Numer 8(398)    Sierpień 2018Numer 8(398)    Sierpień 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Jak przeżywamy Eucharystię?
Grzegorz Jacek Pelica
W kazaniu biskup Kościoła ewangelicko-augsburskiego Paweł Hause przypomniał starotestamentalne analogie z Pieśni nad Pieśniami: – Jak dwoje narzeczonych czeka, aż będą mogli połączyć się i być razem, tak i chrześcijanie różnych wyznań i Kościołów myślimy o tym, że chcielibyśmy doczekać takiej chwili, kiedy będziemy razem. I nawet jeśli jedność nie będzie nam dana tutaj za naszego życia, to wierzymy mocno, że spotkamy się razem w wieczności. Kaznodzieja wyraził radość z obecności w domu Chrystusa-Oblubieńca, w którym czuje się jak w swoim, choć to cerkiew prawosławna. Mówca skierował myśli zebranych na wspólną obecność w Domu Ojca w Niebie, którego cieniem jest każdy ziemski Dom Boży, gdzie synowie spotykają swego ojca w osobie biskupa, duchownego. I nie są dziećmi gorszego Boga, gdy jest ich mniej, bo tak potoczyła się historia. Wszystkich łączy jeden chrzest, jedna wiara i Jeden Ojciec w Niebie, którego Synowi, a nie samym sobie, zawdzięczamy łaskę zbawienia.
– Każdy uczestniczy w tej Wieczerzy Ciała i Krwi oddzielnie, ale wiemy, że kiedyś spotkamy się u Stołu Pana, zgodnie z hasłem naszej debaty: „Oddzielnie teraz – razem na wieki” – kontynuował. – Dziękujmy Bogu Ojcu za to, że dał nam Syna swego, który nas łączy. Jemu niech będzie chwała!
- Sakrament Eucharystii jest sakramentem sakramentów. Bez Eucharystii nie ma Kościoła – podkreślił podczas debaty władyka przemyski i gorlicki Paisjusz. – Kościół bez Eucharystii nie jest Kościołem, bo został ustanowiony przez ustanowienie Eucharystii. Jego aktualizacja nastąpiła na Golgocie oraz przez Zmartwychwstanie, uwielbienie w Niebie i Zesłanie Ducha Świętego w dniu Pięćdziesiątnicy. Hierarcha przypomniał, że w niepodzielonym Kościele inne sakramenty sprawowano tylko w powiązaniu z Eucharystią.
Rzymskokatolicki arcybiskup metropolita lubelski Stanisław Budzik zaznaczył, że przyjmując jako kapłan od ponad czterdziestu lat Komunię św. pod dwiema postaciami preferuje właśnie taką formę Eucharystii wiernych, sprawując ją we wszystkich parafiach.
– Dla mnie – mówił – Eucharystia jest to zawsze najważniejszy moment dnia. Zawsze są to niezwykłe przeżycia, gdy moja wiara spotyka się z wiarą ludu Bożego i gdy Chrystus najpełniej spełnia swą obietnicę, że pozostanie z nami po wszystkie dni, aż do skończenia świata.
eprezentuję w pewnym sensie utrakwistów, gdyż
mamy w obrębie Kościoła ewangelicko-reformowanego Braci Czeskich, którym patronuje Jan Hus, także Jan Łaski – mówił biskup Marek Izdebski, reprezentujący nurt kalwiński i przekonanie o realnej obecności Jezusa Chrystusa w Eucharystii (którego nie podzielają wszyscy protestanci). Wyraził radość, że w Kościele rzymskokatolickim Komunia św. może być udzielana pod dwiema postaciami.
Biskup Paweł Hause przypomniał, że Kościoły formacji luterańskiej zachowują dwa sakramenty, zaś Eucharystia sprawowana jest często, ale nie w każdą niedzielę. – Wprowadzając przed kilku laty Komunię św. coniedzielną, nie miałem pewności, czy w małej parafii będzie wystarczająca frekwencja. Podchodzimy do niej z wielką atencją, rozwagą, a udział w Eucharystii poprzedzony jest osobistą spowiedzią w domu, nie przed kapłanem, np. z modlitwą Psalmem 51, a potem spowiedzią powszechną podczas przygotowania we wspólnocie.
namienne było przypomnienie daru łez, którymi św. Piotr wy-
płakał oczy z żalu za grzechy, zaś św. Paweł każde zapisane słowo przepoił miłością. Dlatego „ekumenizm bez daru łez i daru miłości nie będzie nigdy ekumenizmem” – podkreślił arcybiskup Paisjusz, przypominając ofiarę życia, składaną przez chrześcijan, broniących także Komunii św. pod dwiema postaciami: – Ciąży na nas obowiązek nauczenia, poprzez ekumenizm, wiernych wszystkich naszych Kościołów rozumienia tych dwóch darów – łez i miłości. Załagodzenie aktualnych i historycznych konfliktów będzie milowym krokiem. A jeszcze w 1989 roku, doświadczając niemiłych sytuacji w Tomaszowie, Bończy, Zamościu, służąc Liturgię, myślałem, że to będzie moja ostatnia Komunia święta.
Władyka Paisjusz podkreślił, że według Cerkwi prawosławnej interkomunia z innymi Kościołami nie jest na razie możliwa, gdyż przystąpienie do Komunii św. jest związane z przyjęciem wyznania prawosławnego.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Grzegorz Jacek Pelica
Barbara Pelica

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token