Numer 12(402)    Grudzień 2018Numer 12(402)    Grudzień 2018
fot.Adam Bogdan
O roli laikatu
Ałła Matreńczyk
Biskup Andrzej przypomniał, że duchowieństwo i laikat uczestniczą w diakonii Cerkwi w różnym stopniu i posłudze, mimo to zawsze pozostają w równym stopniu braćmi w powszechnym tzw. królewskim kapłaństwie. Każdy członek Cerkwi otrzymuje to powszechne ogólne kapłaństwo w sakramencie bierzmowania. Hierarchia cerkiewna stanowi szczególną formę tego powszechnego kapłaństwa. Podkreślił, że laicy uczestniczą w ceremonialnej obrzędowości (psałomszczyk, dyrygent, chórzyści, prisłużnicy, panie wypiekające prosfory, itd.), działalności dydaktycznej cerkwi (katecheci, teologowie świeccy mają prawo, za zgodą biskupa, wygłaszania kazań w świątyni), administracji cerkiewnej (prawo akceptacji mianowanego na parafię duchownego, zatwierdzanie wyboru kandydata do kapłaństwa okrzykiem aksios, udział w radach parafialnych czy diecezjalnych), działalności charytatywnej czy legislacyjnej.
Przy udzielaniu autokefalii słowiańskim Cerkwiom inicjatywa zawsze należała do władz państwowych, podkreślił mówca. Do bezwzględnych warunków jej udzielenia należą: wola części Cerkwi (duchownych i laików) dążącej do autokefalii oraz zdolność tej części do samodzielnego funkcjonowania (brane są też pod uwagę, ale nie są warunkiem koniecznym, odrębność narodowa oraz własne terytorium).
Za warunek uniezależnienia się władzy cerkiewnej uznaje się posiadanie przynajmniej czterech biskupów, niezbędnych do wyboru zwierzchnika, i własnych hierarchów; do samodzielnego działania władzy sądowniczej I instancji także 4 władyków, ale już do sądu apelacyjnego 12.
Kanony nie określają liczby wiernych i wielkości obszaru Cerkwi autokefalicznej, jednak powinny być one znaczne.
Do warunków względnych należy zaliczyć różnice etniczne i narodowościowe (wśród kanonistów prawosławnych są zwolennicy narodowych i ponadnarodowych Cerkwi, zorganizowanych na bazie terytorium).
– Spełnienie warunków bezwzględnych i względnych nie przesądza o ustanowieniu autokefalii – podkreślił władyka Andrzej. – Niezbędne są akta prawne, uchwalane przez uprawnione władze cerkiewne.
O pojęciu laikatu i kleru w prawosławiu mówił arcybiskup Ja-
kub. Przypomniał, że termin laikat pochodzi z greckiego i oznacza lud, naród, nację. W Starym Testamencie używany był głównie w odniesieniu do Narodu Wybranego, w Nowym Testamencie – ludu Bożego. Zasada etniczna została zamieniona więc przez zasadę przynależności do Kościoła. W tym znaczeniu laikami są wszyscy wierzący w Chrystusa, także hierarchiczne kapłaństwo. Z biegiem czasu termin laik zaczął być stosowany w odniesieniu do ludzi świeckich, w odróżnieniu od „kleru – osób poświęconych”. W terminologii prawosławnej w języku polskim termin laik tłumaczony jest wymiennie ze słowem „świecki”.
– Słowa laik i świecki nie są jednak synonimami – zwrócił uwagę władyka. – Mnich czy mniszka nie należą do kleru, nie są jednak osobami świeckimi.
Następnie arcybiskup Jakub skupił się na analizie terminu kler, którym określa się osoby stanu duchownego. Słowo kler dosłownie oznacza los, dziedzictwo (ma to bezpośrednie nawiązanie do wiary w Boskie pochodzenia chrześcijańskiej hierarchii, należenie do niej było swego rodzaju losem otrzymanym od Boga, który należało przyjąć i zaakceptować). Pierwszy raz w swym specyficznym znaczeniu zostało użyte w Dziejach Apostolskich. Niebawem zostało zastosowane do określenia osób postawionych do zarządzania Kościołem. To rozróżnienie na zarządzających i wiernych, w końcu II wieku przeszło na rozróżnienie kler i naród (laikat). Ostatecznie w Kościele wykształciła się określana klerem trójstopniowa hierarchia, składająca się z diakonów, prezbitrów i biskupów.
– Kościół prawosławny nie robi wyraźnego podziału między klerem i laikatem, stanowią oni jedno ciało Kościoła – podkreślił władyka. – I choć głoszeniem Ewangelii głównie zajmują się biskupi i prezbitrzy, to prawosławie nie tworzy pojęcia urzędu nauczycielskiego Kościoła, którego zadaniem ma być chronienie ludu Bożego przed wypaczeniami i zapewnienie „możliwości wyznawania bez błędu autentycznej wiary”, jak to jest w Kościele rzymskokatolickim.
Prelegent przywołał słowa biskupa Kalistosa Ware: „Biskup jest wyznaczonym przez Boga nauczycielem wiary, jednakże strażnikiem tej wiary nie jest jedynie episkopat, lecz cały lud Boży – biskupi, kapłani i ludzie świeccy. (…) nieomylność przynależy całemu Kościołowi a nie jedynie episkopatowi”.
– Stając się na chrzcie członkami Kościoła wszyscy mamy powołanie, każdy jest wezwany do niesienia swego posłannictwa w budowaniu i poszerzaniu Kościoła – zaznaczył władyka. – Wszyscy członkowie Kościoła, zarówno kler jak i wierni, mają możliwość realizowania powszechnego kapłaństwa.
udziale laikatu w „sprawowaniu” Liturgii oraz sakramentu
kapłaństwa mówił o. Adam Magruk.
Zwrócił uwagę, że prawosławny Wschód bardzo mocno akcentuje nieodzowne uczestnictwo hierarchii i świeckich w odprawianiu nabożeństw. Zdecydowana większość modlitw, zawartych w służebniku, została zapisana w pierwszej osobie liczby mnogiej.
Św. Jan Złotousty podkreśla, że w niektórych momentach kapłan nie odróżnia się w najmniejszym stopniu od człowieka świeckiego, np. podczas przystępowania do Eucharystii, mówi o wspólnym czytaniu modlitw przez duchownego i wiernych. Pasterz modli się za wiernych, a ci z kolei za niego, co wyraża się choćby w słowach: „Pokój wam” i odpowiedzi wiernych „I duchowi Twemu”. Święty przypomina, że nawet Kanon Eucharystyczny nie obywa się bez uczestnictwa wiernych: nie tylko sam kapłan przynosi dziękczynienie, lecz cały naród.
Nie mniej widoczny i ważny jest udział świeckich w sakramencie kapłaństwa.
W Kościele pierwszych wieków nie tylko biskup, ale i kapłan oraz diakon wybierani byli przez wiernych danej diecezji, wspólną decyzją duchowieństwa i ludzi świeckich, podkreślił prelegent. Wierni potwierdzają swoją aprobatę kandydatowi do kapłaństwa w pierwszej kolejności za pośrednictwem skierowanego do nich wezwania brzmiącego: Przyzwólcie!
Cała wspólnota lokalna wznosi prośby za nowego pasterza, rozpoczynającego służbę w Kościele Chrystusowym, bowiem on wyświęcany dla ludu i jest jego reprezentantem przed Ołtarzem Pańskim.
Biskup, nakładając na kandydata szaty liturgiczne, zwraca się do zebranych w cerkwi z innym pytaniem – prośbą o ostateczną aprobatę, używając greckiego słowa aksios – godny. Kapłani wraz z ludem Bożym potwierdzają wybór, odpowiadając tym samym słowem aksios.
Świeccy, często skupieni w bractwach, odegrali ogromną rolę w obronie prawosławia podczas dramatycznych wydarzeń związanych z wprowadzeniem unii brzeskiej.
udziale świeckich w antyunijnym soborze brzeskim 1596
mówił prof. Antoni Mironowicz z Uniwersytetu w Białymstoku. Warto podkreślić, że w soborze, który unię przyjął, laikat w ogóle nie uczestniczył.
W soborze antyunijnym natomiast udział wzięli m.in. książę Konstanty Ostrogski, jego syn, wojewoda wołyński Aleksander, kniaź Jerzy Drucki-Horski, kasztelan nowogrodzki Aleksander Połubiński, stolnik wołyński Andrzej Bohowityn podkomorzy kamieniecki Adam Bohowityn sędzia ziemi łuckiej Fiodor Czaplicz, cześnik łucki Fiodor Rudecki, sędzia grodzki wołyński Demian Hulewicz i inni. Swoich delegatów przysłały bractwa cerkiewne: wileńskie ośmiu, bielskie pięciu, lwowskie trzech. Przybyli też przedstawiciele szlachty prawosławnej i mieszczan z 15 okręgów miejskich i powiatów – lwowskiego trzech, wileńskiego czterech, bielskiego, pińskiego, brzeskiego, podhajeckiego, halickiego, kijowskiego, skalskiego, bracławskiego, kamienieckiego, włodzimierskiego, mińskiego, słuckiego i łuckiego.
– Po synodzie brzeskim posłowie prawosławni żądali zniesienia unii na grudniowych sejmikach 1596 roku – podkreślił prelegent. Sejmik wileński domagał się przywrócenia praw Kościołowi prawosławnemu, przypominając że zostały one zaprzysiężone przez Zygmunta III i jego poprzedników.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Ałła Matreńczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token