Numer 11(401)    Listopad 2018Numer 11(401)    Listopad 2018
fot.
Na cudzej krzywdzie niczego trwałego się nie zbuduje
Doroteusz Fionik
W okresie międzywojennym w Bielsku Podlaskim, obok wspomnianego budynku elewatora i kina, wzniesiono jeszcze kilka okazałych, murowanych gmachów, m.in. dworzec kolejowy oraz szkołę przy ulicy Widowskiej. Z powodu deficytu środków z budżetu państwa, władze miejskie i powiatowe starały się pozyskiwać materiały sposobem gospodarczym. Źródłem darmowych cegieł z rozbiórki okazały się budynki koszarowe przy Studziwodzkiej, gdzie do 1915 roku stacjonował IV Batalion Obozowy Armii Rosyjskiej. Materiał rozbiórkowy spożytkowano w latach 1938-1939 na rozbudowę siedziby Gimnazjum im. T. Kościuszki oraz Domu Ludowego z dużą salą kinową. Bielskim burmistrzem był w tym czasie Alfons Erdman (1937-1939). Ostatnia z inwestycji była zlokalizowana na terenie dawnego parku miejskiego przy ulicy 3 Maja. Gotowe były także plany budowy szkoły powszechnej przy Widowskiej.
Cegieł z rozbiórki koszar było jednak za mało, aby zrealizować tak ambitne plany. I tu w sukurs przyszedł bielski starosta powiatowy Zelisław Januszkiewicz (1933-1939), który w tym czasie rozpoczął prace przy budowie pięciokondygnacyjnego elewatora zbożowego i również potrzebował materiału. Znalazł go w Białymstoku przy ulicy Sienkiewicza. Była to cegła pochodząca z rozbiórki soboru Woskresieńskiego. Poinformował o tym burmistrza Erdmana i niebawem cerkiewną cegłę przetransportowano do Bielska.
Pisze o tym Zelisław Januszkiewicz w swych wspomnieniach, których rękopis znajduje się w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie: „Dowiedziałem się przypadkowo, że kler prawosławny gotów jest sprzedać na rozbiórkę nieczynną cerkiew prawosławną w Białymstoku. Porozumiałem się więc w tej sprawie z burmistrzem miasta Bielska Alfonsem Erdmanem, który budował w tym czasie duży dom społeczny i rozbudowywał gmach gimnazjum, i nabyliśmy cerkiew wspólnie. Cegła była doskonała, rozbiórka nietrudna ani droga, dowóz łatwy. Cena zapłacona za rozbieraną cerkiew też nie była wysoka, więc dzięki temu znacznie obniżyliśmy koszty prowadzonej budowy. (…)”.
Uroczyste otwarcie elewatora zbożowego w Bielsku odbyło się w czerwcu 1939 roku. Do miasta przybył minister rolnictwa Juliusz Poniatowski. Pisze o tym we wspomnieniach Józef Wójcicki, ówczesny gimnazjalista i członek orkiestry dętej: „Otóż, podówczas, gdy minister Poniatowski przecinał wstęgę, my graliśmy hymn narodowy, „Pierwszą Brygadę”, „Polonez” Ogińskiego i kilka marszy. Przysłany z Warszawy autobus radiowy nagrał przebieg uroczystości i wieczorem usłyszeliśmy z odbiorników radiowych przemówienie ministra oraz naszą orkiestrę”.
Decyzję o budowie bielskiego Domu Ludowego z salą kinową podjęto jeszcze w 1935 roku, a w drugim kwartale 1938 oddano do użytku jego fragment. Pozostałe części budynku, gdzie miała mieścić się biblioteka miejska z czytelnią, klub rezerwistów i pokoje harcerskie planowano ukończyć po pozyskaniu środków. Na otwarcie Domu Ludowego przybyło wielu gości z Białegostoku i powiatu bielskiego. Zespół teatralny pokazał spektakl „Przepióreczka”. Warto dodać, że w sali kinowej znajdowały się loże, z których korzystała żona i córki marszałka Józefa Piłsudskiego. Po jego śmierci zamieszkiwały one w Kamiennym Dworze niedaleko Bielska.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Doroteusz Fionik
fot. ze zbiorów autora

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token