Numer 2(392)    Luty 2018Numer 2(392)    Luty 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Przeglądowi Prawosławnemu mniej
Eugeniusz Czykwin Anna Radziukiewicz
Już w pierwszym roku po utworzeniu obecnego rządu minister zmniejszył dofinansowanie „SoS” o dwadzieścia pięć procent (z 80 tys. w 2015 roku do 60 tys. w roku 2016). W ubiegłym, 2017 roku, minister początkowo nie przyznał nam żadnej dotacji, jednak po odwołaniu – naszą prośbę poparli posłowie sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Kancelaria Prezydenta RP – decyzję zmienił. Przyznane 60 tysięcy złotych pozwoliło nam kontynuować wydawanie dodatku, który – nie tylko w naszej ocenie – czytany jest przez znacznie większą liczbę osób należących do mniejszości (około 70 procent naszych czytelników należy do mniejszości białoruskiej) niż inne kierowane do mniejszości periodyki.
Nie kwestionując w żaden sposób znaczenia i zasadności dofinansowywania przez MSWiA tytułów, kierowanych do mniejszości, zasadne staje się pytanie, dlaczego wszystkie, poza Przeglądem Prawosławnym, redakcje otrzymują dofinansowanie na w miarę stałym poziomie, a tylko naszej zmniejszono je, w porówaniu do 2015 roku, o połowę.
Dla przykładu dofinansowanie w roku 2017 i 2018, podajemy je w tysiącach złotych, wynosiło:
– białoruski tygodnik „Niva” – odpowiednio 495 i 470
– ukraiński tygodnik „Nasze Słowo” – 420 i 430
–niemiecki tygodnik „Wochenblatt” – 420 i 430
– litewski dwutygodnik „Ausra” – 240 i 280
– żydowski miesięcznik „Słowo Żydowskie” – 250 i 272
– ukraiński dwumiesięcznik „Nad Buhom i Narwoju” – 115 i 109.100.
Choć Przegląd Prawosławny z dodatkiem „Sami o Sobie” cieszy się, w porówanniu z wyżej wymienionymi tytułami, największą popularnością (sprzedawany nakład to około 50 tysięcy egzemplarzy w skali roku), a to wedlug opublikowanych przez MSWiA kryteriów jest jedną z najważniejszych przesłanek przyznania dotacji, to tylko nam, kolejny raz i tak w drastycznym wymiarze, dotację ograniczono.
Ogólna, przewidziana w tegorocznym budżecie państwa, przeznaczona na wspieranie kultury wszystkich mniejszości w Polsce suma to 15 mln 194 tys. zł. Nie jest to dużo w porówanniu ze środkami przeznaczonymi na wspieranie mniejszości polskiej w innych państwach – tylko w budżecie Senatu na ten cel przewidziano 75 mln zł – czy kosztów funkcjonowania telewizji „Biełsat” (około 25 mln zł).
Minister nie poinformował – nie ma takiego obowiązku – na jaki cel przeznaczy „zaoszczędzone” na obcięciu dotacji dla „SoS” 20 tys. zł. Z pewnością nie będą służyły powstrzymywaniu szybkiego procesu polonizacji mieszkających w Polsce Białorusinów, gdyż białoruskim organizacjom, realizującym kulturalne inicjatywy, m.in. BTSK czy tygodnikowi „Niva”, dofiansowanie w porównaniu do roku 2017 także zmniejszono.
Pomagając należącym do prawosławia mniejszościom zachować swoją tożsamość kulturową, Przegląd Prawosławny wraz z dodatkiem „Sami o Sobie” pełni także ważną rolę w przełamywaniu wciąż istniejących w polskim społeczrństwie negatywnych wobec wschodniosłowiańskich mniejszości stereotypów. To negatywne naznaczanie (stygmatyzacja) tych mniejszości jest istotnym czynnikiem, przyspieszającym polonizację tych grup. Wobec powtarzających się aktów nietolerancji wobec zamieszkujących na Podlasiu mniejszości, działania takie są szczególnie pożądane.
W zaistniałej sytuacji stanęliśmy przed trudnym wyborem – zaprzestać wydawanie dodatku w językach mniejszości czy – mimo wszystko – choć w okrojonej formie, je kontynuować.
Wszelkie możliwe oszczędności na płacach dziennikarzy, które i tak są zbliżone do najniższej krajowej, na kosztach prac redakcyjnych już poczyniliśmy w 2013 roku, kiedy to po wycofaniu się Fundacji Ekumenicznej Tolerancja ze współwydwania Przeglądu groziła nam likwidacja redakcji. Wówczas to wy, szanowni Czytelnicy, przyszliście nam z pomocą. Wasze wpłaty jednego procenta pozwoliły nam zgromadzić – tak też było w następnych latach – środki na zakup papieru na druk Przeglądu i dodatku „Sami o Sobie”.
Przez 33 lata istnienia staraliśmy się pisać o sprawach ważnych – naszej wierze, historii, kulturze i tradycjach. Szanując innych, broniliśmy świętego prawosławia i naszego dziedzictwa przed tymi, którzy chcieliby zepchnąć naszą społeczność na margines, do skansenu. Pisaliśmy o trudnych, niekiedy tragicznych, momentach w naszej wspólnej przeszłości z polsko-katolicką większością. Zapewne dlatego nie mogliśmy i nie możemy liczyć na obiektywną, równorzędną z innymi środowiskami, ocenę rządzących.
I choć pieniędzy mało, przyjaciół mamy wielu. To największy nasz skarb. Od nich słyszymy – pozostańcie sobą, piszcie prawdę, nie poddawajcie się.
Ufamy, że dzięki Waszej, Szanowni Czytelnicy Przeglądu, życzliwości i pomocy, za którą serdecznie dziękujemy i o którą prosimy, pokonamy i obecne trudności.

Eugeniusz Czykwin
Anna Radziukiewicz

Dar dla Przeglądu Prawosławnego.
Bardzo tego daru od naszych Czytelników potrzebujemy. Jest on ważną, być może najważniejszą, częścią naszego budżetu.
Żadne pismo kierowane do mniejszości narodowych nie utrzymuje się tylko z dochodu ze sprzedaży – ich nakłady są za niskie. Wspiera je dotacjami Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
W tym roku, po raz kolejny, tym razem o jedną trzecią, dotację kierowaną do naszej redakcji, zmniejszono. Przypomnijmy, że ministerstwo wspierało nie „Przegląd” jako taki, a dodatek „Sami o Sobie”.
Jesteśmy za nie ministerstwu wdzięczni i wciąż liczymy, że Przegląd będzie oceniany tak jak i inne pisma kierowane do mniejszości, to znaczy bez dzielenia naszych publikacji na „wyznaniowe” i „narodowe”.
Od naszych Czytelników otrzymaliśmy w 2016 roku 66 244 złotych. Kupiliśmy za nie, jak zawsze, papier na cały rok. Ale już w roku 2017 otrzymaliśmy 82 500 zł. Przez kilka pierwszych miesięcy ubiegłego roku nie wiedzieliśmy, czy w ogóle otrzymamy jakąkolwiek dotację. Wtedy szczególnie prosiliśmy Was o wsparcie. I takie otrzymaliśmy.
Dziękujemy za każdą wpłatę. Takie gesty pozwalają nam trwać i podtrzymują nadzieję, że dobrze Wam, nasi Czytelnicy, służymy.

Spasi Hospodi!


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token