Numer 2(404)    Luty 2019Numer 2(404)    Luty 2019
fot.Anna Radziukiewicz
Jak to z autokefalią było
Eugeniusz Czykwin
oświadczana wojną, kryzysem ekonomicznym i polityczno-
społecznym zamętem Ukraina rozdzierana jest także narastającym konfliktem na tle religijnym. Religijny czynnik w konfliktach i wojnach w historii Ukrainy pojawiał się nie raz. „W 1596 roku – pisze prawosławny ukraiński dziennikarz Wasilij Anisimow w artykule „Rekonstrukcja ruin?” (PP 12/2018) – biskupi konstantynopolitańskiej kijowskiej metropolii Rzeczypospolitej z konstantynopolitańskim kijowskim metropolitą Michałem Rohozą bez macierzystego tomosu przeszli pod władzę Rzymu, zdradzili prawosławie i razem z katolicką władzą ogniem i mieczem zaczęli wprowadzać unię. Rozpoczęła się najkrwawsza epoka w historii obecnej Ukrainy, kiedy – jak pisał Taras Szewczenko – wylano „szerokie morze łez i krwi”, z niezliczonymi kozackimi powstaniami i powszechnym zniszczeniem”. Unia brzeska na trwałe podzieliła jednolity religijnie do jej zawarcia ukraiński naród. Dziś, choć do Kościoła greckokatolickiego należy według różnych szacunków od 6 do 9 proc. obywateli Ukrainy, unia jest nie tylko usprawiedliwiana, ale i wychwalana, a wielu ukraińskich czołowych polityków – m.in. były premier Arsenij Jaceniuk, przewodniczący Werchownej Rady Andrij Parubij, lider Ochotniczej Armii Dymytry Jarosz – deklarują się jako grekokatolicy, także obecny prezydent Petro Poroszenko, do niedawna aktywny wierny jednej z parafii Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwii Moskiewskiego Patriarchatu, zaczął przyjmować pryczastije z rąk unickiego metropolity Swiatosława (Szewczuka).
Obok, stanowiących większość, prawosławnych i grekokatolików na Ukrainie działa Kościół rzymskokatolicki, obecne są organizacje religijne wyznawców islamu, judaizmu, są liczne wspólnoty protestanckie – sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow jest kaznodzieją zboru baptystów – działają rozliczne sekty.
W tak zróżnicowanym wyznaniowo, a także narodowościowo – według spisu ludności z 2001 roku 23 proc. mieszkańców Ukrainy należało do mniejszości narodowych – jednym z najważniejszych obok utrzymania niepodległości zadaniem władz było i pozostaje budowanie więzi, łączących naród.
W 1991 roku, po upadku ZSRR, Ukraina uzyskuje niepodległość, a ukraińskie elity deklarują, że ich celem jest zbudowanie nowoczesnego, demokratycznego państwa prawa. Jedną z podstawowych zasad funkcjonowania takiego państwa, i takie zapisy znalazły się w konstytucji Ukrainy, jest oddzielenie państwa od Cerkwi i innych związków religijnych i zakaz ingerencji władz państwowych w ich wewnętrzne sprawy. Mogło się wydawać, że po strasznych doświadczeniach XX wieku, w którym bolszewicy, budując „raj na ziemi”, zadali Cerkwii ogrom cierpień (z około 50 tysięcy represjonowanych, z tej liczby większość zostało zamordowanych, prawosławnych duchownych Ruskiej Prawosławnej Cerkwii, znaczącą część stanowili hierarchowie i duchowni z Ukrainy), władze borykającego się z wieloma wyzwaniami i problemami ukraińskiego państwa pozostawią Cerkiew w spokoju, że jeśli nie będą wspomagać jej odrodzenia, to nie będą ingerować w jej życie, nie będą jej zwalczać.
Niestety tak się nie stało. Już pierwszy prezydent Ukrainy Łeonid Krawczuk aktywnie wspiera rozłamową działalność odłączonego od Cerkwii Filareta Denysenko. Obok kanonicznej, działającej na zasadach pełnej autonomii, Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwi powstaje, wspierana przez państwo i nacjonalistyczne ugrupowania, struktura – Ukraińska Prawosławna Cerkiew Kijowskiego Patriarchatu (UPCKP). Aktywizuje się także niekanoniczna struktura Ukraińska Autokefaliczna Prawosławna Cerkiew (UAPC). Głoszące ideę odrodzenia narodowego partie wykorzystują religijny czynnik w „przezwyciężaniu rusyfikacji”. Powraca wypowiedziane przez ministra wyznań w rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej w 1918 roku hasło „W samodzielnym państwie samodzielna Cerkiew”. Dla „samodzielnej” Cerkwii potrzebna jest autokefalia. Jednak do jej uzyskania potrzebne jest spełnienie kilku warunków, z których najważniejszy to akceptacja autokefalii przez przynajmniej większość hierarchów, duchownych i wiernych. Na dzisiejszej Ukrainie takiej większości nie ma. Przyczyn jest kilka, najważniejszą z nich jest raskoł. Twórcy rozłamowych struktur oraz wspierające je władze i nacjonalistyczne ugrupowania swoimi działaniami ideę autokefalii skompromitowali do tego stopnia, że dziś większość prawosławnych wierzących Ukraińców – do UPC należy kilkadziesiąt milionów wiernych – autokefalię postrzega jako zagrożenie.
Dla zrozumienia przyczyn dystansowania się prawosławnych na Ukrainie od forsowanej przez prezydenta Poroszenkę i patriarchę Bartłomieja autokefalii niezbędna jest choćby podstawowa wiedza o tym, czym według prawosławnych jest Cerkiew i kto ją tworzy, potrzebna jest choćby minimalna wiedza o kanonach Cerkwi i jaka jest droga powrotu do niej tych, którzy popełnili grzech raskołu, którego według Ojców Cerkwi bez pokajanija nie zmywa nawet krew męczeństwa.
W historii Ukrainy, dokładnie sto lat temu, 1 stycznia 1919 roku, rząd Ukraińskiej Republiki Ludowej ogłosił dekret „Prawo o autokefalii Ukraińskiej Prawosławnej Cerkwii i jej zwierzchnich władzach”. W lutym 1919 roku Kijów zajęła Armia Czerwona i idea ukraińskiej autokefalii zyskała pełne poparcie bolszewików. W pierwszych latach dążąca do całkowitego zniszczenia Cerkwii władza radziecka potrzebowała sojuszników. Na terenie Rosji posłużono się ruchem tzw. obnowlenców (odnowicieli), którzy utworzyli „Żywą Cerkiew”. Analogiczną rolę na Ukrainie spełniała UAC, której powstanie ogłoszono oficjalnie 5 maja 1920 roku po wkroczeniu do Kijowa Wojska Polskiego i oddziałów dowodzonych przez Symeona Petlurę. 14 października 1921 roku w opanowanym ponownie przez bolszewików Kijowie, w Sofijskim Soborze, odbył się „PierwszyWszechukraiński Sobór”. Wśród 472 delegatów było 81, w dużej części zasuspendowanych, duchownych. Mimo wielorakich „zachęt” żaden biskup na „sobór” nie przybył. Główny lider autokefalistów, Wasyl Lipkowski, oświadczył, że nie uczestnicząc w soborze prawosławni biskupi „sami siebie odłączyli od Ukraińskiej Cerkwi”. Pozbawieni możliwości uzyskania kanonicznej chirotonii (święceń biskupich), zwolennicy autokefalii zdecydowali sami sobie „wyświęcić” episkopat. Dokonali tego poprzez położenie na wcześniej odłączonych od Cerkwi protoijerejów Wasyla Lipkowskiego i Nestora Szarajewskiego relikwii (ręki św. męczennika metropolity kijowskiego Makarego). Zwolenników utworzonej w ten sposób autokefalii ludzie wierzący nazwali „samoswiatami”. Gdy tylko władza radziecka okrzepła, struktury „samoswiatów”, podobnie jak „żywej Cerkwii”, zostały zniszczone.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token