Numer 2(404)    Luty 2019Numer 2(404)    Luty 2019
fot.Anna Radziukiewicz
Pokój wam!
Aleksy Kordiukiewicz
O czym mówi przypowieść ewangeliczna o pierwszym pojawieniu się Zmartwychwstałego Pana uczniom? Jakie pierwsze słowa usłyszeli uczniowie od Pana? Mи́ръ ва́мъ!
Należy oczywiście oczekiwać, że pierwsze słowa, wypowiedziane przez Pana do uczniów po Jego zmartwychwstaniu, będą najgłębszymi, najważniejszymi, najpotrzebniejszymi dla nich słowami. I takie były. Trzy razy powtórzył to wielkie pozdrowienie: „Pokój Wam!”.
A jeżeli te pierwsze słowa po zmartwychwstaniu zostały powtórzone przez Niego trzykrotnie (J 20,19-26), to czyż nie znaczy to, że zawiera się w nich ogromne, naprawdę głębokie znaczenie.
To znaczy, że pokój, który przekazał im Chrystus, był najważniejszym, najbardziej doniosłym dobrem dla nich, najcenniejszym darem.
Jeszcze wcześniej, jeszcze za życia Jezus Chrystus tak mówił do uczniów: „Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam. Nie jak świat daje, daję wam...” (J 14,27).
On dał nie taki pokój, jaki dać może ten świat, zamieszkały przez ludzi. Ten świat, pełen nieprawdy.
Pokój otrzymany od świata, a nie od Boga, jest pokojem chwiejnym, fałszywym i wątpliwym. Pokojem, który raz po raz przekształca się w wojnę. Ten pokój zżywa się w sercu ludzkim i z wrogością, i z gniewem, i z nienawiścią.
Pokój, którego ludzie oczekują nie od Boga, lecz od tego świata – jest nic nie wart, niczego nie daje sercu.
Pokój od tego świata nie daje spokoju w sercu ludzkim, zaś pokój, który daje Chrystus, jest głęboki, najpełniejszy, wieczny i niczym nie zmącony.
Taki jest pokój wszystkich świętych, pokój ich uspokojonych przez Pana serc. Ich nic nie denerwuje, nic zachodzącego w świecie, którego się wyrzekli.
Nie interesują się wydarzeniami światowego życia, żyją swoim głębokim życiem wewnętrznym, życiem ukojonego przez Boga ducha.
Oto taki pokój, pokój niczym nie zmącony, daje Chrystus uczniom i tym, którzy mogą być zaliczeni do grona Jego przyjaciół.
Tego pokoju nikt nie może odebrać, albowiem jest on dawany przez Boga.
Gdy Chrystus posyłał uczniów na głoszenie Słowa Bożego, mówił im: „Do którego zaś domu byście weszli, mówcie najpierw: Pokój domowi temu! Jeśliby tam był syn pokoju, spocznie na nim pokój wasz; jeśli nie – wróci do was” (Łk 10,5-6).
Patrzcie, jak zadziwiające są słowa tego przywitania, skierowanego do apostołów! Pozdrowienie „Pokój wam” ma jakieś samodzielne życie, ono żyje, porusza się, wchodzi w serce człowieka, który je przyjmie, który sam jest synem pokoju, który jest godny pokoju Bożego. Wtedy pokój na nim spocznie.
A jeżeli nie jest to syn pokoju, jeśli to jest człowiek daleki Bogu, to pokój dany przez apostołów wróci do nich.
Jak gdyby w słowach „Pokój wam” zawierało się prawdziwe życie.
One działają samodzielnie, mogą zamieszkiwać w sercu człowieka, mogą i nie zamieszkiwać. Mogą wrócić do tego, kto przekazał pokój.
Oto jak ogromna jest głębia tych pierwszych słów Chrystusa, skierowanych do apostołów: „Pokój wam!”
Jeśli tak ważny jest pokój Boży, jeśli tak konieczny każdemu człowiekowi, to czyż nie powinniśmy powiedzieć, że zdobywanie pokoju jest wielkim celem każdego chrześcijanina, każdego człowieka?
W jaki sposób zdobywać pokój?
W jaki sposób nastroić swoje serce, aby pokój, przekazany nam przez apostołów i Chrystusa, spoczął w nas?
Odpowiedź na to pytanie znajdujemy u św. proroka Izajasza: „O, gdybyś zważał na me przykazania, stałby się twój pokój jak rzeka, a sprawiedliwość twoja jak morskie fale (Iz 48,18).
Słyszycie? Gdybyście wypełniali przykazania Chrystusa, pokój Boży byłby jak rzeka, wypełniłby całe wasze jestestwo i dawałby zupełny i bezwarunkowy spokój.
Jeśli ktoś z was czyta listy świętych apostołów, ten prawdopodobnie zwrócił uwagę na to, że wszystkie, oprócz czternastego listu do Hebrajczyków i soborowego listu Jakuba, rozpoczynają się tymi samymi słowami, przekazaniem pokoju Bożego.
Apostołowie przekazywali pokój tym, którzy czytali ich listy. Poprzez usta apostołów wchodził w serca nasze ten żywy, aktywny, inspirujący pokój.
Jeśli tak wielkie jest znaczenie tych słów apostolskich, to czyż nie powinno to być dla was impulsem do czytania listów?
Czytajcie! Czytajcie! Nasycajcie się tym, co znajdziecie w ich świętych pismach, albowiem nie ma tam niczego oprócz nakazanego przez samego Pana Jezusa Chrystusa. Apostołowie tylko rozjaśnili z wielką wnikliwością znaczenie słów Chrystusa i Jego przykazań.
I wtedy, zgodnie ze słowami proroka Izajasza, pokój – jak rzeka – wleje się w wasze serca. I zapanuje w nich zupełny spokój.

tłum. Aleksy Kordiukiewicz

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token