Numer 11(401)    Listopad 2018Numer 11(401)    Listopad 2018
fot.
Stąd wyrastają korzenie Łęcznej
Grzegorz Jacek Pelica
Pierwsze obchody miały miejsce 15 października 2008 roku. Wtedy po raz pierwszy wspomniano śp. Jakuba Naumowicza Onanowa, doktora medycyny i absolwenta Akademii Paryskiej, znanego w świecie naukowym neurologa. Rosyjski lekarz ormiańskiego pochodzenia, syn znanego wówczas w jarmarcznej Łęcznej kupca z Taganrogu, niósł pomoc tutejszym mieszkańcom podczas epidemii cholery. Stał się jej ofiarą w wieku 33 lat, a wdzięczni mieszczanie Łęcznej, parafianie dratowscy oraz wdowa Marianna ufundowali zmarłemu bohaterowi pomnik oraz doroczne modlitwy, począwszy od 25 września 1892 roku. To dzień śmierci doktora, którego imię od 2012 nosi jedna z ulic Łęcznej.
Oczywiście zgodę formalną na zbiórkę funduszy i postawienie pomnika-kapliczki wyrazili władycy: chełmski i lubelski Anastazy (Gribanowski), późniejszy łotewski męczennik Joann (Pommer) i jekatierinski i mariepolski Agapit (Wiszniewski). Poświęcenie kamienia węgielnego miało miejsce 13 lipca 1913 roku, a fundamentów z dobudowanymi zaraz potem zrębami 3 listopada tego samego roku. „Byli wierni, którzy przystąpili do Najświętszego Sakramentu” – napisał miesiąc później sekretarz konsystorza. Wznoszoną latem i jesienią 1914 roku „nadgrobną czasowienkę” rozebrano w latach 1916-1922. Natomiast wcześniej, pod osłoną jesiennych ciemności i cerkiewnych jeszcze niezadaszonych ścian, pocięto i przeniesiono pomnik Onanowa na cmentarz rzymskokatolicki, gdzie stoi na cudzym grobie. Przy okazji strącono prawosławny krest’, a w ubieglym roku starannie wyrównano miejsce jego odłamania na wierzchołku kapliczki, aby nie przypominało pochodzenia lub utrudniało identyfikację z archiwalnym projektem.
Doroczne uroczystości, których dominantą jest zawsze modlitwa za zmarłych prawosławnych mieszkańców miasta, zaszczycił w tym roku arcybiskup lubelski i chełmski Abel. Wraz z władyką modlili się duchowni prawosławnej parafii katedralnej Przemienienia Pańskiego w Lublinie z dziekanem o. mitratem Andrzejem Łosiem. Nekropolia przy ul. 3 Maja, pamiętająca czasy jagiellońskie i odnotowana w wydarzeniach konfederacji tarnogrodzkiej, liczy prawie sześć wieków.
– Głęboko wierzę – mówił 6 października władyka Abel – że dobry Bóg przyjmie w swoich przybytkach nieśmiertelną duszę tego szczególnego mieszkańca Łęcznej, a nas, pamiętających o tych wydarzeniach, wynagrodzi pełnią duchowej radości. Apostoł Paweł mówi jednoznacznie: Pamiętajcie o swoich nauczycielach! I właśnie śp. Jakub w dużej mierze był nauczycielem dla tamtego pokolenia. Dzisiaj jego nieśmiertelna dusza wespół z nami triumfuje w tej modlitwie, która tak potrzebna jest każdemu człowiekowi. My, jako ludzie wiary, powinniśmy nieść optymizm do wszystkich grup społecznych. Przy tym pojednaniu Kościoła niebiańskiego, który stanowią wszyscy nasi przodkowie w życiu pozagrobowym i nas, przedstawicieli Kościoła jeszcze na ziemi wojującego ze złem (co podkreśla nauka Cerkwi prawosławnej), choć strukturalnie jesteśmy podzieleni, ale ontologicznie stanowimy jedną całość chrześcijańskiej Tradycji.
Modlitwę z licznie przybyłymi wiernymi Kościoła rzymskokatolickiego podjął ks. Sebastian Natoniewski z parafii św. Marii Magdaleny. Wyrazy wdzięczności skierowano do chóru duchowieństwa lubelskiego, natomiast Chełmską Ikonę Matki Bożej z rąk władyki Abla, jako znak uznania za owocną kilkunastoletnią współpracę, przyjął Teodor Kosiarski.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Grzegorz Jacek Pelica
współpraca
Dominika i Jan Pelica



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token