Numer 12(390)    Grudzień 2017Numer 12(390)    Grudzień 2017
fot.Adam Bruczko
Ikony Sokołowska
Anna Rydzanicz
29 kwietnia 2017 roku trafila tu niewielka kopia Częstochowskiej Bogarodzicy, relikwia pobożnej prawosławnej rodziny z Kamieńca Podolskiego. Tego dnia procesyjnie przeniesiono ją z Domu św. Elżbiety do świątyni, gdzie o. mitrat Eugeniusz Cebulski, proboszcz parafii w Sokołowsku, wraz z o.o. Piotrem Sokołowskim i Grzegorzem Cebulskim odsłużył molebien. W nabożeństwie wzięli udział goście z zagranicy – o. Witaliusz Gierusow, rektor diecezjalnej Szkoły Teologicznej w Pskowie, o. Andrzej Hilgenberga z cerkwi św. Szymona Diwnogorca w Dreźnie, oraz pielgrzymi z Pragi, przedstawiciele miejscowych władz, goście z Wrocławia, okoliczni mieszkańcy. To był szczególny dzień w historii sokołowskiej cerkiewki.
Odprawiono też panichidę za zmarłego arcybiskupa Jeremiasza oraz pierwszego w historii kapłana prawosławnej świątyni w Goebersdorf (przedwojenna nazwa miejscowości) o. Aleksego von Malzewa, dokładnie w 102 rocznicę jego śmierci.
Pochodząca z przełomu wieków XIX i XX, wykonana w złocie, kopia Częstochowskiej Bogarodzicy przetrwała rewolucję, II wojnę światową i lata komunizmu. Dawała całej rodzinie siłę do trwania przy prawosławiu w niezwykle trudnych czasach. W latach 90. ubiegłego wieku trafiła w ręce czwartego pokolenia.
– Bóg nie w sile, a w prawdzie – mówił przed śmiercią ojciec synowi, przekazując starą ikonę, którą ten nosił na łańcuszku. Jej kopie, wykonane przez zaprzyjaźnionego mistrza złotnictwa, zaczął ofiarowywać rodzinie i znajomym. Obdarowani szybko zauważyli, że ich życie zaczęło się zmieniać na lepsze. Jak dotąd wykonał ich czternaście. Pierwszą podarował dziewczynie, która zorganizowała wystawę replik ikon.
właśnie ta wystawa w dniach 8-11 czerwca 2017
roku gościła w Domu Świętej Elżbiety Fiodorowny w Sokołowsku. Kopie stu siedmiu cudotwórczych ikon Bogarodzicy słynących łaskami na Ukrainie, dotarły na Dolny Śląsk z błogosławieństwa arcybiskupa wrocławskiego i szczecińskiego Jeremiasza i metropolity kijowskiego Onufrego za sprawą charytatywnego projektu Nasza Lepta. Na wystawie zgromadzono repliki ikon czczonych w prawosławnej Cerkwi od X wieku po współczesność. Ich dzieje nierozerwalnie splatają się z historią Rusi Kijowskiej i Ukrainy. Ich świętość to nie tylko świadectwo duchowości, ale również bezcenna lekcja historii.
– Cerkiew od wieków widzi w Bogarodzicy orędowniczkę rodzaju ludzkiego – mówił o. Grzegorz Cebulski na otwarciu wystawy, omawiając też typy ikon i ich miejsce w prawosławiu. Setki akatystów i ikon to znak jej uwielbienia przez człowieka wiary.
Nasza Lepta powstała w listopadzie 2014 roku przy parafii św. Mikołaja Cudotwórcy, działającej przy 17. Szpitalu Klinicznym w Kijowie, by pomóc ofiarom wojny – przede wszystkim dzieciom. Obecnie głównym celem Naszej Lepty, poprzez dobrowolne ofiary odwiedzających, wpłaty na konto bankowe oraz organizowanie jarmarków, jest wspieranie dzieci, dotkniętych ciężkimi chorobami, niepełnosprawnych, a także z wielodzietnych rodzin, sierot. Od początku w dzieło włączyli się młodzi ludzie.
Do Sokołowska repliki ikon przywieźli o. Władimir Kostoczka wraz z Jeleną i Aleksiejem Suworowymi oraz kustoszem wystawy, Walentyną Kałasznikową.
Duchowny, przewodniczący Stowarzyszenia Nasza Lepta, pracuje w parafiach przy 17. Szpitalu Klinicznym i przy szpitalu Ikony Matki Bożej Kazańskiej, leczącym choroby popromienne.
Walentyna Kałasznikowa, z zawodu reżyser teatralna, w Naszej Lepcie działa od początku. O ikonach może mówić godzinami. Przedstawiła na przykład historię ikony napisanej w XVIII wieku, zwanej na Ukrainie od miasta, w którym powstała – częstochowską, a od miejsca, w którym się znajduje – Rudosielską. Rudoje Sieło (Ruda Wieś) w kijowskiej obłasti była majątkiem należącym do Stanisława Zaleskiego. Chory na astmę właściciel majątku jeździł bezskutecznie w różne miejsca, w nadziei wyleczenia. Z Częstochowy przywiózł obraz Bogarodzicy. Modlił się do niej i choroba ustąpiła. Przekonany jednak, że to za sprawą pobytu w licznych uzdrowiskach, zapomniał o niej. Pewnego razu, kiedy z gośćmi siedział przy stole, przybiegła służąca z wiadomością, że na dole świeci ikona. Kiedy zszedł na dół, Bogarodzica z ikony przemówiła: „Kiedy byłeś chory, modliłeś się, a teraz zapomniałeś”. Poruszony Zaleski, katolik, wybudował cerkiew Świętej Trójcy, w której w 1841 roku, już po jego śmierci, umieszczono cudotwórczą ikonę. Rudosielska Ikona Bogarodzicy zasłynęła licznymi cudami. O zdrowie proszą ją dotknięci chorobami nóg.
Jedną z najstarszych ikon jest Zimnieńska, z X wieku, ślubna księcia kijowskiego Włodzimierza, przywieziona wśród wielu darów z Konstantynopola w 988 roku przez przyszłą żonę, księżniczkę Annę. W typie hodegetrii, w bogatej koszulce, znajduje się w monasterze w Zimnem. Od wieków modlą się do niej wierni nie tylko o fizyczne odzyskanie wzroku, ale także o przejrzenie duszy.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Rydzanicz
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token