Numer 12(402)    Grudzień 2018Numer 12(402)    Grudzień 2018
fot.Adam Bogdan
Święty Mikołaj patron Karmelu
Tadeusz Wyszomirski
Na warszawskiej Woli istnieje klasztor sióstr karmelitanek. W czasach stalinowskiej nocy miały zostać eksmitowane. Wydawało się, sądząc po ludzku, że nie ma dla nich ratunku. Wówczas do klasztoru przyszła stara kobieta i oświadczyła z prostotą:
– Objawił mi się św. Mikołaj!
Siostry były nastawione raczej sceptycznie. Po pierwsze, dlaczego właśnie ten święty, a nie inny? Przełożona pomyślała sobie: właściwie dlaczego mnie się nie objawił?
Kobieta opowiadała o swojej niezwykłej wizji. – Miałam sen. Pojawił się w nim święty Mikołaj, jak już powiedziałam, i mówi do mnie tak: „Idź do tych zakonnic, co tu mieszkają niedaleko, i powiedz im, niech się do mnie modlą, a ja będę im pomagał. Bo one mnie uważają za takiego niezbyt poważnego świętego od dzieci i bożonarodzeniowych podarków. Tylko muszą się do mnie zwrócić”.
– Nasz klasztor – opowiadała później przełożona – przetrwał najgorsze doświadczenia dzięki modlitwom do tego świętego. Wielokrotnie doznawaliśmy jego opieki.

Tadeusz Wyszomirski

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token