Numer 6(396)    Czerwiec 2018Numer 6(396)    Czerwiec 2018
fot.
Nie tylko odrodzenie patriarchatu
Aleksander Mramornow
W soborze uczestniczyło 563 delegatów, jego obrady trwały od 15 sierpnia 1917 do września, a nawet października 1918 roku, podkreślił prelegent. Jego uczestnicy, nazywani soboranami, wzięli udział w 170 posiedzeniach plenarnych, w ponad pięciuset posiedzeniach komisji. Było to bardzo ważne wydarzenie w całym prawosławnym świecie, w Europie Wschodniej bez precedensu.
Ale to nie te statystyki zadecydowały o jego olbrzymim znaczeniu, ani to że ponownie ustanowił patriarchat. Największą zasługą soboru było to, że w odmienny sposób potraktował szereg ważnych kwestii cerkiewnego życia.
Prof. Aleksander Mramornow przypomniał, że od ponad dwustu lat Cerkiew w imperium rosyjskim funkcjonowała w warunkach rządów absolutnych – zarządzanie nią w pewnych określonych granicach było domeną władzy. Stan ten utrzymał się także za panowania ostatniego cara, Mikołaja II, którego czcimy jako cara strastotierpca. Ale jego męczeńska śmierć w 1918 roku i późniejsza kanonizacja nie oznacza kanonizacji jego rządów, jego polityki. Mikołaj II, z natury skromny, pokorny, prosty chrześcijanin, nie chciał przywrócić wolności Cerkwi, chciał zachować obowiązujący status. I dlatego sobór nie został zwołany wcześniej, w 1907 roku, kiedy przygotowania do niego były już ukończone, ani w 1913 roku, kiedy rosyjskie imperium obchodziło 300-lecie domu Romanowych, a oberprokuratorem, czyli świeckim, przewodniczącym synodu, który w imieniu państwa kierował Cerkwią, nie był już konserwatywny Konstanty Pobiedonoscew, lecz Włodzimierz Sabler. Na przeprowadzenie soboru zgodziły się władze rewolucyjne, mimo że sobór był przeciwnikiem rewolucji, zwłaszcza październikowej.
A przygotowania do niego trwały bardzo długo, bo rozpoczęły się w połowie XIX wieku.
Prelegent przypomniał, że to Piotr I w 1700 roku, po śmierci patriarchy Adriana, nie pozwolił na wybór kolejnego patriarchy, utworzył synod, jako – można powiedzieć – jedno z ministerstw. Od tej pory Cerkiew niejednokrotnie była wykorzystywana przez państwo, chociaż z drugiej strony państwo finansowało np. budownictwo cerkiewne czy cerkiewne szkolnictwo.
W połowie XIX wieku słowianofile, z Aleksiejem Chomiakowem na czele, podejmują rozważania o istocie zjednoczenia ludzi, w tym także o soborowości. W latach 60. i 70. XIX wieku soborowość zaczyna rozwijać się w praktyce, przy czym nie wśród biskupów, lecz na najniższym szczeblu, wśród parafian. Przyczyniła się do tego, co prawda nieudana, reforma parafialna cara Aleksandra II.
Drugim etapem w budowaniu sobornosti były diecezjalne zjazdy duchowieństwa, trzecim tzw. misyjne zjazdy biskupów (od czasów Piotra I władycy mogli spotykać się jedynie na synodzie). Co ciekawe, doszło do nich w latach 80., jeszcze za rządów oberprokuratora Pobiedonoscewa. Te misyjne zjazdy biskupów odbyły się w Irkucku, Kazaniu i Kijowie. I chociaż na kolejne władze carskie nie wyraziły zgody, kamień pod przyszły sobór został położony.
Prawdziwe przygotowania do soboru rozpoczynają się w 1905 roku, podczas pierwszej rosyjskiej rewolucji. Synod rosyjskiej Cerkwi rozsyła do władyków pytania na temat najważniejszych cerkiewnych problemów. Wszyscy biskupi przysyłają odpowiedzi. Te dowodzą, że w Cerkwi konieczne są zmiany.
Ich projekt przygotowywał zwołany w 1906 roku pierwszy przedsoborowy organ, tzw. „przedsoborowa obecność”. I kiedy wszystko było gotowe do zwołania soboru, car Mikołaj II postanowił „soboru na razie nie zwoływać”, bojąc się, by w porewolucyjnych warunkach nie stał się on katalizatorem nowych, niespodziewanych wydarzeń.
Pięć lat później, w 1912 roku, zbiera się „przedsoborowa narada”, której niespieszne prace trwają aż do 1917 roku. Dwa miesiące po wybuchu rewolucji lutowej synod postanowił zwołać sobór, powołując przy tym trzecie już ciało – „przedsoborową radę”. Rada pracuje całe lato.
Sobór rozpoczyna się 15 sierpnia 1917 roku, w święto Uspienija Bogarodzicy, do Moskwy przyjeżdżają przedstawiciele niektórych lokalnych Cerkwi.
Soboranie reprezentują wszystkie warstwy społeczne, z wyjątkiem ateistów i niewierzących proletariuszy, jest w wśród nich np. pięćdziesięcioosobowa grupa chłopów. Są też „nasi” przedstawiciele, wśród nich o. Benedykt Turkiewicz, który w latach 20. był przedstawicielem już autokefalicznej naszej Cerkwi na konferencji „Wiara i cerkiewny ustrój” w Lozannie oraz znany warszawski duchowny, o. Terentij Teodorowicz, który wspomnienia o soborze zawarł w swojej autobiograficznej książce „K sorokoletiju pastyrstwa”.
Już we wrześniu na porządku obrad staje problem ponownego ustanowienia patriarchatu. Soboranie dzielą się na jego zwolenników i przeciwników. Zwyciężają pierwsi, z nieznaczną przewagą i przy małym kworum. Ale w pierwszym punkcie czteropunktowego dokumentu podkreśla się, że rosyjska Cerkiew prawosławna kierowana jest przez periodycznie zwoływane sobory.
Dopiero w kolejnym informuje się o ustanowieniu patriarchatu, przy czym zaznacza, że patriarcha jest pierwszym biskupem wśród równych.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Wysłuchała Ałla Matreńczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token