Numer 7(409)    lipiec 2019Numer 7(409)    lipiec 2019
fot.
Biblia ekumeniczna
Grzegorz Jacek Pelica

W oczekiwaniu na uroczystość Pięćdziesiątnicy lubelska społeczność ekumeniczna spotkała się na promocji Biblii ekumenicznej. W ostatnią środę maja wierni wszystkich Kościołów i wspólnot chrześcijańskich miasta Lublina zostali zaproszeni do lubelskiej katedry Przemienienia Pańskiego przy ul. Ruskiej.




- W tym szczególnie podniosłym dla Cerkwi prawosławnej czasie wychwalamy powstanie z martwych Chrystusa słowami troparionu Chrystus powstał z martwych, śmiercią śmierć zwyciężył, a przebywającym w grobach darował życie wieczne. Apostoł Paweł mówił, że gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, daremna byłaby nasza wiara i próżne by było nasze nauczanie. Dlatego w podniosły sposób i długo celebrujemy święto świąt i uroczystość ponad wszelkie uroczystości – mówił o. mitrat Andrzej Łoś, witając zebranych na wieczerni członków „rodziny ekumenicznej”. Nabożeństwo było wprowadzeniem do debaty o ekumenicznym przekładzie Biblii. W zastępstwie nieobecnego władyki Abla, o. Andrzej Łoś powitał biskupa siemiatyckiego Warsonofiusza, rzymskokatolickiego ks. biskupa Mieczysława Cisło, regularnie i twórczo uczestniczącego w inicjatywach środowiska lubelskiego, oraz ks. prof. Sławomira Pawłowskiego z KUL i ks. Andrzeja Gontarka, przewodniczącego wspólnoty polskokatolickiej i regionalnego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej. Misję i wielką odpowiedzialność opracowania i wydania Biblii ekumenicznej wzięło na siebie Towarzystwo Biblijne (od 1946 roku w rodzinie Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych), którego dyrektor Małgorzata Platajs wraz z Kaliną Wojciechowską, profesor ChAT, wzięła udział w panelu biblijnym. Poprowadził go Dariusz Bruncz. Po co jest nam Biblia ekumeniczna? – Biblia, jaka by nie była, to przede wszystkim Słowo Boże – mówił biskup Warsonofiusz – a jej czytanie w prawosławnej tradycji wschodniej równa się modlitwie. W laicyzującym się świecie ludzie szukają wartości fundamentalnych, metafizycznych, duchowych. Biblia to łączący nas wszystkich refren: Chrystus modlił się, aby wszyscy byli jedno. To odsłania nam właściwą perspektywę chrześcijaństwa, którego drogi się rozeszły, ale idea jedności ciągle pozostaje do zrealizowania. Ludzie niewierzący, ateiści i oddaleni od Boga mówią: jaki chrześcijaństwo ma sens, skoro jest tyle wyznań? Wspólne wydanie Biblii pokazuje, że potrafimy wspólnie pracując i modląc się, słowo Boże przekazać współczesnemu człowiekowi, aby stało się Słowem Żywym, służąc jedności wszystkich, którzy posługują się językiem polskim. Dzieje się cud, gdy przychodzą ludzie i mówią: „Czytając Biblię ekumeniczną doznajemy łaski, rzeczywiście Słowo jest żywe i zawsze aktualne”. To jest odpowiedź dla współczesnego człowieka, który pozostaje daleko od chrześcijaństwa.

 

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)


Grzegorz Jacek Pelica

fot. autor

 

 


Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token