Numer 12(390)    Grudzień 2017Numer 12(390)    Grudzień 2017
fot.Adam Bruczko
Siedemdziesiąt lat w centrum Wrocławia
Anna Rydzanicz
31 sierpnia 1947 roku podpisano – dokonany przez biskupa Jerzego (Korenistowa), wówczas zwierzchnika Prawosławnej Administratury na Ziemiach Odzyskanych – akt wyświęcenia cerkwi, wcześniej świątyni baptystów, przy ulicy Dąbrowskiego 14/16, do dziś wiszący w sali katechetycznej domu parafialnego. Tę datę uznaje się za początek parafii prawosławnej we Wrocławiu, choć pierwsze nabożeństwa, w prywatnym domu przy ulicy Kniaziewicza, odbywały się już w grudniu 1946 roku i wtedy też formalnie ustanowiono parafię dla pięciuset wiernych.
Pierwszym proboszczem był o. mitrat Aleksy Znosko. Jego następcami – o.o. Michał Kalin, Atanazy Sławiński, Konstanty Gromadzki, Jan Romańczuk, Eugeniusz Bójko, Aleksander Konachowicz i Jerzy Szczur. Wierni to głównie repatrianci z Wileńszczyzny i Lwowszczyzny, jeńcy oraz powracający z Niemiec przymusowi robotnicy. Latem 1947 roku w wyniku Akcji Wisła na Dolny Śląsk przesiedlono ponad pięć tysięcy prawosławnych Łemków i Ukraińców, co ostatecznie dało impuls do utworzenia diecezji wrocławsko-szczecińskiej, która trzykrotnie zmieniała zasięg terytorialny, a przez to nazwę.

WROCŁAW
WRAZ Z MIEJSCOWĄ PARAFIĄ
stanowił jej centrum. Pierwszym samodzielnym władyką wrocławskim był Michał Kiedrow, urodzony w 1883 roku syn duchownego, Rosjanin, w II Rzeczypospolitej wykładowca w seminariach duchownych, autor bezcennych, napisanych literackim językiem wspomnień „Trudy i dnie”.
Diecezja i parafia powiększały się. Naturalną koleją rzeczy było wystąpienie do władz o większy obiekt na katedrę. 3 czerwca 1963 roku, po długich staraniach, władyka Bazyli, późniejszy metropolita, przejął dawny kościół św. Barbary z połowy XV wieku, nazywany perłą późnego gotyku, przy ulicy Świętego Mikołaja 40, w centrum Wrocławia. Zniszczony w 70 proc. podczas bombardowania Festung Breslau w lutym 1945 roku, częściowo zadaszony po wojnie, wymagał odbudowy.
Pierwsze nabożeństwo w dzisiejszej katedrze odprawiono 15 lutego 1964 roku, w święto Spotkania Pańskiego. W międzyczasie trwał remont. Dzieło podnoszenia z ruin władyka Bazyli powierzył wybitnym profesorom, związanym z Krakowem. Adam Stalony-Dobrzański, Jerzy Nowosielski i Aleksander Grygorowicz starali się natchnąć ideą prawosławia świątynię wznoszoną jako rzymskokatolicka, przemienioną wraz z duchem reformacji na ewangelicką.
O cegłę gotycką nie było łatwo, gdyż tę ze zniszczonych i rozebranych obiektów wywożono na odbudowę stolicy. Sposobem „ustarożytniano” materiał pod architektonicznym okiem profesora Grygorowicza i niwelowano ślady zniszczeń.
Do remontowanej cerkwi trzeba było dojeżdżać tramwajem. Niestrudzony władyka Bazyli docierał codziennie z plebanii przy Kniaziewicza. Zdarzało się, że i w nocy, bo trzeba było napalić w piecu. Stał na rusztowaniu i murował, szklił okna. Naturalnym krokiem było postaranie się o plebanię przy cerkwi. Oddano zatem mieszkanie przy Kniaziewicza w zamian za przykościelną stróżówkę i XVIII-wieczna kamienica, wizualnie o niewielkich, „bajkowych” gabarytach, stała się domem parafialnym. Rozpisaniem cerkwi przy teologicznym wsparciu późniejszego metropolity Bazylego zajęli się Adam Stalony-Dobrzański i Jerzy Nowosielski. Profesor Stalony-Dobrzański – wejściem do cerkwi, zachodnim przedsionkiem – dziś małą cerkwią i freskami pod emporą. Jerzy Nowosielski wykonał freski na sklepieniu prezbiterium oraz zaprojektował przejrzysty, ażurowy ikonostas. O wrocławskiej katedrze prawosławnej często mówi się „cerkiew Nowosielskiego”, którego wiedza i kunszt nadały cerkwi

WYJĄTKOWY CHARAKTER.
Formalnie katedra prawosławna staje się własnością Cerkwi dopiero w 1971 roku. Hierarchą wrocławskim i szczecińskim w tamtym czasie był biskup Aleksy (Jaroszuk). Władyka Bazyli w marcu 1969 roku zostaje nowym zwierzchnikiem Cerkwi w Polsce.
We wrześniu 1982 roku, po dwunastu latach arcypasterskiej służby umiera arcybiskup Aleksy. Odchodzi w szczególnym czasie. Ostatnie publiczne wystąpienie na ponad miesiąc przed śmiercią dotkniętego chorobą nowotworową władyki, na jednym z pierwszych obozów dzieci i młodzieży prawosławnej, odbywającym się przy cerkwi w Malczycach, prowadzonym przez Irenę Dudycz przy wsparciu duchowym o. Eugeniusza Cebulskiego, wówczas kanclerza władyki, porusza głęboko uczestników. Przyjaciel młodzieży odjeżdża wśród płaczu młodych ludzi i nostalgicznego bicia dzwonów. Nadchodzi czas odrodzenia duchowego w Cerkwi. Wśród uczestników obozu jest kilku przyszłych duchownych, matuszek oraz dyrygentów chóru, wywodzących się głównie z wrocławskiej parafii katedralnej. Dzięki nim w przyszłości rozwinie się kilka parafii nie tylko w diecezji. – W Malczycach zdałem sobie sprawę, jak ważna jest dla mnie Cerkiew – wspomina wówczas niezwykle energiczny dwunastolatek i kibic hiszpańskiego Mundialu, o. Paweł Stefanowski, dziś proboszcz parafii w Szczecinie. Staje się oczywiste, że przyszłością jest młodzież.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Rydzanicz, fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token