Numer 5(395)    Maj 2018Numer 5(395)    Maj 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Wyznania ekumenisty
Anna Radziukiewicz
Ekumenizm nauczył mnie dziennikarstwa, dziennikarstwo nauczyło mnie ekumenizmu. W jednej i drugiej dziedzinie nie powinno się być stroną, lecz obiektywnym informatorem, rozwijającym kompetencje swoje i czytelnika, nie manipulatorem.
Warto pisać o ekumenizmie. Dzięki temu, że dużo miejsca, zarówno jako historyk, badacz archiwaliów, jak i publicysta, poświęcam ekumenizmowi, stoję teraz przed państwem. Jeśli zdołam przekazać coś pożytecznego, służącego dialogowi pojednania, to wdzięczność należy kierować do wiernych i duchownych prawosławnych diecezji lubelskiej i chełmskiej, przede wszystkim jej arcybiskupa Abla i o. Jarosława Szczura, proboszcza z Puław, których ekumeniczna postawa zaufania pozwoliła podjąć to ryzyko – rzymski katolik, a do tego katecheta, będzie prawosławnym wątkiem w osnowie debaty o ekumenizmie dziennikarskim.
Kontynuując motyw zaufania – i tu dotykamy drugiego pytania – doświadczyłem dużego zaufania diasporalnej społeczności parafian w Dratowie, która miała odwagę powierzyć mi klucz do cerkwi, oprowadzanie po niej turystów; także śpiew liturgiczny (bo my już nie dajemy rady – mówiły tamtejsze babcie), włącznie z Liturgią, bez ryzyka, że w Wieruju zaśpiewamy z młodzieżą Filioque.
W Adwencie minionego roku dawna uczennica, obecnie studentka muzykologii, zaprosiła mnie do zaśpiewania partii solowych Akatystu do Przenajświętszej Bogarodzicy, który został wykonany przez Scholę Bonitatem w kościele św. Marii Magdaleny w Łęcznej. Przez wiele tygodni przygotowywała chórzystów, układała żeńskie i męskie głosy… Było to dla mnie doznanie porównywalne z otrzymaniem – od Synodu Biskupów Kościoła Prawosławnego w 2008 roku – orderu Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny za uchronienie od dalszej dewastacji unicko-prawosławnego cmentarza w Łęcznej i nagrody Księcia Konstantego Ostrogskiego w 2010 roku od Przeglądu Prawosławnego.
Ekumenizm pozwala mi się realizować jako historykowi. Od lat 90. badam w archiwach dzieje najnowsze, a szczególnie historię Cerkwi prawosławnej i relacje katolicko-prawosławne. Po obronie i opublikowaniu pracy doktorskiej zabrakło dla mnie godzin historii w szkole. Jednak dzięki kontaktom ekumenicznym miewam wykłady monograficzne, prelekcje i spotkania ze studentami, zwłaszcza Uniwersytetów Trzeciego Wieku, oraz promocje w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie, bibliotekach i centrach kultury prawosławnej w innych miastach.
Czy ekumenizm jest dziś w Polsce tematem medialnym? Jest to temat modlitewny. Dlatego w miarę sił uczestniczę w wydarzeniach modlitewnych, starając się sensownie je opisać. Trudniej relacjonuje się wydarzenia niejako „autorskie”, które czasami aranżuję. Od jedenastu lat corocznie Zaduszki Łęczyńskie za zmarłych wychowawców, nauczycieli i duszpasterzy. Wspominamy (zwykle w trzech językach liturgicznych: po polsku, łacinie, w cerkiewnosłowiańskim) imiona i nazwiska zmarłych, także wschodniej tradycji. Na tle historii miasta XVIII wieku stanowili oni większość.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token