Numer 11(401)    Listopad 2018Numer 11(401)    Listopad 2018
fot.
Kronika Michała Bołtryka
Michał Bołtryk
- „Mistrzem ceremonii – pisze prof. Bronisław Łagowski w felietonie „Czy Polskę stać na niepodległość?” – jakie odbędą się z okazji stulecia niepodległości, będzie prezydent Andrzej Duda. I tenże sam prezydent Duda jest mistrzem ceremonii, gdy odbywa się instalowanie w Polsce uzbrojonych oddziałów armii Stanów Zjednoczonych. Zarówno prezydent Duda, jak i inni rządzący teraz i poprzednio nie uważają, że ich rola przy oddziałach amerykańskich jest tylko ceremonialna. Mają takie wyobrażenie o relacjach polsko-amerykańskich, że jeśli polski rząd będzie wystarczająco długo prosił, to Ameryka nie będzie miała innego wyjścia, jak tylko spełnić te prośby. Czasami tylko upiera się przy biurokratycznych drobiazgach, jak wizy, których nie chce znieść, a jeśli chodzi o bazy wojskowe na terenie Polski, to zawsze w końcu ulegnie polskim żądaniom. Nie ma sposobu na to, aby poinformować polskich polityków – i Polaków w ogóle – jaki jest rzeczywisty stosunek amerykańskiego establishmentu do Polski. A jest on pogardliwy i lekceważący...”.

- Janusz Dobrosz, dawniej poseł na Sejm RP, w „Opcja na Prawo” (nr 2/2018): „Błagania polskich władz o powiększenie amerykańskiego kontyngentu oraz jego stały charakter stacjonowania na terenie naszego kraju są wielce kontrowersyjne. Tym bardziej, że jesteśmy bodaj jedynym państwem na świecie, które chce za stacjonowanie na swoim terenie Amerykanów płacić i to grube pieniądze. Zaiste trzeba skrajnej naiwności, by wierzyć, że amerykańskie wojska będą w Polsce realizować polskie interesy. Jakby tych kosztownych aktów wasalnej zależności wobec USA było mało, pod medialną ścianą wstydliwej klęski polskich piłkarzy na organizowanym przez Rosjan Mundialu władze Polski zobowiązały się sprowadzić z USA po absurdalnie zawyżonej cenie gaz ziemny, byle choćby symbolicznie dokopać Rosji. Bo piłkarzom się nie udało?”.

- Prof. Stanisław Bieleń, Opcja na Prawo, nr 2/2018: „...w doktrynie i praktyce polityki zagranicznej warto szukać innych rozwiązań, uwzględniających strategie kooperacyjne, a nie konfrontacyjne. Trzeba zwłaszcza z sąsiadami nauczyć się budowania kompromisów i układów koncyliacyjnych. Trzeba wyzbyć się satelickiej mentalności i otworzyć się na dialog międzynarodowy nie według cudzych preferencji, lecz własnego interesu. Jak uczy doświadczenie państw skandynawskich, przy pomocy środków dyplomatycznych i strategii akomodacyjnych można osiągnąć znacznie więcej niż przez stawianie na rywalizację czy konfontację. Ciągłe odwoływanie się do geopolityki konfliktuje Polskę z największym sąsiadem na Wschodzie i wasalizuje względem Stanów Zjednoczonych. Polska skonfliktowana z Rosją i pozbawiona zrozumienia oraz realnych partnerów w Unii Europejskiej jest wymarzonym partnerem USA. Polskie elity polityczne bez większego wysiłku intelektualnego godzą się na ofertę amerykańskiej ochrony, zapominając że bezgraniczna wdzięczność wobec zaoceanicznego patrona prowadzi też do bezkrytycznego uzależniania się, wyzbywania własnego zdania. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest pozostawanie Polski w niewoli starych geopolitycznych koncepcji. Dominacja wielkich imperiów utrudniała przez wiele stuleci samodzielne polskie myślenie strategiczne. Obciążenia historią i geopolityką powodują, że Polska, a szczególnie jej elity rządzące, nie są w stanie oderwać się od dawnych uzależnień i doznanych krzywd. Przez ich pryzmat definiują swoją tożsamość”.

- Analizy wykazują powiązanie między wzrostem liczby reklam niezdrowej żywności a wzrostem otyłości u dzieci. 20-30 lat temu zdarzało się jedno, może dwoje, dzieci otyłych w szkole. Teraz to jedna, dwie, czasem trzy osoby w każdej klasie. Mowa nie o nadwadze, tylko o wyraźnej otyłości. Potwierdzają to także ustalenia NIK, że aż 22 proc. dzieci, badanych w roku szkolnym 2015/2016, miało nieprawidłową masę ciała. Odsetek ten od roku 2012 zwiększył się o 5 pkt. proc. Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia wynika z kolei, że w ciagu ostatnich 20 lat trzykrotnie wzrosła w Polsce liczba dzieci z nadwagą. „Polskie nastolatki są grubsze niż ich rówieśnice w Europie i USA”, alarmuje miesięcznik „Zdrowie”.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token