Numer 11(413)    Listopad 2019Numer 11(413)    Listopad 2019
fot.Wiaczesław Perek
W Trnawie na Słowacji
o. mitrat Stanisław (Eustachy) Strach
Na zachodnią Słowację pojechałem na zaproszenie pani Darii i jej rodziny. Poznałem ich podczas – opisywanych już w PP 9/2019 – uroczystości z okazji jubileuszu 130-lecia najstarszej czeskiej cerkwi, we Franciszkowych Łaźniach. Kiedy dowiedzieli się, że współpracuję z Przeglądem Prawosławnym, uznali, że zainteresuje mnie ich wspólnota Świętej Trójcy w Trnawie, gdzie pani Daria jest chórzystką i cztiecem.

Trnawa to pięknie położone wśród wzgórz, okazałe, pełne zabytków, liczące obecnie około siedemdziesięciu tysięcy mieszkańców miasto, stolica kraju trnawskiego, odpowiednika województwa. Najstarsza wzmianka o nim pochodzi z 1152 roku. W 1238 roku Trnawa otrzymała od króla Węgier (w granicach Węgier, jak cała Słowacja, pozostawała do 1918 roku) prawa wolnego miasta królewskiego. Pod koniec XIII wieku została otoczona murami obronnymi. Część fortyfikacji zachowała się do dziś i stanowi jeden z najcenniejszych zabytków tego typu w Europie.
W Trnawie zmarł w 1382 roku Ludwik, zwany u nas Węgierskim, król Węgier i Polski, ojciec Jadwigi, królowej (a właściwie króla) Polski, żony Władysława Jagiełły. W 1430 roku pod Trnawą stoczona została bitwa wojsk husyckich z połączonymi siłami węgiersko-czesko-serbskimi. Husyci, którzy ponieśli poważne straty, wycofali się, wkrótce jednak na kilka lat opanowali miasto. Kiedy w XVI wieku Ostrzyhom, siedziba węgierskich rzymskokatolickich prymasów, znalazł się pod turecką okupacją, to właśnie Trnawa aż do 1820 roku stała się głównym ośrodkiem kultu religijnego w państwie węgierskim. W mieście wzniesiono wiele okazałych świątyń, przez co Trnawa bywa nazywana „Małym Rzymem”, i obiektów rezydencjonalnych, z których najbardziej znany to budynek obecnego Centrum Sztuki Współczesnej.

Prawosławie pojawiło się w Trnawie wraz z greckimi kupcami oraz serbskimi uciekinierami z terenów zajętych przez imperium osmańskie. Pałac wzniósł tam na przykład serbski możnowładca Parle Bakić. Tam też w XVII z jezuickiej drukarni wychodziły serbskie księgi. Cały ten czas w tym arcykatolickim ośrodku prawosławni modlili się we własnej świątyni.
Na początku XVIII wieku wznieśli nową cerkiew, a w połowie tego stulecia powołano parafię, w jurysdykcji patriarchatu serbskiego, która działała do połowy ubiegłego wieku. Po przewrocie komunistycznym majątek wspólnoty parafialnej ulegał stopniowemu wywłaszczeniu i upaństwowieniu, a w 1970 roku cerkiewny budynek stał się częścią Muzeum Zachodniosłowackiego. Nie można go obecnie zwiedzać ze względu na stan techniczny – w każdej chwili grozi zawaleniem.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

o. mitrat Stanisław (Eustachy) Strach, fot. archiwum autora

Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token