Numer 2(392)    Luty 2018Numer 2(392)    Luty 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
- O. Maciej Zięba, dominikanin, fizyk, teolog i filozof: „Od czasów Piastów król – w czasie rorat – stawiał na ołtarzu zapaloną świecę, mówiąc: „Gotów jestem na Sąd Boży”. Za nim szedł ze świecą prymas i mówił paratus sum ad adwentum Domini, a po nich podchodzili przedstawiciele innych stanów – senator, szlachcic, żołnierz, kupiec i chłop, powtarzając słowa króla, bo wobec sądu Boga wszyscy jesteśmy równi. Wiara, w ujęciu nie tylko chrześcijańskim, ale szerszym, jest przekonaniem, że rzeczywistość jest większa, piękniejsza i bardziej tajemnicza niż ta sprowadzana do czysto materialnego i pragmatycznego-obliczalnego wymiaru. Ludzie, którzy mówią, że są niewierzący, tak naprawdę wierzą w mnóstwo rzeczy. Choćby w to, że ludzie są równi. Jesteśmy otoczeni wiarą. Wiara – jak nauczał włoski filozof i teolog, późniejszy arcybiskup Canterbury – winna szukać zrozumienia, trzeba ją racjonalizować, jak to robimy my – chrześcijanie. A jeśli wiara nie szuka zrozumienia, to ucieka w zabobon. I mimo że żyjemy w XXI wieku, to popularność magii, tarotów, horoskopów czy wróżenia jest większa niż w średniowieczu. Słusznie zauważył Chesterton, że jak się nie wierzy w Boga, to wtedy wierzy się nie w nic, lecz w byle co”.

- Prof. Andrzej Rychard, socjolog, Instytut Filozofii i Socjologii PAN, o autorytetach Polaków: „Polacy nie mają żadnego powszechnie uznawanego autorytetu. Moim zdaniem trzy sprawy wpływają na to, że strasznie trudno uzyskać taką pozycję. Po pierwsze, mamy ogromną inflację dostępu do rozmaitych informacji, także na tematy jednodniowe czy jednogodzinne, z czym wiąże się inflacja „autorytetów” i „autorytecików”, rodzących się w rozmaitych grupach za pomocą rozmaitych kryteriów. Krótko mówiąc, autorytety zaczynają się zamieniać miejscami z celebrytami. Po drugie, bardzo widoczny jest nurt antyracjonalizmu, który sprzyja powstawaniu fałszywych autorytetów opierających się na ideologiach, a nie na twardych faktach świadczących o dorobku danej osoby. Trzeci powód braku jednolitych autorytetów to ogromna polaryzacja społeczeństwa – każde plemię ma swoje własne autorytety...”.

- Z felietonu Tomasza Jastruna w tygodniku „Przegląd”: „Idealizowaliśmy w czasach Polski Ludowej lata międzywojenne, obrzydzane przez ówczesną politykę historyczną, robiliśmy to na przekór propagandzie. Co z tego, że Piłsudski miał klasę i niezwykłą osobowość, jeśli psuł demokrację. Był też zamach majowy – jak ktoś powiedział, „napad bandytów na dom wariatów”. Trwała więc nie tylko zimna wojna domowa między endecją i piłsudczykami. Nacjonalizm potem propagowała na wielką skalę sama sanacja, bez Piłsudskiego pozbawiona wędzidła. „Silni, zwarci, gotowi” – to hasło propaganda II RP powtarzała bezustannie. Doświadczenia września 1939 roku pozwoliły hasło rozwinąć w kpinę: rządzący byli „silni” w gębie, „zwarci” przy pijaństwie i „gotowi” do ucieczki za granicę. W ówczesnej Polsce było 5 mln Ukraińców, 3 mln Żydów, 1 mln mniejszości niemieckiej, setki tysięcy Białorusinów. Dawna Rzeczpospolita wielu narodów istniała dzięki tolerancji, inaczej by się rozpadła. Brutalna polityka II Rzeczypospolitej wobec mniejszości zaprzeczała tolerancji i wiodła do katastrofy. Wojna zapewne uratowała Polskę przed rodzimym faszyzmem, który musiałby doprowadzić do wewnętrznej katastrofy”.

- Jarosław Dobrzański o obsesji na punkcie PRL: „Bezmyślne potępianie PRL jest równoznaczne z nieuprawnionym wydawaniem niesprawiedliwego wyroku na miliony ludzi, którzy w tym czasie zdobywali wykształcenie, rozwijali umiejętności i kompetencje, zakładali rodziny, urządzali się, a przede wszystkim, pracując, tworzyli fundamenty nowego społeczeństwa i państwa. Nikt nie ma moralnego prawa ani do oceniania, ani do kwestionowania ich indywidualnych wyborów, osobistych decyzji, celów zawodowych i strategii życiowych, bo w tym zakresie każda osoba dysponuje wyłącznym prawem do stanowienia o sobie. Tego rodzaju ingerencje są nadużyciem, przekroczeniem granic norm współżycia społecznego i łamaniem praw człowieka”.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token