Numer 6(396)    Czerwiec 2018Numer 6(396)    Czerwiec 2018
fot.
Nowa cerkiew w Holič
Anastazja Sandhacker
O. Jakuba poznałam niedawno w Bratysławie. Jest 44-letnim duchownym z zadziwiającą biografią. Urodził się w Svidniku we wschodniej Słowacji, jego ojciec był wojskowym, mama córką prawosławnego duchownego. O. Jakub ukończył medycynę w Koszycach. Po odbyciu służby wojskowej pracował w szpitalu jako anastezjolog. Po ślubie z pielęgniarką Joanną Motykovą przyjął święcenia diakońskie, w 2006 roku, już jako lekarz w klinice internistycznej w Bratysławie – kapłańskie. Wkrótce objął pierwszą parafię w Holič, na świat przyszły dzieci – Jan i Dorota.
28 kwietnia, w sobotę, wspólnie z koleżanką z Rosji wyruszyłyśmy z Bratysławy do Holič. Miasto leży na granicy z Czechami, niedaleko Austrii, na północnym zachodzie Słowacji. Tutaj w IX wieku głosili Dobą Nowinę sołuńscy bracia, św.św. Cyryl i Metody, ze swymi uczniami. Po upadku Wielkiej Morawy prawosławie było prześladowane, ale pamięć o tej świętej misji nigdy nie zaginęła.
W końcu XVI wieku, za serbskiego kniazia Petra Bakiča, prawosławni odprawili nabożeństwa w małej starej cerkwi Bogarodzicy. W XVII wieku, pod naciskiem Habsburgów, prawosławni Serbowie byli zmuszeni wyjechać albo przyjąć łaciński obrządek. W latach 1994-1996 przesiedliło się tutaj z Ukrainy dwadzieścia rodzin prawosławnych Rusinów. Postanawili wybudować cerkiew. Do decydujących rozmów z radą miasta doszło w 2006 roku, kiedy Cerkiew kupiła działkę za cmentarzem od miejscowego rolnika Jermaka. Sporządzanie projektu i uzgodnienia trwały sześć lat, w 2012 roku otrzymano pozwolenie na budowę. Prace rozpoczęły się w maju 2013 roku, wyświęcenie zostało zaplanowane na 28 kwietnia 2018 roku.
Duże to było wydarzenie dla 150 parafian, z których czterdziestu regularnie przychodzi na nabożeństwa. I z Bożą pomocą planują jeszcze zbudować plebanię i dzwonnicę.
Jedziemy do Holič około 50 minut, krajobraz pagórkowaty, malowniczy, przyroda nieskazitelnie czysta, na drodze nie ma korków, mały ruch – to wręcz romantyczna podróż. Złote kopuły cerkwi widać już z daleka, świątynia stoi na wzniesieniu. Wjeżdżamy do centrum, szukamy naszego hotelu i już spotykamy się z o. Jakubem, który prowadzi nas na rozmowę z metropolitą Rościsławem.
Holič to małe miasteczko, ma około 11 tys. mieszkańców, przypomina mi trochę miasteczka na wschodzie Polski. Z Internetu dowiem się później, że 90 procent mieszkańców stanowią Słowacy, 10 proc. Czesi i inne narodowości, pod względem wyznania 66 proc. to katolicy.
Wieczorem do cerkwi przybywają metropolici Rościsław, arcybiskup praski i Ziem Czeskich Michał, duchowni z Czech i Słowacji, parafianie i wierni z innych parafii. Duchownych znam niewielu, większość z nich pochodzi z centralnej i wschodniej Słowacji, dokąd jeszcze nie podróżowałam. Metropolita Rościsław z duchownymi służy wieczorne nabożeństwo. W cerkwi nie ma jeszcze ikonostasu.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anastazja Sandhacker
fot. autorka

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token