Numer 2(404)    Luty 2019Numer 2(404)    Luty 2019
fot.Anna Radziukiewicz
List patriarchy Kiryła do zwierzchników lokalnych Cerkwi
tłum. Ałła Matreńczyk
Kanonicznemu prawosławiu na Ukrainie i na całym świecie zadano ciężką ranę, stwierdził hierarcha, kierując słowa do patriarchy aleksandryjskiego Teodora II, patriarchy antiocheńskiego Jana X, jerozolimskiego Teofila III, katolikosa – patriarchy całej Gruzji Eliasza II, patriarchy serbskiego Ireneusza, patriarchy rumuńskiego Daniela, patriarchy bułgarskiego Neofita, arcybiskupa cypryjskiego Chryzostoma II, arcybiskupa Tirany i całej Albanii Atanazego, metropolity warszawskiemu i całej Polski Sawy, metropolity Ziem Czeskich i Słowacji Rościsława, metropolity całej Ameryki i Kanady Tichona.
Patriarcha Kirył poinformował, że 15 grudnia 2018 roku w Kijowie, przy bezpośrednim uczestnictwie i pod bezpośrednią protekcją władz państwowych Ukrainy, odbyło się zebranie „hierarchów”, „duchowieństwa” i świeckich dwóch ukraińskich raskolniczeskich ugrupowań. Uczestnicy tego bezprawnego zgromadzenia, zasiadając w historycznej świątyni Sofii Kijowskiej, sami ogłosili się „zjednoczeniowym soborem”. W rzeczywistości tzw. zjednoczenie polegało na połączeniu się dwóch schizmatyckich organizacji w jedną. (...)
„Tymczasem kanoniczna Ukraińska Prawosławna Cerkiew, na czele z uznanym w całym prawosławnym świecie metropolitą kijowskim i całej Ukrainy Onufrym, zgodnie z decyzją Świątobliwego Synodu z 7 grudnia, odmówiła uczestnictwa w tym przedsięwzięciu, uważając je za „bezprawne zgromadzenie”. Mimo niezliczonych przypadków presji na jej arcypasterzy, z dziewięćdziesięciu hierarchów, tworzących jej episkopat, w pseudosoborze wzięło udział jedynie dwóch biskupów, jeden diecezjalny i drugi pomocniczy. Decyzją Synodu Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi z 17 grudnia obaj, z powodu odejścia do raskołu i naruszenia arcypasterskiej przysięgi, zostali zwolnieni z zajmowanego urzędu i pozbawieni prawa służenia” – podkreślił hierarcha.
Jego Świątobliwość przypomniał, że proces „przyznania autokefalii Ukrainie został zainspirowany przez lidera władzy świeckiej we własnych politycznych celach. Zgromadzenie jedynie potwierdziło fakt jawnej ingerencji państwa w cerkiewne życie” – stwierdził patriarcha. I tak prezydent Poroszenko nie tylko był obecny na tym „soborze”, ale zasiadał w jego prezydium. W „soborze” uczestniczył także przewodniczący Rady Najwyższej, grekokatolik Andrij Parubij, który 17 grudnia poinformował o zbliżającym się głosowaniu nad projektem pozbawienia Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi prawa korzystania ze swej nazwy. „Celem tej zmiany jest doprowadzenie do przerejestrowania wszystkich parafii i monasterów, uznanie za nieważne dokumentów o prawach kanonicznej Cerkwi do świątyń i innych cerkiewnych nieruchomości” – zauważył patriarcha Kirył.
„We wrogich Cerkwi przedsięwzięciach, wbrew kanonom i z naruszeniem cerkiewnych ustaleń, uczestniczyli przedstawiciele konstantynopolitańskiego patriarchatu” – poinformował zwierzchnik ruskiej Cerkwi. „Metropolita galijski Emanuel przewodniczył soborowi raskolników, mając po prawej ręce przyjmującego priczaszczenije u grekokatolików Piotra Poroszenko, po lewej odłączonego od cerkwi Filareta Denysenko i nie mającego apostolskiej sukcesji Makarego Maleticza”.
Jak zauważył patriarcha, smutnym wynikiem tego bezprawnego zgromadzenia było wybranie „zwierzchnika” tzw. „Prawosławnej Cerkwi Ukrainy”. Został nim raskolniczeski hierarcha zorganizowanego przez samego siebie „kijowskiego patriarchatu” Sergiusz Dumienko, który wszystkie swoje pseudochirotonie i nawet postrig, z imieniem Epifanij, otrzymał z rąk suspendowanego i obłożonego anatemą Filareta Denysenko. (...)
„Dokonany akt oburzającego bezprawia ogłaszany jest przez władze kraju i konstantynopolitańską Cerkiew jako zjednoczenie ukraińskiego prawosławia” – zwrócił uwagę zwierzchnikom lokalnych Cerkwi patriarcha Kirył. „Jednak do zjednoczenia w istocie nie doszło. Raskolniki jak byli raskolnikami, tak i pozostali poza Cerkwią. I nawet po połączeniu w dalszym ciągu pozostają mniejszością na prawosławnej mapie Ukrainy”. Jego Świątobliwość powołał się na oficjalne państwowe statystyki, podawane przez ministerstwo kultury Ukrainy – kanoniczna ukraińska Cerkiew liczy 12 348 parafii, to jest dwa razy więcej od łącznej liczby parafii stanowiących nową pseudocerkiewną strukturę. Liczba duchownych kanonicznej ukraińskiej Cerkwi wynosi 10 424, monasterów 211, a mnichów – 4721.
„Ukraińska Prawosławna Cerkiew jest najliczniejszą religijną organizacją Ukrainy. Episkopat Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi, która posiada w patriarchacie moskiewskim status szerokiej autonomii, na soborze, który odbył się 13 grudnia, jednomyślnie opowiedział się za zachowaniem tego statusu, za zachowaniem wielowiekowej jedności z ruską Cerkwią” – zaświadczył. „Jednak ukraińskie władze czynią wszystko, żeby rozerwać tę historyczną łączność”.
Jego Świątobliwość podkreślił, że połączeni raskolnicy nie uczynili najważniejszego – nie pokajali się z grzechu raskołu i nie wrócili do tej Cerkwi, z której wyszli i od jedności z którą odpadli. (...)

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)
 
Moskwa, 20 grudnia 2018 roku

tłum. Ałła Matreńczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token