Numer 6(396)    Czerwiec 2018Numer 6(396)    Czerwiec 2018
fot.
Zmarł prof. Marian Bendza
Dorota Wysocka
Był przede wszystkim historykiem Cerkwi, pierwszym, który po wojnie, na początku lat osiemdziesiątych, opublikował poświęconą jej pracę naukową, cenionym za znakomity warsztat i wnikliwą analizę źródeł. Było to tym cenniejsze, że nie miał za sobą formalnych studiów historycznych.
Urodził się w 1951 roku we wsi Mokre w powiecie sanockim, nad Osławą. Rodzina nie została przesiedlona w ramach Akcji Wisła, bo tata, pracownik lokalnej kopalni ropy naftowej, okazał się dla niej niezbędny, w ostatniej więc chwili wyprowadzono rodzinę z pociągu. Większość mieszkańców wsi zresztą w latach pięćdziesiątych wróciła na swoją ziemię.
Przyszły naukowiec od dzieciństwa pragnął zostać duchownym, wybór więc Prawosławnego Seminarium Duchownego w Warszawie, a potem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej był naturalny. Naturalne też było zainteresowanie przeszłością własnej ziemi, własnego dziedzictwa. Pracę magisterską, pisaną pod kierunkiem o. prof. Jerzego Klingera, poświęcił łemkowskim cerkwiom drewnianym, ale już doktorską, której promotorem był ceniony teolog protestancki prof. Waldemar Gaspary, prawosławnej diecezji przemyskiej w latach 1596-1681, czyli między oficjalnym ustanowieniem w Rzeczypospolitej unii, nazwanej z czasem brzeską, a jej przyjęciem przez tę diecezję. Profesora Gasparego uważał Marian Bendza za swojego mistrza, który ukierunkował jego zainteresowania, zachęcił do pogłębiania studiów. Napisałam na przykład, że nie miał za sobą formalnego wykształcenia historycznego. A przecież latami słuchał wykładów na historii czy historii sztuki, uczestniczył w seminarium prof. Jaremy Maciszewskiego, uczył się języków klasycznych, wyjeżdżał jako stypendysta na uniwersytety w Niemczech i w Szwajcarii. Przygotowanie do samodzielnych historycznych prac badawczych, do pełnionej przez długie lata na ChAT funkcji kierownika Katedry Historii Kościoła Powszechnego i Autokefalicznych Kościołów Prawosławnych, miał znakomite. Łączył je z wewnętrzną ciekawością i pracowitością.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Dorota Wysocka
fot. autorka, Jaroslaw
Charkiewicz, www.orthodox.pl




Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token