Numer 7(397)    Lipiec 2018Numer 7(397)    Lipiec 2018
fot.
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
- Papież Franciszek promulgował (ogłosił) dekret o heroiczności cnót ks. kard. Augusta Hlonda. Oznacza to formalne zakończenie jego procesu beatyfikacyjnego. Kardynałowi, prymasowi Polski w latach 1926-1948, przysługuje tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. We wrześniu 1939 roku, tak jak większość rządu polskiego, wyjechał z kraju. 13 przekroczył granicę polsko-rumuńską, po kilku dniach dotarł do Rzymu. Większość wojny spędził we Francji – w paryskich hotelach i klasztorach Bar-le-Duc i Wiedenbruck. Po wyzwoleniu Francji udał się do Rzymu, skąd przyjechał do Poznania. W 2013 roku, w 65 rocznicę śmierci Hlonda, Sejm podjął uchwałę, oddającą „hołd temu wielkiemu Polakowi i patriocie, który słowem i czynem demonstrował swe przywiązanie do Narodu i Ojczyzny”.

- Z felietonu prof. Bronisława Łagowskiego w „Przeglądzie”: „Polacy już płacą, a płacić będą jeszcze więcej, za swoje życie historią, za swoją „pamięć”, oczywiście fałszywą, za „politykę historyczną”, narzuconą krajowi przez partyjne wcielenie Solidarności, owe AWS-y, Platformy Obywatelskie i PiS-y. Po kilku czy nawet kilkunastu latach kultywowania „pamięci”, nieustającym przetrząsaniu archiwów, ekshumacjach w swoim kraju, w krajach sąsiednich i niesąsiednich doszli do tego, że już nie wiadomo, kto dokonał Holokaustu, z coraz silniejszym w świecie podejrzeniem, że byli to Polacy. Czy trzeba było aż oddać sprawę „rozliczeń” i „pamięci” w ręce specjalnie do tego wyselekcjonowanych durniów? Czy nie pamiętamy, że „prawdę” odkrywać zaczęła już elita Solidarności i „demokratyczna opozycja”. Doczekaliśmy się takiego triumfu prawdy nad kłamstwem, że premier myśli, iż 50 lat temu nie było państwa polskiego. A może ono jednak było, tylko rozpierzchło się po ONZ-ecie i ambasadach wszystkich państw istniejących na świecie. Muzeum II Wojny Światowej stworzyli historycy, którzy nie wiedzieli dokładnie, kiedy ta wojna się skończyła, po nich przyszli inni, którzy mówią, że ona jeszcze trwa. (...) Terror „historii” staje się w Polsce nie do zniesienia”.
n Józef Białek, właściciel i redaktor naczelny kwartalnika „Opcja na Prawo” w rozmowie w „Myśli Polskiej”: „Naszym elitom brakuje wyobraźni. W polityce zagranicznej porobiono masę błędów, czego przykładem może być np. popieranie ustanowienia niezależnego państwa w Kosowie czy poparcie dla ukraińskiego, banderowskiego Majdanu. Często zły stosunek do Rosji jest w Polsce tłumaczony wolą obrony tzw. praw człowieka. Brak tu jednak albo wiedzy, albo elementarnej uczciwości. Nawet gdybyśmy uznali zajęcie Krymu czy wojnę w Gruzji za ewidentne przykłady łamania prawa międzynarodowego, trudno mówić nawet o jakiejś równowadze w tej kwestii między Rosją a USA. Wojna w Iraku, Afganistanie, Syrii, Libii, bombardowanie Serbii, tragiczne skutki jawnych i utajnionych ingerencji w sprawy wewnętrzne wielu państw w Ameryce Południowej, na Bliskim Wschodzie czy Afryce sprawiają, że możemy mówić o jedynym i niekwestionowanym liderze łamania praw międzynarodowych, których ofiary możemy liczyć dzisiaj, jak podają różne źródła, w milionach! No ale cóż, kiedy większość z nas wiedzę na temat tego, co się dzieje, czerpie z najskuteczniejszego ośrodka kształtowania opinii publicznej, monopolisty w tej dziedzinie – Hollywood”.

- Z rozmowy z dr. hab. Markiem Gralą, byłym wiceministrem spraw zagranicznych: „– W Brukseli uwzięli się na Polskę? – Im nie chodzi o to, żeby nas ukarać, tylko żeby nie psuć dobrej monety, jaką jest Unia Europejska w świecie. Że jak ma być sfałszowana, ma być wyszczerbiona, to oni takiego partnera nie chcą. Nikt Polski nie będzie wyrzucał z Unii ani nie karał. Polska będzie po prostu stała z boku. I zapłaci za to bardzo wysoką cenę. Bo żaden kraj nie może sobie pozwolić na izolację. Zwłaszcza taki jak Polska. Odrywamy się od współczesnego świata. Zrywamy mosty do Unii, która umożliwiła nam wielką modernizację i cywilizacyjny awans. (...) Napływ kapitału zagranicznego spadł do poziomu 55 proc. poprzedniego roku. Skala tego spadku jest zaskakująca. Dzisiaj w rankingach międzynarodowych, w których ocenia się innowacyjność, miejsce Polski jest niższe niż dziesięć lat temu. Rezerwy tzw. płytkiej konkurencyjności, ze względu na tanią siłę roboczą, już się skończyły. Mamy ogromne problemy demograficzne, których nie rozwiąże 500+. Młodzi Polacy, również ci wykształceni, nadal wyjeżdżają z Polski”.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token