Numer 1(391)    Styczeń 2018Numer 1(391)    Styczeń 2018
fot.Narodzenie Chrystusa Polichromia w cerkwi św. Jana Teologa w monasterze w Supraślu
Prawosławie to całe życie
Anna Radziukiewicz
Anna Kołos, malarka, jest Białorusinką z urodzenia. Niemal od dzieciństwa mieszka w Anglii. Jej rodzice, mińszczanie, dwanaście lat pracowali w Szwajcarii, na Cyprze i w Wielkiej Brytanii, realizując różne międzynarodowe projekty. Teraz mieszkają w stolicy Białorusi. Anna jest prawosławna. Co niedziela chodzi z mężem, Anglikiem, który przyjął prawosławie, na Liturgię do cerkwi w dzielnicy Londynu, Kensington.
Anna mówi: – Prawosławie w Anglii się rozwija. Ono czuje patronat królewskiej rodziny. Książę Filip, pochodzący z greckiej rodziny królewskiej, zanim się ożenił, był prawosławny. Szczególnie opiekuje się monasterem w Essex. Królewska rodzina stara się rozwiązywać problemy, pojawiające się na linii Cerkiew-władza, szuka sponsorów dla parafii pozostających w potrzebie, pozostaje w bliskich kontaktach z patriarchatem moskiewskim i w ogóle prawosławnym światem. Teraz prawosławie staje się coraz powszechniejsze na Zachodzie, ponieważ proponuje o wiele głębszą duchowość niż wszystkie inne chrześcijańskie konfesje, o wiele trafniej odpowiada na duchowe, ale i wszystkie życiowe potrzeby człowieka. Współcześni ludzie na Zachodzie zwykli pojmować, że religia to budynek. Do niego, czyli świątyni, wchodzi się i wychodzi. Po wyjściu pozostawia się całe sacrum i wchodzi się w świat absolutnie świecki, który nie ma żadnych związków ani z Bogiem, ani sakralnością, rządząc się li tylko ludzkimi prawami. Taki człowiek nie rozumie, że chrześcijaństwo jest życiem, całym życiem, tak jak uczy tego Cerkiew, że nie kończy się na progu świątyni, że Boża energia otacza nas nieustannie, że bez niej nie postawilibyśmy nawet dwóch kroków, ani nie uczynilibyśmy jednego oddechu. Bardzo łatwo w świecie pieniędzy i nieustannej pogoni zapomnieć o Bogu. Ale należy robić wszystko, by łączyć się z Bogiem i jego energiami i pamiętać, że Bóg nieustannie cię widzi, kieruje tobą. Należy czuć siłę Jego opieki.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

fot. Anna Radziukiewicz


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token