele lat po śmierci swego apostolskiego protektora, w roku 92, jako trzeci jego następca. Ta nowa funkcja potęguje jego wysiłki, zmierzające do poszerzenia owczarni Jezusowej. Cesarz Trajan, zgrzytając zębami, znosi te działania aż do momentu, gdy na nową wiarę przechodzi część jego domowników. Skazuje wtedy biskupa na katorgę w kolonii karnej tuż obok krymskiego Chersonezu. Są nią inkermańskie kamieniołomy – istniejące zresztą do dzisiaj – leżące na przedmieściach współczesnego Sewastopola.
Klemens ląduje więc w roku 94 w więzieniu, gdzie ku swemu zaskoczeniu znajduje wśród skazańców ponad dwa tysiące chrześcijan. Nic więc dziwnego, że trafiwszy na tak podatny grunt, nie tylko nie zaprzestaje swej działalności, ale nawet ją intensyfikuje. Grono wyznawców Chrystusa rośnie więc z każdym dniem, podobnie jak i liczba skalnych cerkwi, których według kronikarzy powstało aż 75. Jeszcze i dziś możemy podziwiać ślady piętnastu z nich.
Misjonarska działalność Klemensa szczególnego tempa nabiera po cudzie ze źródłem. Chodziło o to, że położona wśród skał kolonia notorycznie cierpiała na brak wody pitnej. Palące słońce, praca od świtu do zmierzchu, a pragnienia nie ma czym ugasić. Więźniowie mdleli często, nierzadko umierali. Biskup wzniósł więc ręce do nieba i zaczął gorąco się modlić – wśród skał wybiło życiodajne źródło. Istniało jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku, do momentu, gdy odstrzały geologiczne w kamieniołomie spowodowały jego zaniknięcie.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Paweł Krysa, fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token