Numer 4(406)    Kwiecień 2019Numer 4(406)    Kwiecień 2019
fot.
Zbawienne zaufanie
o. Konstanty Bondaruk
Ewangelista Łukasz jako jedyny z czterech ewangelistów opisał Zwiastowanie (Łk 1,26-38). Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami – oznajmia archanioł zmieszanej Marii. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. Z pewnością nie od razu, ale Maria ostatecznie wypowiedziała te decydujące słowa: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! i dopiero wtedy anioł odszedł od niej. W scenie tego niezwykłego spotkania w Nazarecie wyczuwa się wielkie napięcie, konsternację, niedowierzanie, zmieszanie, niepewność i lęk Marii. Przecież ślubowała czystość pomimo formalnego zamążpójścia; nie „znała”, czyli w języku biblijnym „nie współżyła” z mężem. Przecież miała zupełnie inne plany odnośnie swego życia. Zgadzając się na wolę Bożą, nie rozumiała do końca Bożych planów i zamiarów wobec niej. Wiedziała tylko, że od teraz będzie musiała zrezygnować ze wszystkich swoich marzeń i zamierzeń. Z powodu dramaturgii psychologicznej, spiętrzenia najbardziej sprzecznych odczuć Marii, jej rozterek i zaskoczenia, scena Zwiastowania przez wieki była frapującym tematem dla ikonografów i malarzy.
Z kolei w poprzedzającym ewangeliczne czytanie fragmencie Listu do Hebrajczyków (Hbr 2,11-18) apostoł pisze, że Bóg przyjął nasze ciało i krew. Nie przyjął anielskiego jestestwa, co wyglądałoby o wiele wznioślej i piękniej niż nasza ludzka natura, ale właśnie ludzkie oblicze, aby tym samym dopełnić przebłagalnej ofiary za nasze grzechy. Ten fragment Apostoła odczytuje się w święto Zwiastowania, dlatego że ludzką, stworzoną naturę Syn Boży przyjął właśnie za pośrednictwem Bogarodzicy Marii.

Bóg zaufał słowu kobiety
Krótki tekst Ewangelii ukazuje kluczowy moment historii zbawienia. Dzięki temu stało się możliwe spełnienie proroctwa Izajasza o Emmanuelu. Bóg tak dalece zaufał człowiekowi, że zbawienie świata uzależnił od dobrowolnej decyzji jednej, prostej młodej kobiety, właściwie dziewczyny z Nazaretu. To Ona miała stać się „żywą Arką”, „świętym naczyniem”, poprzez które Syn Boży miał przyjść na świat i to Ona, jako Matka, miała ukształtować Jego ludzką naturę. Jednak Bóg nie rozkazał Marii „zrobisz tak jak Ja chcę”. Poselstwo archanioła było w istocie najczystszą propozycją. Zasadniczą tajemnicą Objawienia Bożego jest wielkoduszne uniżenie, z którym Bóg odnosi się do swego stworzenia. Jego miłość stworzyła świat, a w nim niepowtarzalną indywidualność każdego z ludzi.                      I oto okazuje się, że Stwórca niczego ludziom nie narzuca i do niczego nie przymusza. Pozostawia człowiekowi nieodzowną przestrzeń swobody działania, niejako usuwa się w cień ze stworzonego świata i odpowiada tylko na ludzki odzew ufności i miłości. Bóg nie ot tak, po prostu, wstępuje w ciało Marii, lecz przez archanioła prosi o zgodę z jej strony.
Dopiero gdy zabrzmiało niech mi się stanie wedle słowa twego, Bóg - Słowo staje się ciałem. W istocie wydarzenie, które nazywamy Zwiastowaniem, oznacza poczęcie Jezusa Chrystusa i była to jedna z pierwotnych nazw święta. Dzięki łasce Bożej w łonie Marii poczęte zostało nowe życie ludzkie. Wszystko odbyło się wbrew znanym nam prawom biologii i dlatego chrześcijanie uznają to za cud, który nie mógł odbyć się inaczej, jak z woli Bożej. Jednak ten cud polega nie tylko na tym, że poczęcie nastąpiło w łonie panny, nie obcującej                                        z mężczyzną, ale Bóg utożsamił się                      z tym Dziecięciem i ze wszystkim, co stało się w jego późniejszym życiu. Таk rozpoczyna się historia ewangeliczna: niebawem nastąpi narodzenie, obrzezanie, spotkanie w świątyni                      z Symeonem, ucieczka do Egiptu, szatańskie pokusy na pustkowiu, nauczanie, cuda, śmierć i zmartwychwstanie. Jednak cała historia naszego zbawienia rozpoczyna się od tego, że Niebiański Posłaniec oczekuje odpowiedzi ze strony ziemskiej dziewczyny. Bóg nie tylko przemawia do człowieka, ale chce go także słuchać.
Z czysto ludzkiego punktu widzenia całkiem naturalna mogła być obawa: a jak mnie potraktują ludzie, gdy zobaczą, że jestem w ciąży? Przecież nie uwierzą, że ojcem Dziecka nie jest Józef, ale „Duch Święty”, czyli Bóg. Maria nie boi się wyrazić swych rozterek, zadaje pytanie: Kim ma być jej Syn i jak niezwykle ważna misja została jej powierzona. Rozumiejąc jej rozterki, archanioł wskazuje, że u Boga wszystko jest możliwe. O tym świadczy choćby to, że jej kuzynka Elżbieta poczęła dziecko w swojej starości. Później Maria udała się w daleką, kilkudniową drogę z Galilei do Judei, by upewnić się co do Elżbiety. Teraz jednak, pomimo wszystkich wątpliwości, zaskoczenia i niepewności, Maria wypowiada stanowcze i nieodwołalne słowa: niech Mi się stanie według twego słowa! Ten akt zgody na Bożą propozycję to pierwsza pomyślnie zdana próba wiary. Przed taką próbą stali w przeszłości najwięksi z największych: Abraham i Mojżesz. Jednak zanim z ust Marii wybrzmiało słowo zgody, ta zgoda musiała być wypowiedziana Ojcu przez odwieczne Słowo przychodzące na świat: Oto idę (...) abym pełnił wolę Twoją, Boże (Hbr 10,7; Ps 39,8-9). Chrystus nas zbawił przez posłuszeństwo Ojcu. Istotą zbawczego dzieła Chrystusa jest wypełnienie woli Ojca.
Ciekawe, że grecka nazwa święta ’Ευαγγελισμός της Θεοτόκου współbrzmi z Ewangelią, co oznacza „Dobrą Nowinę”. To dlatego ikona Zwiastowania zawsze znajduje się w samym centrum prawosławnej świątyni, na królewskich wrotach prowadzących do ołtarza. Przez te drzwi jest wynoszony kielich z Ciałem i Krwią Syna Bożego i Syna Marii. Oprócz tego na królewskich wrotach umieszcza się ikony czterech ewangelistów. Tak więc cała symbolika królewskich wrót związana jest ze Zwiastowaniem: dzięki Zwiastowaniu Słowo stało się ciałem, które przyjmujemy podczas Komunii Świętej (Priczastija). Natomiast wziąć udział w tej Wieczerzy Pańskiej możemy dzięki temu, że zostaliśmy wezwani przez apostołów ewangelistów.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. Konstanty Bondaruk

Opinie

[1] 2019-04-05 20:16:00 andrzej
dzisiaj przypadkowo dostałem kwietniowy numer przegladu prawosławnego i w zwiazku z tym faktem pojawiła sie potrzeba bliższego zapoznania sie z trescia na obecna chwile nie wiele moge powiedziec ale po pobieżnym przegladnieciu moge jedno powiedzieć ze to czasopismo jest taka mała pigułka przedstawiajaca wydarzenia bieżące w cerkwi.

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token