Numer 7(397)    Lipiec 2018Numer 7(397)    Lipiec 2018
fot.
Bogaty Prolog
Karolina Ignatiuk
Co prawda, jak tłumaczy Doroteusz Fionik, organizator, chodzi o zupełnie inny Prolog: swego rodzaju synaksarion, czyli zbiór żywotów świętych na cały rok. Konkretny egzemplarz, od którego nazwę wziął festiwal, został wykonany w 1496 roku na zamówienie Sołtana Sołtanowicza, namiestnika bielskiego. Księga, wydana w dwóch tomach i licząca łącznie około tysiąca kart (w środku znajduje się między innymi pierwszy słowiański zapis żywotu św. Antoniego Supraskiego) jest najstarszym cerkiewnosłowiańskim, ruskim rękopisem z terenów Podlasia, który zachował się do naszych czasów. Do XX wieku księga znajdowała się w bibliotece monasteru supraskiego, potem wywieziono ją do Moskwy. Symbolicznie zabierając ją z powrotem do Bielska poprzez umieszczenie jej tytułu w nazwie festiwalu, odbywającego się już od czterech lat, Fionik chciał przywrócić tej niezwykle ważnej dla podlaskich prawosławnych księdze i wiekowej kulturze słowa, której jest świadectwem, należne miejsce w pamięci bielszczan.
Jednak księga i jej związki z Bielskiem są jedynie pretekstem do poruszenia znacznie większego spektrum tematów, tym bardziej że tegoroczna edycja, odbywająca się od 19 do 24 maja, nie ograniczyła się jedynie do Bielska i Studziwód. Sam organizator stwierdza, że formuła festiwalu jest otwarta i nieco eksperymentalna – łączy aspekty edukacyjne z kulturą masową, porusza kwestie naukowe, ale także duchowe. Przede wszystkim w Parku Królowej Heleny, na trawniku przed II liceum ogólnokształcącym, zwanym białoruskim, odsłonięto po kilku latach starań drewniany pomnik, upamiętniający Wielki Walny Sejm Bielski z 1564 roku. Dziś o tym, że Bielsk odgrywał kiedyś w życiu kraju rolę znacznie większą niż obecnie, świadczy jedynie trochę zapomniana już Góra Zamkowa. Tymczasem stojący na niej niegdyś zamek był świadkiem wielu ważnych wydarzeń i gościł wiele znakomitości Korony i Litwy. W 1564 na walny sejm przybył tu sam król Zygmunt August, a za nim wszystkie liczące się postacie przyszłej Rzeczpospolitej Obojga Narodów – to właśnie podczas tych obrad ostatecznie zdecydowano o połączeniu obu państw unią realną, co formalnie nastąpiło pięć lat później na zamku w Lublinie. Pomnik, stojący w centralnym punkcie miasta, przywrócił mu pamięć o wydarzeniu sprzed ponad 450 laty.
Zacznijmy jednak od początku. Prolog rozpoczął się 19 maja w Hryniewiczach Dużych – małej ojczyźnie urodzonego tam w 1788 roku Ignacego Daniłowicza, historyka i prawoznawcy związanego z uniwersytetami w Wilnie, Kijowie i Charkowie (ciekawostką jest fakt, że w 1812 roku, czyli podczas kampanii moskiewskiej Napoleona, Daniłowicz był sekretarzem francuskiego gubernatora Białegostoku). Spod hryniewickiej cerkwi św. Proroka Eliasza ruszył korowód do pobliskiej wsi Kotły, gdzie otwarto wystawę „Wieś Kotły na Gościńcu Litewskim”. Dzień zakończył koncert bielskich „Wasiloczków” i „Żemerwy”, a także zespołu „Źdźbło” z Gdańska i „Hamanina” z białoruskiego Brześcia.
Wydarzenia drugiego dnia festiwalu, czyli niedzieli, odbywały się tuż obok bielskiej cerkwi Opieki Bogarodzicy przy ulicy Dubiażyńskiej, gdzie zaraz po Liturgii rozpoczął się wspaniały koncert – oprócz zespołów, które wystąpiły w sobotę w Kotłach, na scenie pojawiły się m.in. „Taukaczyki” z Kobrynia oraz Chór im. Aleksandra Raszczyńskiego i zespół „U nieskładowaje” z Mińska, a także zespoły Bielskiego Domu Kultury – „Małanka” i „Kaprys”. Występom zespołów towarzyszył kiermasz książek i rękodzieła ludowego, można było także zaopatrzyć się w wyroby z mleka koziego, przygotowane przez braci z monasteru św. Dymitra Sołuńskiego w Sakach.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Karolina Ignatiuk
fot. www.orthodoxia.pl
www.kurierpodlaski.pl



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token