Numer 11(413)    Listopad 2019Numer 11(413)    Listopad 2019
fot.Wiaczesław Perek
Obrońca hezychazmu
Andrzej Charyło
Św. Grzegorz Palamas urodził się w 1296 roku w rodzinie arystokratycznej w Azji Mniejszej. Dorastał na dworze cesarza Andronika II Paleologa, który był mecenasem pisarzy i naukowców. Otrzymał staranne wykształcenie w zakresie klasycznej myśli greckiej. Pomimo perspektyw obiecującej kariery, zdecydował się poświęcić całkowicie modlitwie i kontemplacji w odosobnieniu. W 1317 roku udał się na Górę Atos, gdzie przez prawie dwadzieścia lat wiódł życie monastyczne. Zapoznanie się z tradycją wspólnotową, czyli cenobityczną, jak również z tradycją anachorecką, pozwoliło zdobyć nowe doświadczenia w życiu duchowym i poszerzyć znajomość tekstów patrystycznych.

W wieku trzydziestu lat św. Grzegorz Palamas udał się do Salonik, gdzie został wyświęcony na kapłana. Po założeniu niedaleko miasta pustelni praktykował przez pięć lat surową ascezę. Około 1331 roku powrócił na Górę Atos, gdzie zamieszkał w pobliżu Wielkiej Ławry. Wkrótce spokojne anachoreckie życie zostało zakłócone przez spór teologiczny. Wywołał go przybyły do Konstantynopola Grek z Kalabrii Barlaam, który zaczął głosić własną naukę o poznaniu Boga, rozumieniu mistycyzmu, poddając krytyce hezychastyczny sposób modlitwy, rozpowszechniony wśród mnichów na Atosie.
Św. Grzegorz w odpowiedzi na liczne zarzuty napisał dzieło polemiczne „Triady w obronie świętych hezychastów”, pierwszą teologiczną syntezę życia duchowego ortodoksyjnego monastycyzmu. Dzieliło się  ono na trzy części, po trzy traktaty każda. Wartość filozofii świeckiej została w nim określona jako względna. W traktacie opisano szczegółowo hezychastyczną metodę skupienia umysłu oraz rozróżnienie istoty i energii w Bogu. Dzieło przedstawiało naukę o przebóstwieniu człowieka, które możliwe jest dzięki niestworzonym energiom boskim, przekazywalnym i różnym od niepoznawalnej i nieprzekazywalnej istoty Boga.
Hezychazm jako stan kontemplacyjny nawiązywał do monastycyzmu pustyni i całej tradycji monastycznej w ogóle, natomiast metoda modlitwy serca rozwinęła się najpierw w monasterze św. Katarzyny na górze Synaj, a następnie upowszechniła się w monasterach nad Bosforem, na górze Aussenzio, by następnie znaleźć uznanie i zakorzenić się na górze Atos. Została przyniesiona tam przez św. Grzegorza Synaitę, który zapoznał się z tą praktyką modlitewną na Synaju, a później również na Krecie. Za ostateczny cel kontemplacji uważano niestworzone światło Boże, to samo które oświeciło apostołów w czasie przemienienia Chrystusa na górze Tabor. Jednakże osiągnięcie tego stanu związane było bezpośrednio z nieustannym powtarzaniem słów modlitwy Jezusowej. Zalecano, aby w milczeniu i pokucie pierwszą część „Panie Jezu Chryste, Synu Boży” odmawiać na wdechu, drugą „,zmiłuj się nade mną” w czasie wydechu.

Przeciw nowej praktyce hezychastycznej stanowczo wystąpił Barlaam Kalabryjski. Opracowany przez niego traktat „O pochodzeniu Świętego Ducha, przeciwko łacinnikom” wywołał polemikę ze św. Grzegorzem Palamasem. Spór dotyczył możliwości poznania Boga i tym samym przedstawienia w sposób niezaprzeczalny spraw odnoszących do Świętej Trójcy. Św. Grzegorz twierdził: „To prawda, że światło, którym cieszą się święci, jest Boskie i niestworzone i nazywa się boskością, nie jest jednak substancją Bożą, lecz energią, i łaską, i chwałą, i blaskiem, które podarowane zostały świętym przez substancję Bożą (...) i w których święci uczestniczą. Światło to jest nieodłączne i nieoddzielne od substancji Bożej”.
Wobec narastających sporów i wzajemnych oskarżeń 10 czerwca 1341 roku został zwołany synod w Konstatynopolu w świątyni Hagia Sophia. Uczestniczyli w nim cesarz Andronik III Paleolog, patriarcha Jan Kalekas, marszałek dworu Jan Kantakuzen oraz biskupi i namiestnicy monasterów. W czasie obrad nie poruszono zagadnień związanych z Filioque, od którego zaczął się spór pomiędzy Barlaamem a Palamasem, natomiast debata dotyczyła doświadczenia światła niestworzonego oraz sposobu modlitwy hezychastów atoskich. Ostatecznie synod potępił twierdzenia Barlaama, według którego światło przemienienia na górze Tabor nie było niestworzone i tym samym nie było prawdziwie Boskim światłem. Jego nauki zostały jednoznacznie potępione jako bluźniercze, wywrotowe i obce.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Andrzej Charyło, fot. autor

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token