Numer 12(390)    Grudzień 2017Numer 12(390)    Grudzień 2017
fot.Adam Bruczko
Kościuszko wielu narodów
Eugeniusz Czykwin
W Wilnie, gdzie odbyła się defilada wojskowa, poprzedzona uroczystą mszą świętą w kościele świętych Piotra i Pawła, czczono Kościuszkę jako bohatera „trzech narodów”, a na Białorusi, w Mereczowszczyźnie w obwodzie brzeskim, gdzie się urodził – w uroczystości obok przedstawicieli lokalnych władz uczestniczyli konsulowie generalni Polski, Ukrainy i Rosji – przypomniano, że Kościuszko jest także bohaterem Białorusi. W Rosji, gdzie Kościuszko, m.in. w Moskwie i Petersburgu, ma swoje ulice, zorganizowano w Wyższej Szkole Ekonomicznej międzynarodową konferencję „Tadeusz Kościuszko w kręgu mu współczesnych i odbiorze potomnych”.
Główne, poza granicami Polski, uroczystości odbyły się w mieście Solura w Szwajcarii, gdzie 15 października 1817 roku Kościuszko zmarł. Na jego grobie, jak podała Agencja PAP, złożyli kwiaty delegacja polska, amerykańska, litewska i szwajcarska. W miejscowej katedrze odprawiono mszę świętą, a w sali konferencyjnej odbył się pokaz tańców i marszów polskich z 1800 roku. Na uroczystości przybyli marszałek Senatu Stanisław Karczewski i wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak.
W uroczystościach nie uczestniczyli przedstawiciele Związku Białorusinów w Szwajcarii, którzy obok katedry w Solurze ustanowili pomnik „bohatera wielu narodów”. Jego odsłonięcie miało nastąpić 15 października jako część głównych uroczystości. Tak się nie stało, a pomnik – z uwagi na zaplanowaną treść napisu – stał się powodem do wzajemnych polsko-białoruskich oskarżeń i pretensji.
Pod wykonanym przez ukraińskiego artystę pomnikiem – odmówił ujawnienia swego nazwiska – miała stanąć tablica, na której w językach białoruskim i niemieckim, obok imienia i nazwiska, daty urodzin i śmierci Naczelnika, miało się znaleźć zdanie: „Wybitnemu synowi Białorusi, wdzięczni współobywatele”. Przeciwko takiemu zapisowi zaprotestował ambasador RP w Szwajcarii Jakub Kumoch, a polskie MSZ oświadczyło: „Taka formuła nie uwzględniła jakiejkolwiek wzmianki o związkach Kościuszki z Polską, dla strony polskiej było to nie do zaakceptowania”.
Inicjator i główny sponsor (pomnik kosztował około 6 tys. USD), mieszkający w Szwajcarii Białorusin Aleksander Sapieha, o akceptację pierwotnej wersji napisu zwrócił się do burmistrza Solury. Z burmistrzem, o czym poinformowało białoruskie MSZ, miał też rozmawiać p.o. ambasadora Białorusi w Bernie.
– Burmistrz powiedział, że rozumie sytuację, ale nie jest w stanie ustalić prawdy historycznej i jest zmuszony do uznania stanowiska strony polskiej – relacjonował Sapieha w rozmowie z białoruską „Naszą Niwą”. Ostatecznie pomnik, z udziałem kilku osób, odsłonięto 21 października. Na tablicy znalazł się napis po niemiecku i białorusku „Tadeusz Kościuszko, 04.02.1746 - 15.10.1817, od Związku Białorusinów w Szwajcarii, 2017”.
Relacje o zamieszaniu wokół pomnika ukazały się w prasie polskiej i białoruskiej, gdzie działania strony polskiej określono jako skandaliczne. „Dla Polaków, tak jak dla Rosjan, nigdy nie byliśmy narodem. Nie traktują nas jako naród nawet teraz. Co oni nam zaproponowali? Polska – wolność i status niedapalakau (pół-Polaków), Rosja – niewolnictwo i status niedaruskich (pół-Rosjan)” – napisał znany, niezależny białoruski publicysta i poeta Staś Karpau na stronie gazety „Nasza Niwa”. Podobnego zdania jest redaktor białoruskiego portalu nashaziamlia.org prof. Aleś Astrouski.
– Polityka władz w Warszawie ostatnich dwudziestu lat udowadnia, że nie traktuje się naszego narodu na poważnie. Polska prowadzi grabież demograficzną, rozdając tu Karty Polaka, nieustannie słyszę wypowiedzi polskich polityków o tak zwanych Kresach Wschodnich, a księża polscy nie przestają mówić w kościołach zachodniej Białorusi o tym, że każdy katolik to Polak – mówi „Rzeczpospolitej” Astrouski. – Kościuszko jest etnicznym Białorusinem we współczesnym rozumieniu, ponieważ wcześniej byliśmy Litwinami, mieszkańcami Wielkiego Księstwa Litewskiego. Kościuszko był również Litwinem. Zostaliśmy przemianowani na Białorusinów przez Katarzynę II – dodaje ten jeden z najbardziej znanych działaczy opozycyjnych Grodna.
W związku z reakcją Polski na napis pod pomnikiem, list do prezydenta Andrzeja Dudy (do wiadomości ministrów spraw zagranicznych i obrony narodowej) wystosował prezes Białoruskiego Towarzystwa Historycznego w RP, prof. Oleg Łatyszonek. Jego zdaniem zablokowanie umieszczenia napisu na pomniku kładzie się cieniem na stosunki polsko-białoruskie.
„Nie wiadomo, dlaczego Panu Ambasadorowi nie spodobał się ten napis. Jest przecież rzeczą oczywistą, że Mereczowszczyzna znajduje się na terytorium Republiki Białoruś. Przypomnę także rzecz równie oczywistą, że kiedy Kościuszko się rodził, Mereczowszczyzna nie znajdowała się na terytorium Polski, lecz Wielkiego Księstwa Litewskiego, Ruskiego i Żmudzkiego, które tworzyło wraz z Koroną Polską Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Białoruski termin suajczynniki (takiego użyto w napisie) nie sugeruje nawet, że pomnik postawili rodacy Kościuszki (po białorusku – surodziczy), tylko wychodźcy z tego samego państwa, na terenie którego urodził się Kościuszko” – stwierdził prof. Łatyszonek. I podkreśla, że oprotestowany napis „w niczym nie zaprzecza polskości Kościuszki. Natomiast zaprzeczanie, że Kościuszko to „syn Białorusi” w dzisiejszym tego słowa rozumieniu oznacza ni mniej ni więcej, że Pan Ambasador raczy nie uznawać istnienia Republiki Białoruś”.
„W Białymstoku – kończy list prof. Łatyszonek – od lat toczymy – Polacy i Białorusini – rozmowy o tym, że powinniśmy postawić pomnik Tadeusza Kościuszki w Rynku jego imienia. Garstka białoruskich emigrantów zdołała wystawić taki pomnik (za własne pieniądze!) w dalekiej Szwajcarii. Jeśli państwo polskie będzie występować przeciwko takim ludziom, zamiast ich wspierać, nigdy nie doczekamy się dnia przemianowania Mińskiej Szkoły Kadetów z imienia Aleksandra Suworowa na imienia Tadeusza Kościuszki”.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin
fot. portal „Nasza Niwa”

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token