Numer 12(414)    Grudzień 2019Numer 12(414)    Grudzień 2019
fot.Anna Radziukiewicz
Dwa pytania
Eugeniusz Czykwin
Podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu  IX kadencji prezydent Andrzej Duda w orędziu dużo mówił o potrzebie wspólnego działania, łagodzeniu politycznych sporów, apelował o wzajemny szacunek. – Ogromnie się cieszę – stwierdził – że jest tak szeroka reprezentacja społeczna w tej Izbie. Przypomniał, że mamy również wiele różnych wyznań w Polsce.
– Są ludzie, którzy deklarują się jako katolicy, jako wyznawcy prawosławia, protestanci, ewangelicy, są bardzo różne religie Wróciła także do Polski religia mojżeszowa. Co jest jednak ważne? Otóż chcę Państwu przypomnieć czasy, kiedy ta wielość religijna w Polsce była jeszcze silniejsza niż dzisiaj, kiedy mówiło się, że Polska jest w ogóle państwem wielonarodowym. (…) Dla mnie Polakiem jest ten, kto ma Polskę w sercu – to jest najważniejsze kryterium.
Że wzajemny szacunek jest potrzebny, okazało się już na wstępie, kiedy marszałek senior Antoni Macierewicz „zapomniał” oficjalnie przywitać niektórych obecnych, między innymi byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Dopiero gdy Włodzimierz Czarzasty zwrócił uwagę Andrzejowi Dudzie i ten powiedział: „Chciałbym przywitać prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego”, marszałek senior przyłączył się do powitania. Inaugurujące posiedzenie pokazało, że debata w obecnej kadencji będzie nie tylko ostra, ale i merytoryczna, a rządzącym dużo trudniej będzie ignorować głosy opozycji. Ciekawie zapowiada się konfrontacja większości sejmowej z posłami (jest ich jedenastu) Konfederacji, którzy określają siebie jako „ideową prawicę”, co ma sugerować, że PiS wraz z ugrupowaniami Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina „ideowe” nie są.
19 listopada premier Mateusz Morawiecki wygłosił exposé, entuzjastycznie oklaskiwane przez sejmową większość i bezwzględnie krytykowane przez opozycję. Exposé jest rzadką okazją do zadania rządowi pytania na dowolny temat. Zadałem, z uwagi bardzo ograniczony czas (minuta), dwa następujące:
„Na przestrzeni ostatnich sześciu lat w Puszczy Białowieskiej umarło 1,5 mln drzew. Zginęły drzewa na powierzchni ponad 7 tys. hektarów. Zagrożonych jest kilka gatunków, ale zagrożona jest także ludność regionu Puszczy Białowieskiej. Ludność ta w zdecydowanej większości należy do białoruskiej mniejszości. Społeczno-ekonomiczna degradacja tego regionu spowodowała, że od 1990 roku liczba ludności powiatu hajnowskiego zmniejszyła się o ponad 30 proc. W tym samym czasie w sąsiednim powiecie wysokomazowieckim, gdzie nie mieszkają mniejszości, ubyło tylko 6 proc. mieszkańców. Zmuszani do wyjazdu, zastraszani, stygmatyzowani przez polskich nacjonalistów w marszach głoszących chwałę tych, którzy pacyfikowali prawosławne wsie i mordowali ich mieszkańców, wyjeżdżają i tracąc kontakt ze swoją ojcowizną, tracą swą tożsamość, szybko się polonizują. W okresie między spisami powszechnymi 2002 i 2011 roku liczba deklarujących się jako Białorusini w województwie podlaskim spadła o blisko 20 proc. Mam dwa pytania. Czy rząd podejmie działania interwencyjne, powstrzymujące dalszą społeczno-ekonomiczną degradację regionu zamieszkałego przez mniejszości wyznaniowo-narodowe w województwie podlaskim? I drugie: Jakie działania podejmie rząd, by ratować Puszczę Białowieską przed dalszym wymieraniem? Bardzo proszę o odpowiedzi na piśmie”. Odpowiedź, mam nadzieję, otrzymać w ciągu miesiąca.

(ciąg dalszy dostępny w wersji drukowanej lub w E-wydaniu Przeglądu Prawosławnego)

Eugeniusz Czykwin 



Twoja opinia


imię:
email:
komentarz
wpisz tekst z obrazka: token