Numer 12(402)    Grudzień 2018Numer 12(402)    Grudzień 2018
fot.Adam Bogdan
Zachód i Wschód jednym głosem
Anna Radziukiewicz
– Zachód i Wschód w obronie rodziny powinien stać razem – mówił podczas Światowego Kongresu Rodzin w Kiszyniowie (14 -15 września) Greg Johnson z USA. – Silni jesteśmy tylko razem. Módlcie się nieustannie nawoływał protestancki pastor, proście Boga o pomoc, miłosierdzie, o przewodnictwo.
Opowiedział o swoim doświadczeniu. – Trzy lata temu odeszła od Boga moja córka. Raniła mnie. Nie tak wiodła swoje życie. Wyjechała do Etiopii. Czułem ogromny ból. Modliłem się nieustannie przez dwa lata, pościłem, czuwałem i razem ze mną moi bliscy. Po dwóch latach telefon. – Wracam – dzwoniła córka. Dla nas był to jak powrót córki marnotrawnej. W sierpniu wyszła za mąż za syna pastora. Bóg czyni cuda.
– W USA są potężne siły, które walczą z tradycją, przeszłością, wiarą – kontynuował, którym zależy na rozbiciu rodziny. Nie traćmy nadziei – zachęcał – módlmy się, po prostu się módlmy.
– Rodzina zawsze jest związana z wiarą – w podobnym tonie mówił parlamentarzysta z Malawi, Justin Majawa. – Życie w rodzinie powinno prowadzić do świętości. Bez wiary życie rodzinne umiera. Wiara chroni rodzinę przed propagandą, zachęcającą do prowadzenia rozwiązłego stylu życia.
– Wiara naszą bronią – mówiła Patricia Kushnier ze Stanów Zjednoczonych, matka sześciorga dzieci i trzynaściorga wnuków. – Żyjemy w dużej rodzinnej wspólnocie. Od starszych kobiet w rodzinie uczyłam się, jak być dobrą dla męża, jak mu ustępować. Rodzina jest jak mały kościół. Nie mogę jej sobie wyobrazić bez wiary. Gdy urodziło się nam pierwsze dziecko, moja mama napominała: „Poście i módlcie się za swoje dziecko.” Zawsze się modliłam, by mieć więcej niż jedno dziecko. Teraz nasze dzieci pokończyły szkoły, pozakładały rodziny, mają swoje dzieci.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Anna Radziukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token