Numer 5(407)    Maj 2019Numer 5(407)    Maj 2019
fot.Andrzej Charyło
List do pewnej wykształconej kobiety, która narzeka, że nie została odznaczona za dobrodziejstwo
tłum. Vladan Stamenković
Narzeka Pani, że nie została pochwalona ani odznaczona za wielką pracę przy zbieraniu datków na jakiś sierociniec. Inni, którzy nie mają nawet połowy Pani zasług, otrzymali i jedno i drugie, a Pani nic.
Mój Boże, na co Pani narzeka! Na to, co zgodnie z Ewangelią powinno Panią cieszyć. Jeszcze mówi Pani, że robiła to jako chrześcijanka, w imieniu Chrystusa. Ale czy Pani nie wie, że kiedy człowiek w imieniu kogoś innego wykonuje jakąś pracę, od tego i spodziewa się nagrody? Tak jest według Ewangelii. Nagrody trzeba spodziewać się nie od tego, dla kogo się coś wykonuje, lecz od tego, w czyim imieniu się wykonuje. Służący pilnuje owiec w imieniu swojego pana i spodziewa się nagrody od pana, a nie od owiec. Żołnierz walczy w imieniu swego władcy i od niego spodziewa się pochwały i odznaczenia, a nie od tych, przeciwko którym walczy. Tak samo Pani. Jeżeli jako chrześcijanka w imieniu Chrystusa robiła Pani dobre uczynki, to od Chrystusa powinna Pani spodziewać się nagrody, a nie od kogoś innego. Czyż Pan nie obiecał nagrody wiecznej każdemu, kto robi dobre uczynki w jego imieniu lub cierpi niesprawiedliwie z powodu jego imienia? Czyż nie powiedział On: Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie (Mt 5,12). Ktoś niewidoczny przysłał nas na ten świat. Ktoś niewidoczny wybrał dla nas zadanie na tym świecie. Ktoś niewidoczny zabiera nas z tego świata. Do tego Niewidocznego mamy się modlić, w Niego się wpatrywać, od Niego się spodziewać. Co możemy dostać od wyrobników podobnych do nas samych? I czego możemy się domagać od tych, którzy co minutę pogrążają się w otchłani śmierci, tak jak szarańcza skacząca z brzegu w przepaść?
Zresztą, czy ma Pani pewność, że jest Pani w stanie znieść sławę i pochwałę od ludzi? Święty Jan Klimak musiał znać naturę człowieczą lepiej niż Pani i ja, kiedy powiedział: Nikt oprócz świętych nie może usłyszeć o sobie pochwały od ludzi bez żadnej szkody. Bowiem tylko ludzie święci mogą przejrzeć człowieka i zobaczyć, skąd wydobywane są słowa pochwały. Czasami nawet najbardziej mętna woda zabłyśnie w słońcu tak, jakby była bystra. Czasami pod cienką warstwą wody ukryty jest głęboki muł. Bardzo często takie właśnie są dusze tych, którzy nas chwalą. Dlatego święci mężczyźni i święte kobiety, czytając pochwały o sobie, uważają je albo za niewiedzę, albo za celowe kłamstwo.
Więcej ludzi straciło duszę z powodu światowej sławy i pochwał niż z powodu pogardy i szyderstwa. Czy wie Pani do jakich ludzi zalicza Chrystus tych, którzy pragną sławy i pochwał od ludzi? Do niewiernych. Proszę przeczytać jego rozmowę z Żydami, a potem zastanowić się, do której strony Pani należy. Powiedział On: Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga (J 5,44)? Tak więc, po której stronie jest Pani? Jeżeli po stronie Chrystusa – czego ja Pani z całego serca życzę – nie może Pani domagać się sławy od ludzi, lecz tylko sławy, która pochodzi od samego Boga. Proszę nie zazdrościć ani trochę tym, którzy walczą o ludzką sławę i pochwałę. Wręcz przeciwnie, niechaj Pani im współczuje. Tak jak oni sami sobie będą współczuć, kiedy doznają rozczarowania. Ponownie Pani mówię: proszę im współczuć, bowiem z powodu zaślepienia swego oddali oni wieczne za przemijające, Boże za ziemskie, prawdziwe za fałszywe.
Bóg niechaj Panią oświeci i pobłogosławi.

tłum. Vladan Stamenković
„Listy misjonarskie”
wydał hajnowski Bratczyk

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token