Numer 5(395)    Maj 2018Numer 5(395)    Maj 2018
fot.Anna Radziukiewicz
W pierwszą rocznicę
Anna Rydzanicz
- Wiara w Boga a wiara w Bogu to dwa różne pojęcia – głosił w homilii w języku rosyjskim przewodniczący uroczystościom władyka Grzegorz. Mówił o kryzysie wiary w życiu człowieka i świecie. – Wierzyć w Boga to wierzyć, że Chrystus jest. Zaś wierzyć w Bogu to zawierzyć całe swoje życie opiece Boga. (…) Jeśli nie otrzymamy łaski Ducha Świętego, nigdy nie będziemy prawdziwie wierzyć w Boga. Prawdziwa wiara to ogromny dar, o który trzeba się modlić, żeby Pan nam go dał. (…) Dzisiaj także wspominamy człowieka, hierarchę silnej wiary, który potrafił tę wiarę przekazać ludziom – mówił arcybiskup, który rok temu towarzyszył w trudnych chwilach Wielkiego Tygodnia i cierpienia odchodzącemu władyce Jeremiaszowi i wrocławskiej wspólnocie prawosławnej. – To władyka Jeremiasz, który starał się przede wszystkim żyć wiarą. (…) Zawsze nosił tę wiarę w ciszy i spokoju. Zawsze mówił: wyciszcie się w Bogu, uspokójcie się (…), nie porzucajcie wewnętrznego pokoju, a wymodlicie się u Pana i wszystko uspokoi się i wróci na swoje miejsce. Dzisiaj, wspominając władykę Jeremiasza, będziemy się modlić i za niego i jego prosić o wiarę i miłość Bożą. On może za nas poprosić, żeby to, czego nam potrzeba, silnej wiary Pan Bóg nam dał. Będziemy go prosić i apostoła Tomasza, który tak pięknie uwierzył i zawsze tą wiarą będziemy żyć, dzielić się nią. Ona otworzy nam drzwi ku życiu wiecznemu. Pan Bóg natchnie nas na drodze paschalnej radości. Niech w naszych sercach zawsze zagości prawdziwa miłość, jak mówią wiersze. Christos Woskresie.
Po Liturgii, podczas procesji, władyka Grzegorz wraz z hierarchami poświęcił pomnik, upamiętniający arcybiskupa Jeremiasza, zasiadającego trzydzieści cztery lata na katedrze biskupów wrocławskich i szczecińskich. Wykonany z czarnego granitu pomnik, dzieło własnego projektu, dar parafian oraz wiernych i przyjaciół zmarłego, stanął na południowej ścianie cerkwi katedralnej, od ulicy Świętego Mikołaja. Na postumencie, nawiązującym do znajdującego się na cmentarzu na Woli w Warszawie nagrobka arcybiskupa Jeremiasza, wykonano otwartą Księgę z pierwszymi słowami Ewangelii według św. Jana w językach cerkiewnosłowiańskim oraz polskim. U początku jest Słowo i Słowo jest ku Bogu, i Bogiem jest Słowo. Tłumaczenie w języku polskim pochodzi z ekumenicznego przekładu Nowego Testamentu, którego współautorem był władyka Jeremiasz.
Na zakończenie wierni usłyszeli słowo arcybiskupa Jerzego, który podziękował władykom, Grzegorzowi i Atanazemu, za przybycie do Wrocławia, jak również chórowi wrocławskiej katedry za przepiękny śpiew oraz wiernym. Szczególnie podziękował władyce Grzegorzowi za obecność. Wzruszony gospodarz wrocławskiej katedry wyznał, że niełatwo być następcą władyki Jeremiasza i zapewnił o swoich staraniach i trudach w arcypasterskiej pracy. Prosił też o modlitwę. – Radość każdego człowieka i na całym świecie prowadzi przez Krzyż. (...) Łaska Ducha Świętego daje nam siłę i pokonuje niemoc, dlatego wiara człowieka daje nam siłę – mówił władyka Grzegorz, wspominając wydarzenia Wielkiego Tygodnia sprzed roku. – Wydaje mi się, że to wczoraj jeszcze z władyką rozmawialiśmy o Liturgii Paschalnej. A minął już rok. Cieszę się, że wasza pamięć o zmarłym trwa, że wspominacie ludzi, którzy dzień i noc modlili się za was, którzy nieśli swoją służbę. To nasz obowiązk i nasze bogactwo pamiętać o naszych nauczycielach, duchownych i tych, którzy pomagali nam w drodze ku Zbawieniu. Mam nadzieję, że nie tylko w rocznicę, ale każdego dnia będziecie się modlić za błogosławionej pamięci władykę.
Podkreślił, jak ważna jest modlitwa za zmarłego władykę. – Jeśli on usłyszy modlitwy, będzie się modlił za nas. To niełatwe w dzisiejszym świecie, kiedy ludzie, wiedzeni siłą zła, odchodzą od duchowości.
Władyka Grzegorz pozdrowił wiernych z dniem Paschy Chrystusowej i podziękował za pamięć. – Niech Pan Bóg w waszych sercach rozpali ten płomień wiary, który nie tylko będzie płonął w okresie Paschy Chrystusowej, ale przez wszystkie dni i cały czas.
W ciepłych słowach o wielkim hierarsze mówił biskup Atanazy. – Chociaż odszedł od nas, on żyje, dlatego że Zmartwychwstały Bóg jest Bogiem nie umarłych, a żywych. Nasza modlitwa ożywiła znów w naszej pamięci ducha władyki Jeremiasza. Wspomniał też przyjazdy władyki Jeremiasza do monasteru św. Onufrego w Jabłecznej. – „Jak ja kocham prepodobnoho” mawiał. Chociaż nigdy nie żył w monasterze, jego serce było mnisze. Tu, jak mówi władyka Jerzy, w katedrze i całej diecezji panuje duch mniszy. A jeśli panuje duch mniszy, który zasiał w waszych sercach władyka Jeremiasz, on zostanie tu na zawsze.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


Anna Rydzanicz, fot. autorka

W WARSZAWIE

17 kwietnia, w rocznicę śmierci władyki Jeremiasza, zaupokojną Liturgię w cerkwi św. Jana Klimka na Woli odprawił metropolita Sawa we współsłużeniu z arcybiskupem wrocławskim i szczecińskim Jerzym i kilkunastoma duchownymi, przybyłymi także z diecezji zmarłego władyki. Z diecezji wrocławsko-szczecińskiej przybyli wierni, o rocznicy śmierci bardzo szanowanego i lubianego arcybiskupa Jeremiasza pamiętali też parafianie warszawskich parafii.
Po nabożeństwie hierarchowie poświęcili krzyż na grobie władyki, który zgodnie z jego życzeniem spoczął na wolskim cmentarzu na woli wśród innych naszych biskupów. Potem uczestnicy uroczystości udali się na poczęstunek do domu parafialnego na Woli.

W BIAŁYMSTOKU
17 kwietnia, w godzinach popołudniowych panichidę za duszę władyki Jeremiasza odprawiono także w cerkwi św. Jana Teologa na Bacieczkach w Białymstoku. Niemal każda z przybyłych osób nie tylko znała osobiście władykę, ale otwarcie przyznawała, jak ogromną rolę odegrał w jej życiu. Postanowiono, że takie panichidy będą sprawowane corocznie, najprawdopodobniej na Radonicę.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token