Numer 11(389)    Listopad 2017Numer 11(389)    Listopad 2017
fot.Anna Radziukiewicz
Ikony z białoruskich chat
Anna Radziukiewicz
To nietypowa wystawa ikon. Przeważnie pokazuje się ikony o najwyższych walorach artystycznych i duchowych, tworzone w danej epoce. Tym razem zaproponowano spojrzeć na ikony, które chroniły się w wiejskich chatach, nie zawsze napisane zgodnie z cerkiewnymi kanonami, ale charakterystyczne dla epoki, która je zrodziła. Przetrwały, bo były napisane na desce. Zgromadzono je z terenu Białorusi. Pochodzą z końca XIX i początku XX wieku. To ikona, która po prawie dwu i pół wiekach panowania unii na białoruskich ziemiach uległa silnym wpływom zachodniego malarstwa realistycznego. Niemniej jest bardzo ciekawym świadectwem czasu.
– Ikona jest duszą narodu – mówił podczas otwarcia wystawy w Centrum Kultury Prawosławnej w Warszawie 15 października radca i pierwszy sekretarz ambasady Białorusi w Rzeczypospolitej Juri Kałabakau. – W chłopskiej chacie ikona zawsze zajmowała ważne miejsce. Była szanowana. I między innymi dlatego przetrwały te ikony do dziś w takim stanie.
Pokazane na wystawie – jest ich kilkadziesiąt – pochodzą ze zbiorów Państwowego Muzeum Ludowej Architektury i Codziennego Życia w Stroczycach pod Mińskiem. Wystawę przygotowało Centrum Kultury Białorusi w Warszawie, którego dyrektor Michaił Rybakow przybył na jej otwarcie, ambasada Białorusi wraz z Centrum Kultury Prawosławnej w Warszawie. Ikony te będą pokazywane i w innych miastach.
Potem nastąpiła prezentacja książki Anny Radziukiewicz „Bliski mi Wschód”, która wywołała wiele życzliwych ocen, u tych, którzy ją przeczytali oraz wiele pytań. Spotkanie prowadził dyrektor CKP o. dr. Andrzej Lewczak. Przybył proboszcz katedralnej parafii św. Marii Magdaleny o. Anatol Szydłowski.

(ar)
fot. Anna Radziukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token