Numer 8(398)    Sierpień 2018Numer 8(398)    Sierpień 2018
fot.Anna Radziukiewicz
Prawosławie na świecie
oprac. Ałła Matreńczyk
Bośnia i Hercegowina
Zbezczeszczona cerkiew
Nieznani wandale sprofanowali wnętrze cerkwi Bogarodzicy w Czekczicze w gminie Visoko, poinformowała Serbska Cerkiew Prawosławna.
Zgodnie z pierwszymi ustaleniami, nieznani sprawcy wyłamali drzwi wejściowe i weszli do świątyni. Rozbili prestoł, rozpalili ognisko, do ognia wrzucili Ewangelię, ikony, utensylia cerkiewne.
Nie wiadomo kiedy dokonano tego przestępstwa, przypuszcza się, że w nocy z soboty na niedzielę, 24 lipca.
„To bardzo smutna i bolesna dla nas wiadomość” – napisał w specjalnym komunikacie metropolita dabrobosański Chryzostom. „Wstrząsnęła nami i bardzo nas rozczarowała. Samo przestępstwo jest odrażające i bardzo zatrważające. Zadajemy sobie pytanie, jak to możliwe, że komuś przyszło do głowy podpalenie prawosławnej cerkwi? Oczekujemy, że zareagują na to władze wszystkich szczebli.
Takie sytuacje świadczą o tym, że w Bośni i Hercegowinie są niebezpieczne nacjonalistyczne i szowinistyczne gorące punkty, które mogą wzniecić duży ogień. Dlatego wzywamy policję i miejscowe władze, by przedstawiły pełne i wszechstronne sprawozdanie. Informacja, że dokonali tego nieletni, nas nie satysfakcjonuje.
Jednocześnie apelujemy do wiernych o zachowanie spokoju i współczucia i nie poddawanie się prowokacjom”.

Rosja

Stulecie męczeństwa
Setną rocznicę rozstrzelania carskiej rodziny upamiętniono w dwunastu regionach Rosji i w trzech innych państwach. Uroczystości, które rozpoczęły się w nocy z 17 na 18 lipca, trwały dwa dni. Dokładnie sto lat temu w Jekaterynburgu został rozstrzelany ostatni rosyjski car Mikołaj II, jego żona Aleksandra Fiodorowna, pięcioro ich dzieci i czworo współpracowników.
W setną rocznicę tych tragicznych wydarzeń we wszystkich świątyniach moskiewskiego patriarchatu odprawiono nabożeństwa. W 2000 roku carska rodzina, która z pokorą przyjęła cierpienie, chociaż mogła go uniknąć, została kanonizowana.
Uroczystości rozpoczęły się w Jekaterynburgu, o północy. Na placu przed świątynią Na Krwi, zbudowaną na miejscu domu Ipatijewa, w którym została rozstrzelana carska rodzina, patriarcha Kirył odprawił Liturgię.
– Ta zbrodnia do dziś niepokoi nasze sumienie, do dziś zmusza nas, byśmy myślami wrócili do tych czasów i postarali się zrozumieć, co stało się z naszym krajem, z naszym narodem? Skąd to zamroczenie umysłu, ta napaść – mówił do zebranych przed priczaszczenijem patriarcha. – Takie przestępstwo, jakiego dokonano tutaj, nie może być przypadkowe. Za tym przestępstwem stoi zbiorowa wina naszego narodu, pewien zakręt w historycznym życiu Świętej Rusi, który zaprowadził naród w straszliwy ślepy zaułek.
Cóż stało się z naszym narodem? Przecież kraj usiany był świątyniami i monasterami, absolutna większość ludzi była ochrzczona, cerkwie pełne ludzi. Dlaczego więc do tego doszło? Dlaczego zabójcy nacisnęli na spust, nie wzdrygając się przed tym, czego dokonują. A więc nie wszystko szło dobrze. A więc światło słońca, odbijające się w pozłacanych kopułach, nie zawsze docierało do ludzkich serc, umacniając w nich wiarę w Boga. A wiemy, jakie w ciągu co najmniej dwustu lat, poprzedzających tragedię ipatijewskiego domu, zachodziły zmiany w świadomości ludzi, które stopniowo, ale konsekwentnie, prowadziły wielu do odejścia od Boga, zapomnienia o przykazaniach, utraty realnej duchowej łączności z Cerkwią i wielowiekowej duchowej tradycji.
Dlaczego to stało się z naszym narodem? Dlaczego w pewnym momencie zachował się jak pociąg, którego maszynista źle obliczył prędkość i który wchodzi w zakręt, podążając ku niechybnej katastrofie. Kiedy jako naród weszliśmy w ten zakręt? Weszliśmy wtedy, kiedy obce myśli, obce idee, obce doświadczanie świata, sformułowane pod wpływem filozoficznych i politycznych teorii, nie mających nic wspólnego z chrześcijaństwem ani z naszą narodową tradycją i kulturą, zaczęły być przyjmowane zarówno przez inteligencję i arystokrację, a nawet część duchowieństwa, jako wiodące myśli, których realizacja może zmienić na lepsze życie narodu.
Rzeczywiście, idea zmiany życia narodu na lepsze pojawia się zawsze, kiedy pojawia się pomysł radykalnej zmiany biegu historii. Wiemy, że najstraszniejsze i najbardziej krwawe przewroty dokonywały się z powodu dążeń ludzi do lepszego życia. Wodzowie tych przewrotów nauczali ludzi, że nie ma innej możliwości poprawy życia – jak tylko poprzez krew, śmierć, zniszczenie tego co jest.
I w pewnej chwili, wyrzekając się swego duchowego pierworództwa, tracąc realną więź z Cerkwią i Bogiem, inteligencja, arystokracja i – jak już powiedziałem – część duchowieństwa doznała zamroczenia umysłu, zaraziła się myślą o konieczności zdecydowanej zmiany biegu narodowej historii i jak najszybszej budowy świata, w którym panuje sprawiedliwość, w którym nie ma rozwarstwienia majątkowego, w którym ludzie żyją w pokoju i szczęśliwie. Wiele osób, ogarniętych tą ideą, posunęło się do przestępstwa – podkreślił zwierzchnik ruskiej Cerkwi.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Na podstawie pravoslavie.ru
oprac. Ałła Matreńczyk
fot. pravoslavie.ru

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token