Numer 12(390)    Grudzień 2017Numer 12(390)    Grudzień 2017
fot.Adam Bruczko
Spotkanie w Książnicy Podlaskiej
Dorota Wysocka
„Bliski mi wschód” Anny Radziukiewicz jest książką niezwykłą, owocem przemyśleń, refleksji, podróży, spotkań z ludźmi, doświadczeń długo w sobie zbieranych. Pisałam już o niej na naszych łamach, dziś tylko krótko przypominam, a okazją ku temu jest spotkanie autorki z czytelnikami w Książnicy Podlaskiej, najważniejszej bibliotece regionu, która nie tylko słowo drukowane gromadzi i upowszechnia, ale i przybliża czytelników do twórców.
Tym razem 7 listopada czytelnicy szczelnie zapełnili salę. Wielu, chyba większość, znała już wcześniejsze książki Anny Radziukiewicz i jej sposób patrzenia na świat, ale i im miała wiele ciekawego do opowiedzenia.
Przede wszystkim o fundamentalnym dla prawosławnych z Podlasia poczuciu ruskości. Nie białoruskości czy ukraińskości, ale właśnie łączności z ruskim światem, który nie ma zakreślonych granic terytorialnych i narodowościowych. Wbrew potocznym wyobrażeniom nie jest to dla nieprawosławnych obywateli naszego kraju świat obcy, raczej sztucznie od nich odseparowany. Kultura ruska – literacka, malarska, muzyczna – stanowiła niegdyś ważny komponent kultury Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nim została, na skutek celowych zabiegów, wypchnięta na margines, odrzucona, zapomniana. – Jestem Ruska i dla mnie to powód do dumy – mówi. Widzi swą odrębność i rozumie ją, potrafi też odmienność chrześcijańskiego Wschodu wytropić w innych krajach i oswoić nas z nią. Wypady na Bliski Wschód i na Litwę, do Włoch i w głąb Rosji, do Grecji i na Białoruś nie są skokami w nieznane. Równie śmiało prowadzi czytelnika w czasie, od starożytności, przez średniowiecze, okres nazwany nowożytnością, choć to już kilkaset lat temu, nie przekraczając jednak progu XIX stulecia. Zestawia postacie i postawy, pytając: „No i gdzież jest ta wyższość Zachodu, czy Wschód na pewno jest niższy”?
Wyprawa z Anną Radziukiewicz, z jej książką, jest przygodą dla wszystkich – prawosławnych i nieprawosławnych. Przygodą – w sensie wkraczania na nowe terytoria, rozpoznawania tego co tylko z pozoru wydaje się należeć do innych, a w istocie być tylko zapomniane. Bardzo się po tej lekturze poszerza obraz i dalekiego świata, i bliskiego otoczenia. Warto czytać.

Dorota Wysocka, fot. Mira Łuksza

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token