Numer 10(412)    Październik 2019Numer 10(412)    Październik 2019
fot.Anna Blakicka
Wzory
Elżbieta Czykwin
Bohaterowie „Siewców”, książki pod redakcją Anny Radziukiewicz, wydanej przez Fundację Ostrogskiego, mogą tę lukę wypełnić. Ich biografie są różnorodne i pokazują, iż wiara nie jest gorsetem ograniczającym ludzką wolność ekspresji, ale przeciwnie – impulsem, który pozwala na pełnię samorealizacji osobistej, społecznej i duchowej.
Pedagogika współczesna jakby zagubiła duchową stronę człowieka. Mówi się dużo o intelekcie, coraz więcej o emocjach, o umiejętnościach i sprawnościach, ale ta strona została jakby zapomniana. A przecież to „babuszki”, niekoniecznie wysoko wykształcone, sprawne czy bywałe w świecie, przechowały w najtrudniejszych czasach dar wiary i przyrodzoną dobroć.

Trwałym dziedzictwem Oświecenia i upowszechnienia naukowego oglądu świata jest przyglądanie się rzeczom i sprawom niejako z zewnątrz. Jest to perspektywa obserwatora, której przeciwstawia się perspektywę aktora. Inaczej patrzy na obiad w restauracji krytyk kulinarny, inaczej kucharz, który go ugotował.  Odmiennie widzą mecz komentator i piłkarz. Obie perspektywy zacierają się, kiedy ludzie są sobie bliscy, jak w rodzinie, gdzie małżonkowie wymieniają się obowiązkami. Perspektywa aktora jest bliższa większości ludzi i taką perspektywę prezentują postacie zaangażowane osobiście i analizujące także proces służenia Cerkwi, w różnych okolicznościach. Krytyka, oskarżenia, narzekanie, szukanie dziury w całym, ustępują tu miejsca konstruktywnym działaniom i wierze w dobro ludzi, którzy dołączą się do starań i słusznej sprawy. Wiara w zwycięstwo niweluje postawy defetystyczne, polegające na ciągłym przewidywaniu niepowodzenia.
Nikt z nagrodzonych jubilatów nie jest wyalienowany ze swojej społeczności. Każdy z nich w naturalny sposób jest z innymi i daje świadectwo jedności w wierze. To rys charakterystyczny, a obcy dzisiejszym niewspólnotowym, indywidualistycznym, czasom.
Budowanie wspólnoty poprzez okazywanie miłosierdzia i miłości innym, dewiza „ze wszystkimi pokój miejcie”, są osnową działania. Przyjaźnie, koleżeństwo i charakterystyczna „zgodliwość” i „niepamiętliwość krzywd” stały się osnową działań Bractwa Młodzieży Prawosławnej, młodzieżowych pielgrzymek, charytatywnej pomocy udzielanej targanej wojną Serbii, meczy prawosławnych, konkursów rysunkowych dla dzieci, prawosławnych domów opieki, obozów młodzieżowych czy prawosławnego harcerstwa oraz innych, niewymienionych form aktywności.
Zdrowa rodzina staje się dla każdego z nas przykładem „relacji czystej” (Giddens), a więc takiej, w której każdy traktowany jest z miłością, uwagą, szacunkiem i zgodnie z jego możliwościami. Poczucie, iż się jest kochanym bezwarunkowo, jest niezbywalnym bagażem, pozwalającym na ułożenie sobie późniejszych intymnych więzi, umożliwia oddanie tego, co otrzymaliśmy od bliskich w rodzinie. Taka zdrowa rodzina może nieporównanie łatwiej funkcjonować, jeśli zbudowana jest na fundamencie wiary.
Dawanie innym – miłości, serca, współczucia, zrozumienia, troski nie pasuje do słowa „dawanie”. Jako homo economicus skłonni jesteśmy myśleć, że skoro coś komuś dajemy, to się tego czegoś pozbywamy i to coś się w końcu wyczerpuje. Tymczasem ofiarowywanie innym wymienionych cnót nie tylko się nie wyczerpuje, ale nasila oraz nabiera mocy uszlachetniającej darczyńcę. Autobiograficzne wyznania postaci Siewców stanowią tego dobitną ilustrację.     
Zamiast pretensji do życia bohaterowie opowieści snują historie osadzone na wdzięczności, kontynuują niemodną nutę Sława Bogu za wsio i dziękują za błogosławieństwa Boże, za dary, pokazując tym samym sensy w tym świecie, który nie jest sprawiedliwy, a co więcej konstatacja o jego niesprawiedliwym obliczu staje się narastająco obecna w naszym życiu. Ludzie jednak, nawet najwięksi zbrodniarze, pragną wydać się sami sobie i innym zasadniczo dobrzy, powodowani szlachetnymi intencjami. Taka tendencja stanowi wyraz dobrej, jakkolwiek skażonej złem, natury ludzkiej. Wszyscy uhonorowani Nagrodą Ostrogskiego starają się apelować do tej lepszej strony każdego z nas, lepszej, bo więziotwórczej i konstruktywnej, zadając kłam wspomnianym wyżej trendom współczesności.
Pragnienie sukcesu indywidualnego, przenikające tkankę współczesnego świata Zachodu, odbija się często od różnego rodzaju niemożności. Nie każdy odnosi sukces w doczesnym rozumieniu. Pieniądze, sława, władza nie są i nie mogą być udziałem wszystkich. Może na szczęście? Może dzięki temu pozostaje przestrzeń do duchowego zagospodarowania na własny użytek i ku Bożej chwale. Może niemodne Zbawienie staje się osiągalnym i dostępnym horyzontem dla naszych poczynań?
Jeśli ktoś chciałby kiedyś znaleźć materiał do analizy tożsamości językowej świadomych własnego losu aktorów życia społecznego, zawartość „Siewców” świetnie się do tego nadaje. Pełne niuansów przemyślenia każdego/ej z prezentowanych Laureatów/ek wymagały niezwykle pieczołowitej obróbki.
Redaktor Anna Radziukiewicz, prowadząca wiele z tych wywiadów i zaprzyjaźniona osobiście z wieloma ze swoich rozmówców, wywiązała się z tego zadania znakomicie. Bez serdecznego, wnikliwego i rozumiejącego dopatrzenia książka nie osiągnęłaby takiego poziomu.
Czytajmy „Siewców” i polecajmy książkę naszym bliskim i przyjaciołom, chyba, że nie chcemy, aby ich życie było lepsze…        
 
Elżbieta Czykwin

Siewcy, pod redakcją Anny Radziukiewicz, Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego, Białystok 2019, ss. 576.
 



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token