Numer 3(405)    Marzec 2019Numer 3(405)    Marzec 2019
fot.Bizantyjska ikona Triumfu Prawosławia z XIV wieku
Związek miłości
Anna Radziukiewicz
To mylące podejście. Rzecz napisał hieromnich Grzegorz ze Świętej Góry Atos. Napisał ją jako spowiednik, do którego ludzie przynoszą mnóstwo problemów, także z życia rodzinnego, zaniepokojony niespotykanym wcześniej tak głębokim kryzysem małżeństwa i rodziny.
Czym stało się małżeństwo? Polem rozlicznych egoistycznych batalii, w których każdy chce wygrać, ale małżeństwo staje się wtedy nie do zniesienia. Przestało być „pracownią” miłości, w której małżonkom nieodłącznie towarzyszy Chrystus.
Autor przypomina, jaka powinna być rola rodziców, gdy ich dzieci opuszczają dom i zakładają własne rodziny. Dzieci przestają zależeć od rodziców, być przez nich kierowane, co nie znaczy, że przestają ich kochać i szanować. Ale są jak dwie gałęzie ucięte z innych winnic, posadzone razem mają tworzyć teraz nową winnicę.
O. Grzegorz mówi o podstawowym warunku dobrego małżeństwa. O konieczności wyrzeczenia się samego siebie, o tym, że darzenie miłością współmałżonka nie jest możliwe bez wykorzenienia własnego egoizmu. I przypomina, że w życiu duchowym wszystko diametralnie różni się od tego, co istnieje w życiu świeckim.
Tajemnica miłości w małżeństwie przedstawia tajemnicę miłości Chrystusa do Kościoła – czytamy. Zatem ci, którym udało się osiągnąć prawdziwą miłość w małżeństwie, przybliżają do siebie Chrystusa.
O. Grzegorz porusza między innymi drażliwy temat – stosunki przedmałżeńskie. Niestety, ma świadomość, że dzisiaj są one rozpowszechnione, nawet akceptowane przez rodziców narzeczonych. Ale w żaden sposób nie są one akceptowane przez ojca hagiorytę ani oczywiście przez Cerkiew. On i inni ojcowie duchowi bardzo dobrze wiedzą, jak negatywną rolę odgrywa współżycie przedmałżeńskie młodych ludzi. Takie współżycie jest grzechem. A prawa duchowe działają. Za grzechy płacimy cierpieniem, również za przejściowe przyjemności, na które Cerkiew nie pozwala.
Tu autor powołuje się na słowa cerkiewnych autorytetów, jak św. Jan Złotousty, św. Porfiriusz, św. Paisjusz Hagioryta. Sam sumuje: „Dzisiaj, kiedy mamy faktyczne dowody na konsekwencje stosunków przedmałżeńskich, zbyteczne są teoretyczne dyskursy. Jeśli kwestionujemy słowo Ewangelii i Ojców Kościoła, rzućmy okiem na przykłady, które widzimy codziennie wokół nas. Małżeństwo przechodzi bardzo głęboki kryzys, a jedną z najważniejszych przyczyn jest życie przed ślubem. W małżeństwie w taki czy inny sposób napotykamy wiele trudności i potrzebujemy stałej obecności Łaski Bożej. Jeśli (…) żyjemy beztrosko w grzechu, a zatem bez Łaski Bożej, nie powinniśmy być zaskoczeni prawdopodobną katastrofą, z którą będziemy musieli się zmierzyć, i nie będzie można wówczas obwiniać innych.
Widzimy związki, które utrzymują się poza małżeństwem przez wiele lat i które, gdy dochodzą do sakramentu, bardzo szybko kończą się rozwodem. Niektórzy powiedzieliby: „Dlaczego dochodzi do rozłąki po otrzymaniu błogosławieństwa przez Boga?”. Powodem tego jest nasze całkowicie świeckie podejście do małżeństwa, bez poczucia skruchy za nasze przedmałżeńskie życie”.
Dalej czytamy o przygotowaniach do ślubu. Wtedy młodzi i ich rodzice martwią się o suknię ślubną, salę, gości, posiłki. Czas radosnego oczekiwania zamieniają w okres pełen napięcia i stresu. I w tym wszystkim nie pozostawiają już w ogóle miejsca na przygotowanie duchowe do ślubu. I znów popełniają duży błąd.
O. Grzegorz radzi dalej, jak przeżyć wielką tajemnicę sakramentu ślubu, jak rozumieć związek, jaka jest w nim rola rodziców, jak stworzyć miłującą się parę, jak być „jednym ciałem”, jaka jest rola męża, a jaka żony i uświadamia, że te role różnią się, wbrew współczesnym modom i trendom. Uczy, jak akceptować wzajemne słabości, bo one są zawsze. Uczy życia, gdy na świat przychodzi dziecko, które zawsze powinno być owocem miłości. Radzi, by małżonkowie mieli wspólnego spowiednika, który „podróżuje” zawsze z rodziną, oczywiście w dyskretnej odległości, który pomoże, jeśli jedno z małżonków popadnie w ciężki grzech.
Uczy, jak prowadzić wspólne życie duchowe.
Tę książeczkę trzeba czytać dzieciom, wchodzącym w dorosłość, ich rodzicom, dziadkom, jeśli mają wpływ na wnuków. Żaden poradnik „szczęśliwego małżeństwa” nie wniesie tyle ładu w rodzinne życie, jak ta publikacja. Ona uczy, jak oprzeć życie rodzinne na solidnym duchowym fundamencie, który zapewnia miłość i zgodę.

Anna Radziukiewicz

Hieromnich Grzegorz ze Świętej Góry Atos, Sakrament małżeństwa. Związek miłości, Hajnówka 2017, ss. 40.


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token